Sklep
 
Szukaj
 
Partnerzy
 
Konkursy
 
Redakcja
 
Kontakt
YouTube
Last.fm
MySpace
Facebook
RSS
Strona główna
Recenzje
Wywiady
Relacje
Foto
Koncerty
Forum
Jeden na Jednego
Koncerty
Ceti (Ghost From The Past World)
Wartribe Promotion Tour 2012
Suffocation w Polsce
Deathcore Legion Tour 2012
Blitzkrieg VI
War For Satan European Tour 2012
Najnowsze recenzje
Saratan - Antireligion
Resistance – To Judge And Enslave
Hatesphere - The Great Bludgeoning
Machine Head - Unto The Locust
Mastodon - The Hunter
Reklama
Wywiad z Oli Dris (Resistance)
Co słychać w
Resistance
, tuż przed premierą najnowszego albumu, zatytułowanego "To Judge And Enslave"?
Planujemy rozpocząć promocję naszego najnowszego materiału w rodzinnej Belgii i Francji. Później, w marcu 2012 będziemy podróżować po Polsce u boku
Vader
, jako ich support. Szczegóły tej trasy są aktualnie ustalane i negocjowane.
Słyszałem Wasz najnowszy materiał i muszę powiedzieć, że jestem zachwycony! Co Wy musicie mieć w Waszych (metalowych) głowach, żeby stworzyć tak brutalny i absolutnie bezkompromisowy materiał?
Wielkie dzięki! Cóż, gramy brutalną muzykę od wielu lat. Po paru albumach współtworzenia
Resistance
osiągnęliśmy brzmienie na jakim nam zależało i wszystko elegancko się zazębia. Dzięki temu, riffy na "To Judge And Enslave" powstawały naturalnie.
Czyli "To Judge And Enslave" jest Waszym sposobem na wyrzucenie z siebie złości? Ten album to kwintesencja cężkości i agresji!
Faktycznie, muzyka jest dla nas wentylem, którym, upuszczamy całą naszą złość i frustrację. Ponadto – agresja jest dla nas główną inspiracją. Używamy naszych emocji i doświadczeń, aby komponować brutalne utwory. "To Judge And Enslave" jest swego rodzaju naturalną kontynuacją, swego rodzaju sequelem tego co zamieściliśmy na "Lords Of Torment".
Wydajecie się być niezwykle płodnym artystycznie zespołem. Cztery albumy w ciągu pięciu lat i zaledwie roczna przerwa po wydaniu "Lords Of Torment" i znów kolejny album. Co inspiruje Was do tworzenia tak dobrych i równych albumów w tak krótkim czasie?
Od czasu wydania "Lords Of Torment" spędziliśmy ze sobą bardzo dużo czasu. Koncertując i żyjąc w swoim towarzystwie przez wiele miesięcy, stworzyła się między nami zespołowa więź. Powstawanie nowego materiału szło dzięki temu bardzo sprawnie i po raz pierwszy w historii osiągnęliśmy w stu procentach to, co sobie założyliśmy. Komponowanie zaczęliśmy w listopadzie 2010 roku, a wszystkie utwory były gotowe do zarejestrowania już w marcu 2011. Każdy wydany przez nas album ma swoją własną tożsamość i jest urozmaicony przez to, że zespół naturalnie ewoluuje i rozwija się. Przykładowo, cały materiał z "Lords Of Torment" powstał w przeciągu miesiąca. Nie mieliśmy zbyt dużo czasu na dyskusje i poprawki. Przez to, utwory na tej płycie są dużo prostsze technicznie. Znajdują się na niej niezbyt skomplikowane riffy i proste kompozycje, które są sprawne, jednak mogły by być lepsze. Tym razem, na "To Judge And Enslave" nasze podejście było zupełnie inne. Część z nas zajęła się tworzeniem swoich pomysłów, riffów, beatów perkusyjnych z lub bez ogólnej idei kompozycyjno-strukturalnej. Gdy mieliśmy kilkanaście, bardziej lub mniej, surowych szkieletów, rozpoczęliśmy dyskusję na ich temat. Dokonywaliśmy przeróżnych zmian, chcieliśmy aby każdy numer był dużo lepszy niż jego pierwotna wersja. Później dodawaliśmy solówki, linię drugiej gitary i tak dalej. Wszystkie te zabiegi spowodowały, że "To Judge And Enslave" ostatecznie zdefiniował
Resistance
jako ZESPÓŁ.
I moim zdaniem, udało się Wam, bo "To Judge And Enslave" jest prawdopodobnie Waszym najbardziej dojrzałym dziełem.
