Nowa płyta Testament w 2018 roku

Niedawno pisaliśmy o tym, że Testament prace nad nowym albumem ma zamiar zacząć jeszcze w tym miesiącu. Jak zapowiedział wokalista Chuck Billy zespół zaraz po powrocie z trasy w Japonii w marcu chce rozpocząć pisanie i kontynuować je w lipcu zakończonym tournee w Ameryce Północnej. Teraz Billy doprecyzowuje kwestię nowego materiału.

Kluczowy okazuje się czas oczekiwania na kolejny krążek. Muzyk zapytany o to, czy fani znowu będą musieli czekać cztery lata, tak jak w przypadku “Brotherhood Of Snake” z 2016, odpowiedział:

Nie, nie, nie. Nasz cel to dwa lata. Mamy nadzieję wydać płytę w przyszłym roku. Myśleliśmy, że będziemy wydawać co dwa lata. Ostatnio skończyło się na czterech, ponieważ proces… Nie wiem, co się stało, ale to zajęło wieczność. Tym razem więc, wiecie co? Nie chce tego powtarzać.

Zespół rzeczywiście nie chce ponawiać sytuacji sprzed “Brotherhood Of Snake”. W tym celu przerwy między koncertowaniem przeznaczy na tworzenie. Billy zapowiada, że ekipa wykorzysta każdą wolną chwilę, żeby się spotkać i wspólnie improwizować, aby mieć mnóstwo pomysłów, riffów i tekstów.

Wokalista po raz kolejny zapewnił również, że Testament będzie się dalej trzymał swojego wypracowanego stylu. Jak powiedział:

Myślę, że pozostaliśmy wierni temu, co robimy od lat 80. aż do dzisiaj. Wiele się zmieniło w muzyce, w branży, w radiu czy w MTV i jego całej ramówce, wszystko się zmieniło. Ale mimo to myślę, że pozostaliśmy wierni naszemu stylowi i temu, co chcemy grać. Fani to doceniają. Wiele zespołów albo przestaje grać, albo dopasowuje się do tego, co aktualnie kupują ludzie. Nie sądzę, żeby takie kapele mogły tak długo pociągnąć, bo… Sam nie wiem… To nierealne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *