Strona główna » Alexi Laiho z Children Of Bodom: “z wiekiem kace stają się kurewsko złe”
INNE NEWSY

Alexi Laiho z Children Of Bodom: “z wiekiem kace stają się kurewsko złe”


Nie ma co ukrywać, że trasy koncertowe rockowych i metalowych zespołów idą zapewne w parze ze sporymi ilościami alkoholu. Wygląda na to, że większość artystów znalazła złoty środek pomiędzy graniem a piciem, chociaż zdarzają się pojedyncze wpadki, tak jak w przypadku Marilyna Mansona, który podczas kilku ubiegłorocznych koncertów w wyniku upojenia bełkotał do mikrofonu i zapominał tekstów, czy fińskiego Azazel, który zdobył internetową sławę poprzez picie na scenie i spektakularny upadek z niej.

Biżuteria dla fanów rocka i metalu

Tymczasem Alexi Laiho, frontman zespołu Children Of Bodom, zdradził, iż na czas trasy koncertowej całkowicie rezygnuje z alkoholu.

Próżno jednak uzasadnienia tych słów szukać w lęku przed kompromitującymi zdarzeniami czy dbałości o jakość występu. Muzyk w niedawnym podcaście “The Wanderers” szczerze przyznaje, że z każdą kolejną wiosną kace stają się coraz trudniejsze do zniesienia:

Piję, ale nie podczas trasy. Co rusz mogę wypić piwo, ale nie radzę już sobie z kacami. Z wiekiem kace stają się kurewsko złe. Jasne, każdy ma inaczej, ale ja wolę położyć się na kanapie i robić pieprzone nic. To zaczęło być do dupy – trzeba było przyjmować parę shotów, nie żeby się upić, ale żeby przywrócić spokój i czuć się normalnie. To nie jest dobre. Wolę ograniczyć imprezowanie i czuć się na scenie wspaniale. Albo jedno, albo drugie. I oczywiście wybieram muzykę.

Z kolejnych słów muzyka wynika, że zdarzało mu się grać na kacu, co nie należało do najprzyjemniejszych doświadczeń:

Mieliśmy mnóstwo frajdy, to na pewno. Ale kiedy dochodzisz do momentu wyjścia na scenę, to po prostu próbujesz nie umrzeć. Myślisz: “zaraz zaraz, co ja tu robię? Granie na żywo już nie jest fajne”. Uwielbiam grać na żywo, ale nagle to ostatnia rzecz, którą chce mi się wtedy robić, bo jestem tak skacowany. To wtedy zdajesz sobie sprawę, że twoje priorytety są trochę popieprzone. Dla mnie to nie jest wielka rzecz – ograniczyć chlanie, żeby mieć więcej energii na scenie i dobrze się przy tym bawić. Dopiero kiedy kończę trasę, otwieram piwo i zaczynam pić. To zabawne, ponieważ większość ludzi działa odwrotnie – uspokajają się w domu, a szaleją w trasie.

Alexi uchylił również rąbek tajemnicy w kwestii nowego albumu. Przyznał, że proces pisania rozpoczął już zeszłego lata i pięć utworów jest już gotowych. Zespół planuje wkroczyć do studia w marcu.

Źródło: Blabbermouth.net / Fot. Materiały prasowe

Podobne artykuły

Wielka zbiórka Wintersun już trwa. Oczekiwania przerosły wszystkich!

Lena Knapik

Zmiany personalne w DragonForce – dotychczasowego basistę zastąpi…YouTuber!

Mateusz Lip

Muzyczne podsumowanie ubiegłego tygodnia

Dominika Kudła

Adam “Nergal” Darski tłumaczy znaczenie “God=Dog”

Dominika Kudła

Metallica zapowiada powrót na scenę

Bartłomiej Pasiak

Pierwszy koncert Dethklok od lat

Agata Laszuk

Zostaw komentarz