Też tak myślę! Wiem, że każdy zespół po wydaniu nowej płyty twierdzi, że to ich kluczowa pozycja w dyskografii, najlepszy album i tak dalej. Przypuszczam, że i my po wydaniu kolejnej płyty będziemy twierdzić, że jest lepsza niż "To Judge And Enslave". Nie mniej jednak, tym razem jesteśmy w stu procentach usatysfakcjonowani ostateczną wersją "To Judge And Enslave" i jest to na pewno najlepszy materiał na jaki nas stać w tej chwili. Tworzenie zajęło nam pięć miesięcy, mimo że nie planowaliśmy tak długiej sesji. Co ciekawe, tworzenie szło niezwykle gładko. Postanowiliśmy połączyć typowe dla
Resistance
potężne partie z prostymi, mrocznymi melodiami (które były swoistym ukłonem w stronę naszych black metalowych inspiracji). Na koniec dodaliśmy zabójcze, death metalowe riffy. Naszym producentem ponownie był Xavier Carion, a praca miała miejsce w studiu Jonathas. Xavier doskonale wie, jakie warunki pracy nam odpowiadają, dzięki czemu współpraca z nim to czysta przyjemność. Co prawda, myśleliśmy o pracy z Danem Swano lub Tue Madsenem, jednak ostateczny wybór padł na Xaviera. Co ciekawe – on sam wyszedł z propozycją, że chętnie pomoże nam zmiksować ten album. Rezultat był powalający, dlatego wspólnie z nim przekroczyliśmy progi Jonathas Studios. Skoro już zdradzam całą historię powstawania "To Judge And Enslave", to muszę wspomnieć o naszej długiej dyskusji na temat okładki. Przez pewien czas nie mogliśmy się zdecydować, kto stworzy grafikę na najnowszy album. Po wielu rozmowach, doszliśmy do wniosku, że postawimy na współpracę z Olve z Blackout Multimedia Studio. Ten artysta współpracował z takimi kapelami, jak:
Enthroned
,
Hunter
,
Corpus Christi
czy
Emptiness
. Olve idealnie zrozumiał ideę albumu i stworzył okładkę, która wspaniale koresponduje z muzyczną i tekstową warstwą "To Judge And Enslave". Dzięki temu, wszystko co związane z płytą – idealnie ze sobą współgra.
W czerwcu zagraliście małą trasę z
Misery Index
. Z tego co wiem – prezentowaliście w jej trakcie niektóre nowe wałki. Jaka była reakcja fanów?
W rzeczy samej, testowaliśmy parę utworów z najnowszej płyty przed jej premierą. Odbiór był fantastyczny, a fani wydawali się być nastawieni bardzo entuzjastycznie.
Misery Index
zawsze był dla nas wielką inspiracją, dlatego gra supportu przed nimi, na wprost ich fanów była prawdziwym testem dla
Resistance
. Koniec, końców – wszystko poszło świetnie. Daliśmy parę świetnych sztuk, pod sceną trwało szaleństwo, a po występach świetnie się bawiliśmy. Czy możemy prosić o coś więcej? (śmiech)
Skoro rozmawiamy o koncertach. Oprócz tych sztuk u boku
Misery Index
, zagraliście całkiem spory tour z polskim
Vader
. Jak wspominacie te występy?
Rozpoczęliśmy promocję "Lords Of Torment" w styczniu 2010 roku, dwudziestoma pięcioma gigami w Europie, jako support dla
Kataklysm
,
Belphegor
oraz
Darkest Hour
. W październiku 2010 supportowaliśmy Pro-Pain na kolejnej trasie po Europie. Kolejną trasę zagraliśmy w marcu 2011 – jako support
Death Angel
we wschodniej Europie. Trzy tygodnie po tej trasie wyruszyliśmy na kolejną trasę, u boku
Vader
i
Krisiun
. Ostatnią trasę zagraliśmy, jak wspomniałeś – w lipcu, u boku
Misery Index
. Każda taka trasa to wspaniałe wspomnienia i historie, których nigdy nie zapomnimy. Za punkt przełomowy w naszej karierze koncertowej uważamy jednak trasę u boku
Kataklysm
. To był dla nas wielki moment i pierwszy poważny tour.
A jak to się stało, że
Vader
zaprosił Was na swoją objazdówkę po Europie?
Prawdę mówiąc, współpracujemy aktualnie z polską agencją koncertową – Massive Music, która zajmuje się również bukowaniem koncertów
Vader
. Chcieliśmy zagrać trasę, a
Vader
szukał supportu na swoje koncerty. Dlatego skorzystaliśmy z okazji i postanowiliśmy otwierać ich sztuki. Przed tym wydarzeniem, zagraliśmy dla Massive trzy trasy, co definitywnie pomogło przy współpracy z
Vader
. Massive Music to taka duża rodzina (śmiech).
Niektórzy nie lubią mówić o swoich rodakach, ale zapytam.
Aborted
