Avenged Sevenfold spotka się ze swoją wytwórnią w sądzie




Według serwisu The Hollywood Reporter finał sprawy z powództwa wytwórni Warner Bros. Records przeciwko Avenged Sevenfold może stworzyć precedens. Rozprawa ma się odbyć w grudniu tego roku.

Warner Bros. Records pozwał zespół w 2015 roku, kiedy muzycy postanowili zrezygnować z współpracy, powołując się na stanowe “prawo siedmiu lat”. Kalifornijski Kodeks Pracy pozwala w określonych okolicznościach rozwiązywać kontrakty po siedmiu latach. Wytwórnia uważa jednak, że w tym przypadku wykorzystanie tego przepisu jest bezzasadne.

Wszystkie podobne sprawy w Kalifornii zostały rozwiązane polubownie przed dojściem do procesu. Dlatego jeśli tym razem wytwórnia i zespół spotkają się w sądzie, dojdzie do utworzenia precedensu.

Kapela uważa, że wytwórnia nie traktuje ich poważnie. Warner Bros. Records z kolei powołuje się na to, iż kontrakt mówi o pięciu albumach, a póki co grupa nagrała ich cztery. Według prawa wytwórni należą się jednak pieniądze, które mogłaby zarobić na niewydanym krążku. Oznacza to, że Avenged Sevenfold być może będzie musiał zapłacić wytwórni kilkumilionowe odszkodowanie. Jak mówi wokalista:

Zdawaliśmy sobie sprawę, że ta walka jest większa od nas. Chcemy jednak walczyć o to, aby muzycy mieli takie same prawa jak wszyscy inni.

Sprawę dodatkowo komplikuje płyta “The Stage”, którą zespół wydał w 2016 roku nakładem Capitol Records. Ukazała się bez praktycznie jakiejkolwiek zapowiedzi i promocji. Chociaż dotarła do czwartego miejsca w rankingu The Billboard 200, to zanotowała najniższą sprzedaż w historii zespołu. Adwokat Avenged Sevenfold nazwał ją “komercyjnym rozczarowaniem” i wiadomo, że będzie się starał udowodnić w sądzie, iż krążek wydany przez Capitol nie przyniósł Warner Bros. Records żadnych strat.




Fot. Ross Halfin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *