INNE NEWSY

Godsmack szykuje nową płytę i wielką, światową trasę

 

Godsmack kontynuuje pisanie materiału na swój siódmy studyjny krążek. Według wstępnych zapowiedzi album będzie upamiętniał dwudziestolecie zespołu, którego kariera rozpoczęła się w 1998 roku po wypuszczeniu albumu zatytułowanego po prostu “Godsmack”.

Muzycy przyznają, że starali się wypuszczać nowe płyty co trzy, cztery lata. Tym razem po nagranej w 2014 roku “1000hp” postanowili specjalnie poczekać i narobić wokół zespołu szumu, który zbiegnie się z jego dwudziestoleciem. A to ma być obchodzone hucznie. Jak mówi frontman grupy Sully Erna:

Tym razem chcieliśmy działać w tym roku. Myśleliśmy – poczekajmy jeszcze sekundę, bo jeśli wydamy coś na początku 2018, pokryje się to z naszą dwudziestą rocznicą wydania pierwszego albumu i zrobimy coś specjalnego.

Coś specjalnego w tym przypadku oznacza wielką, światową trasę koncertową, która już wizualizuje się w głowie Sully’ego:

Zrobimy ogromną produkcję. Będziemy bazować na naszej pierwszej płycie. Rozmawialiśmy nawet o tym, żeby zagrać na początku cały pierwszy album – przygotować trochę odlschoolu i innych takich rzeczy, a później płynnie przejść w połowie show do części zawierającej wszystkie przeboje i nowy materiał. (…) Mam resztę roku, żeby popracować nad pomysłami, nad stroną wizualną i muzyką, ale najpierw oczywiście płyta. Muszę napisać dla nas naprawdę świetny materiał, a to jest ta trudna część.

Erna przyznaje, że codziennie komponuje. Przelewa na papier swoje muzyczne pomysły, a dopiero później decyduje, czy dany utwór wejdzie do repertuaru Godsmack czy jego solowego projektu. Jak mówi, nie wstaje rano z myślą, że dzisiaj pisze utwór dla zespołu czy dla siebie. Po prostu pisze. Artysta dotychczas wydał dwa solowe albumy: “Avalon” w 2010 i “Hometown Life” z 2016 roku.

Podobne artykuły

A Perfect Circle broni swojej polityki zakazu nagrywania na koncertach: “Chcielibyśmy, byście byli tu, z nami”

Agata Laszuk

Noworoczne selfie Mike’a Portnoy’a i Johna Petrucciego

Agata Laszuk

Frontman Cannibal Corpse staje w obronie Suicide Silence: „Jeśli uważacie, że nie grają death metalu – pierdolcie się!”

Agata Laszuk

Zostaw komentarz