wydaje się być najbardziej popularnym i doświadczonym zespołem z Waszej ojczyzny – Belgii. Starsi koledzy byli więc dla Was inspiracją przy tworzeniu kapeli w 2003 roku, czy Wasi idole to ktoś zupełnie inny?
Oczywiście, że
Aborted
, obok
Enthroned
są najbardziej popularnymi i największymi metalowymi kapelami w Belgii. Nie ulega wątpliwości, że obydwa te zespoły były dla nas wielką inspiracją. Pamiętam, jak po premierze "Goremageddon" wszyscy w Belgii oszaleli na punkcie
Aborted
i zastanawiali się jak, w tak krótkim czasie udało im się osiągnąć status tak wielkiego zespołu. Często w europejskich mediach mówi się o
Aborted
, jednak zapomina o
Enthroned
i o tym co dokonali. Według mnie Enthroned to jedna z najlepszych black metalowych kapel w Europie. Ponadto, w Belgii scena metalowa ciągle się rozwija, a zespoły takie jak
Emtpiness
,
Pestifer
czy
The Last Shot Of War
są niemal nieznane, mimo że zasługują na wielki szacunek. Osobiście, inspiruję się Devinem Townsendem, Jamesem Hetfieldem,
Morbid Angel
,
Machine Head
oraz
Belphegor
. Każdy w zespole ma swoich idoli, a wypadkową naszych inspiracji jest
Resistance
.
Widziałem, że w trakcie jednej z Waszych sesji zdjęciowych przywdziałeś koszulkę
Decapitated
. Lubicie polskie zespoły?
(śmiech) Tak! Jestem fanem
Decapitated
. Organizowałem im koncert w Belgii, gdy grali swoją trasę po powrocie na scenę. Ponadto pomogłem im zorganizować koncert tego lata, we Francji. Wciąż utrzymuję kontakt z Voggiem, a każdy muzyk z obozu
Decapitated
to wspaniały gość. Prawdę mówiąc, jestem fanem polskiej sceny metalowej. Często słucham
Dies Irae
,
Yattering
,
Behemoth
,
Hate
czy
Vader
. Ostatnio moja wytwórnia podpisała kontrakt ze świetną, młodą kapelą z Polski –
Dust 'N' Brush
.
Mało kto lubi w dzisiejszych czasach rozmawiać o szufladkowaniu muzyki. Gdybyś jednak musiał włożyć
Resistance
do jednej z nich – na co padłby wybór? Czujecie się bardziej klasycznymi death-metalowcami, czy nowomodnymi deathcore'owcami?
Uważam, że gramy po prostu ekstremalny metal / death metal. Gdy zaczynaliśmy grać pod szyldem
Resistance
, uważano że gramy deathcore, ze względu na breakdowny, wolne partie gitar i tak dalej. Jeśli ktoś uważa, że gramy deathcore – muszę stwierdzić, że
Bolt Thrower
wymyślił deathcore dawno, dawno temu (śmiech). A chyba tak nie było? A tak na poważnie, nowy album powinien zjednoczyć fanów death metalu, black metalu, thrash metalu, głośnego metalu, a nawet grindcore'u. Każdy kto lubi ekstremalny metal, powinien znaleźć na tej płycie coś dla siebie. Mam nadzieję!
Jakie są więc Wasze plany na najbliższą przyszłość? Planujecie konkretną promocję "To Judge And Enslave" czy wolicie po Nowym Roku wrzucić na luz i chwilę odpocząć?
Premiera "To Judge And Enslave" jest zaplanowana na 27 stycznia 2012 w Europie. Impreza związana z wydaniem płyty, połączona z pierwszym odsłuchem nowego albumu odbędzie się jednak tydzień wcześniej, 21 stycznia w Belgii. Po tym planujemy zagrać parę sztuk z
Enthroned
i
Sinister
na zachodzie Europy.
Ale koncerty w Polsce u boku
Vader
są pewne?
Bez dwóch zdań! Pojawimy się w Polsce w marcu i zagramy 10-15 koncertów u boku
Vader
i paru innych polskich zespołów. Do tej pory udało nam się odwiedzić Warszawę, Głogów i Kraków i każdy z tych koncertów był świetny. Ponadto, kochamy polską wódkę! (śmiech)
Wielkie dzięki za swój czas na wywiad. Raz jeszcze – wielkie gratulacje za nowy album. Jest niesamowity! Powodzenia przy aktywnej promocji i do zobaczenia w Polsce. Ostatnie słowa należą do Ciebie.
Wielkie dzięki za polskie wsparcie dla
Resistance
. Nie możemy się doczekać powrotu do Polski i zagrania paru niesamowitych gigów w kilku polskich miastach, prezentując nowy materiał. Zapraszamy na koncerty i do wspólnego imprezowania po nich!
Dodaj na:
Wszelkie prawa zastrzeżone (c) 2009 - 2012 dla
metalnews.pl
Użytkownicy online:
12
Web Toolbar by Wibiya