Corey Taylor wyjaśnia tytuł nowego albumu Stone Sour i komentuje wypowiedź wokalisty Linkin Park

Im bliżej premiery albumu Stone Sour, tym większa staje się aktywność wokalisty zespołu, Corey’a Taylora, w mediach. Tym razem Taylor wyjaśnia tytuł nowego krążka, upomina Chestera Benningtona z Linkin Park oraz zwierza się w świeżym programie „The Therapist”.

„Hydrograd”, nowa płyta Stone Sour, ukaże się już 30 czerwca nakładem Roadrunner. Materiał został zarejestrowany w Sphere Studios w Kalifornii pod okiem producenta Jay’a Rustona. Corey Taylor niedawno zdradził, skąd pomysł na tak oryginalny tytuł:

Biegłem przez lotnisko we wschodniej Europie. To wydarzyło się zaledwie kilka lat temu i bez obrazy dla tego lotniska – było ono trochę przestarzałe, nie było tam żadnych nowoczesnych ulepszeń. Informacje na temat bramek wyświetlane były na takich odlschoolowych tablicach z tymi kanciastymi literami i numerami rodem z lat 80. To byłby szczyt techniki na Times Square w, bo ja wiem, 1968 roku. Tak więc nie jest to tylko niemożliwe do odczytania, ale też przewija się ciągle z normalnych liter na cyrylicę. Przewija się także w różnych językach. Mój mózg próbował wszystko poskładać, podczas kiedy duch skupiał się na nieprzegapieniu lotu. Pomyślałem: „przejdę jedną bramkę, poszukam dalej, mógłbym przysiąc, że usłyszałem „Hydrograd”, pobiegnę jeszcze sekundę, „Hydrograd”? Gdzie do licha leży „Hydrograd”?”. Zatrzymałem się, wróciłem do bramki i patrzę, jak napisy się znowu zmieniają i zmieniają i zmieniają i… nic. Nic nie powiedziało „Hydrograd”. To nawet nie zaczynało się na „h”. Nie było nawet blisko… A ja siedziałem tam i myślałem, kiedy mój rozsądek mnie opuści, próbując to zrozumieć. Poszedłem dalej, ale pomyślałem, że to super nazwa i zachowałem ją na później.

Nie obyło się również komentarza skierowanego do kolegi po fachu, Chestera Benningtona z Linkin Park. Linkin Park szykuje się do wydania nowego krążka zatytułowanego „One More Light”. Jego przedsmak ukazuje singiel „Heavy” (grany bodajże na wszystkich polskich komercyjnych stacjach radiowych), który nie jest znowu aż taki ciężki. Fani zawiedli się złagodzonym, wręcz popowym brzmieniem zespołu, ale Bennington w robieniu popu nie widzi nic złego i broni kawałka wszelkimi możliwymi sposobami.

Corey postanowił odnieść się do najostrzejszych słów Chestera, który stwierdził, że fani jego kapeli powinni „ruszyć kurwa do przodu” i przestać pytać o to, kiedy grupa wróci do brzmienia z debiutanckiego albumu „Hybryd Theory” z 2000 roku.

W wywiadzie dla radia KFMA-FM Taylor powiedział:

Rozumiem, w jakim znalazł się położeniu, ale Boże, nigdy bym nie powiedział czegoś takiego w sposób, w jaki on to zrobił. Można być sfrustrowanym i można chcieć tego, żeby ludzie przyjęli ten rozwój. Ale jednocześnie powinno się być szczęśliwym z powodu ludzi, którzy dalej są z tobą i ciągle uwielbiają muzyką, którą zrobiłeś, ten album, który zrobiłeś. „Hybryd Theory” był świetną fuzją rockowego albumu z elementami popu i wspaniałymi piosenkami. (…) Cieszcie się tym, co macie. Cieszcie się tym, że ludzie ciągle przychodzą na wasze koncerty, żeby zobaczyć was na żywo. Dajcie fanom trochę czasu. Może za dwa, trzy lata nagrasz nowy album, a wtedy ludzie bardziej docenią poprzedni.

Od maja Viceland seruje nowy program „The Therapist”, w którym doktor Siri Sat Nam Singh zaprasza ludzi ze świata kultury i sztuki, aby zagłębić się w ich psychikę, przeszłość i teraźniejszość. Zgodnie z konwencją programu poza operatorami kamery w studiu nie ma nikogo innego, nie ma powtarzania ujęć. Każdy zaproszony w pełni zanurza się w sesję terapeutyczną, a doktor Siri prawdziwie angażuje się i przełamuje emocjonalne bariery.

Gościem kolejnego odcinka będzie nie kto inny jak Corey Taylor, którego przeszłość nie zawsze była kolorowa. W 2014 roku wokalista zdradził, że w swoim życiu zmagał się z depresją, alkoholizmem czy bezdomnością. Już jako nastolatek regularnie zażywał narkotyki. Mając 17 lat, wylądował na ulicy. Niedługo później po spożyciu sporej ilości tabletek obudził się w szpitalu. Drugą próbę samobójczą przeżył w 2003 roku, kiedy zmagając się z alkoholowym problemem, próbował wyskoczyć z hotelowego balkonu. Uratowała go ówczesna żona, stawiając przy tym ultimatum: ona albo alkohol. Ponoć od tamtego czasu muzyk stroni od procentów. O czym tym razem opowie Taylor? Przekonać się będzie można 22 maja. Zapowiedź odcinka poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *