Strona główna » MetalPoodle: Chester Bennington chce bić ludzi, bo ci krytykują nowy album Linkin Park
INNE NEWSY

MetalPoodle: Chester Bennington chce bić ludzi, bo ci krytykują nowy album Linkin Park

Pierwsze dwa single ze świeżej płyty Linkin Park, zatytułowanej “One More Light”, wprawiły wielu fanów kapeli w konsternację. Co prawda zespół nigdy nie prezentował super ciężkiego brzmienia, jednak utwory “Heavy” i “Battle Symphony” wskazują na aktualny mocny romans z popem.

Już wcześniej Bennington, nie przebierając w słowach, powiedział, że fani powinni “ruszyć kurwa do przodu” i przestać pytać się o to, kiedy Linkin Park wróci do brzmienia z debiutanckiego albumu “Hybryd Theory” z 2000 roku. Wypowiedź ta nie spotkała się z aprobatą wokalisty Slipknot i Stone Sour, Corey’a Taylora, który stwierdził, że można być sfrustrowanym, ale nigdy w życiu nie odezwałby się tak do swoich słuchaczy.

W międzyczasie Mike Shinoda, wokalista, gitarzysta i klawiszowiec Linkin Park, próbował załagodzić sytuację. Na swoim Twitterze napisał, że wszyscy fani któregokolwiek albumu jego kapeli są mile widziani, czy to na kontach zespołu w internecie, czy to na koncertach.

Na tym się jednak nie skończyło. Chester wcale nie ochłonął, czego wyrazem był wywiad w Kerrang Radio. Wokalista przyznał, że ogromnie wkurza go to, iż ludzie myślą, że Linkin Park się sprzedał na nowym krążku. Każdego głoszącego takie przekonania chciałby uderzyć za to w twarz. Jak mówił:

Jeśli ktoś nie polubi piosenki, bo usłyszał ją i automatycznie pomyślał: “Oh, to nie ma w sobie metalu, więc jej nie lubię”, to ok, w porządku. Ale jeśli ktoś zamierza być osobą, która powie, że “oni podjęli marketingową decyzję, żeby zarobić na tej płycie więcej pieniędzy”, to od razu możemy wyjść na zewnątrz, a ja walnę cię w pieprzoną twarz, bo to nie jest, kurwa, poprawna odpowiedź! (…) Zespoły podejmują muzyczne ryzyko, ponieważ chcą robić to, co lubią, pomimo tego, że części fanom się to nie spodoba. To nie ma znaczenia, czy się spodoba, czy nie. Ma znaczenie natomiast to, że podjęło się szansę zrobienia czegoś ważnego dla siebie – to jest właśnie bycie artystą. (…) Jeśli robisz personalne wycieczki i atakujesz nas za to, jakimi jesteśmy ludźmi, to lepiej się zamknij koleś. Mam odczucia wobec tego, a przez większość czasu te odczucia mówią mi, że mam ochotę cię zabić. Tak więc możesz tego nie lubić, bo nie jest ciężkie, ale nie dlatego, że się sprzedaliśmy. Chyba, że chcesz zostać pobity.

O tym, czy Linkin Park stracił rockowego pazura do końca, czy jednak siedzi gdzieś tam w nich energia z pierwszych albumów, będzie się można przekonać na żywo już 15 czerwca. Grupa zagra pierwszego dnia imprezy Impact Festival 2017 w towarzystwie Machine Gun Kelly oraz Krzysztofa Zalewskiego.

Podobne artykuły

Enslaved już w studiu, nowy krążek niebawem.

Lena Knapik

Mille Petrozza: “Nigdy nie byłem wielkim fanem uczenia się”

Dominika Kudła

Nowy album Deicide w drodze. Zespół wszedł do studia

Dominika Kudła

Czeski Hypnos już w maju na koncertach w Polsce

Dominika Kudła

Kataklysm: „Wiele osób nazywa nas Panterą death metalu”

Agata Laszuk

Them Pulp Criminals zadebiutuje w Malignant Voices

Tomasz Koza

Zostaw komentarz

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!