INNE NEWSY

Muzycy Opeth o odejściu od death metalu


W wywiadzie udzielonym amerykańskiemu magazynowi “Guitar World” gitarzysta i wokalista Mikael Åkerfeldt oraz gitarzysta Fredrik Åkesson opowiedzieli o zmianie brzmienia, zmianie charakteru wokalu Opeth i najnowszej płycie “Sorceress”, wydanej we wrześniu tego roku.

Zespół zgodnie przyznaje, że nowy krążek ma odrobinę wszystkiego: trochę progresywności, trochę jazzu, akustycznych momentów. I mimo, że nie jest już to death metalowe nagranie, nie brakuje ciężkich fragmentów. Brzmienie Opeth definitywnie uległo zmianie, ostre wokale również odeszły.

Åkerfeldt zapytany o to, czy spodziewa się skarg ze strony fanów, odpowiedział:

Jasne! Ale to w porządku. To znaczy, potrafię to zrozumieć. Ale jest mi też trochę przykro, że niektórzy fani zespołu nie uważają, że to brzmi jak Opeth, jeśli zabierzemy z niego krzyki. Przynajmniej to słyszę najczęściej. I również: “Kiedy znowu będziesz krzyczał?”. To chyba największy problem z ludźmi, jeśli chodzi o ciężar brzmienia Opeth. Ale nie sądzę, że to ma wiele wspólnego z muzyką.

Åkesson w kwestii niezadowolenia fanów dodaje:

Nie mam czasu, żeby siedzieć w internecie i czytać te wszystkie komentarze i inne rzeczy. Dla mnie liczy się to, że kiedy wchodzimy na scenę, to widzę ludzi, którzy wyglądają na szczęśliwych. To jest najważniejsze. Trolle internetowe zawsze będą się gdzieś tam kręciły dookoła. Czasami ich komentarze są zabawne. Ci ludzie są całkiem kreatywni!.

Åkerfeldt uważa, że całe niezrozumienie nowego brzmienia bierze się u ludzi ze strachu przed zmianami. Według niego kiedy polubi się już jakąś kapelę, nie oczekuje się tego, żeby się zmieniała. Muzyk przyznał, że albumem “Watershed” z 2008 osiągnął szczyt death metalu i trzeba było ruszyć w innym kierunku:

Jest pierdyliard zespołów, które się nie zmieniły przez ostatnie 40 lat. (…) Tym nie można wygrać. Nie uważam, że jeśli byśmy się nie zmienili, zatrzymali te wszystkie składniki z pierwszej płyty i po 20 latach nadal robili to samo, to ludzie byliby szczęśliwsi. Ale to nie jest problemem, bo tak się nigdy nie stanie. Esencją Opeth nie są deathmetalowe wokale. Esencją Opeth jest zmiana.

Zostaw komentarz