NEWSY PŁYTY

Okładka i szczegóły nowego albumu Satyricon

 

Norwescy black metalowcy z Satyricon szykują się do wydania ich dziewiątego z kolei albumu “Deep Calleth Upon Deep”, który ukaże się 22 września nakładem Napalm Records.

Praca nad krążkiem odbywała się w Oslo w Norwegii i w Vancouver w Kanadzie we wczesnym okresie 2017 roku; zmiksowany został zaś przy współpracy z Mikiem Fraser’em (który również przyłożył się do wcześniejszego albumu z 2006 “Now, Diabolical”). “Deep Calleth Upon Deep” to bynajmniej nie tylko lista utworów od muzyków ekstremalnych. Ta płyta rozpoczyna bowiem początek nowej ery w historii zespołu Satyricon.

Wokalista Sigurd “Satyr” Wongraven, u którego w 2015 zdiagnozowano nowotwór mózgu przyznaje:

Podczas pracy nad nowym albumem ciągle miałem w głowie tę myśl- że będzie on początkiem czegoś nowego lub zostanie moim ostatnim dziełem. Jeśli naprawdę miałby okazać się tym ostatnim, wtedy musi być wyjątkowy. Jeśli szczęśliwie by się złożyło, że po nim będą jeszcze następne albumy, chcę mieć pewność, że “Deep Calleth Upon Deep” zostanie symbolem nowego początku. Myślę, że jest bardzo mroczny, uduchowiony oraz wypełniony stanowczością i energią. “Deep Calleth Upon Deep” jest dogłębnym przekazem o istocie muzyki, którą tworzy Satyricon i jej wartości. Z mojego punktu widzenia każda forma sztuki, ta którą tworzy Satyricon lub jakakolwiek inna, mająca głębsze dno, wymaga cząstki siebie i poświęcenia, aby ją zrozumieć. Tytuł więc można interpretować w ten sposób: “Z głębi muzyków tworzących ten album do głębi słuchacza”. Jeśli chcesz wziąć udział w tej, swego rodzaju podróży, powinieneś przygotować się na odkopanie najgłębszych, najczarniejszych zakątków swojej duszy – razem z nami.


Okładka albumu to ponury rysunek z 1898 autorstwa (prawdopodobnie) najsłynniejszego norweskiego artysty – Edvarda Munch’a.
Perkusista Kjetil-Vidar “Frost” Haraldstad tak wypowiedział się dla “The Jasta Show”:

To album, nad którym bardzo ciężko i długo pracowaliśmy. Chcemy, aby każdy był w stanie wydobyć prawidłowy wydźwięk każdego utworu. W zespole nigdy nic nie było do końca przedyskutowane czy zaplanowane, ale co najważniejsze, mam wrażenie, że każdy utwór żyje własnym życiem, ma swoją unikalną i silną tożsamość.
Tak jak każdy krążek Satyricona, sądzę, że ten również jest bardzo różnorodny oraz najbardziej bezpośredni i prawdziwy z nich wszystkich. W szczególności, jeśli chodzi o ich tożsamość; mam wrażenie, że piosenki, mimo, że wszystkie są utrzymane w podobnym tonie, to każda pojedyncza z nich jest całkowicie inna od pozostałych – tak jak ludzie – mimo, że są podobni, to bardzo różnią się od siebie.

Według Frosta, bardzo różnorodny album “Satyricon” z 2013 był muzycznym prekursorem do stworzenia nadchodzącego albumu, jeśli chodzi o jego naturę.

Zdałem sobie sprawę, że poprzednie albumy otworzyły nam wiele drzwi. Był ku temu powód, dla którego nazwaliśmy poprzedni krążek tak, a nie inaczej – czyli nadając mu nazwę, którą nosi nasz zespół. Uważamy, że ten album dopełnił nasz zespół i posiada dynamiczny element, którego nam brakowało. I kiedy właśnie “Satyricon” otworzył nam wiele drzwi, czuliśmy, jakbyśmy przemieszczali się między różnymi pokojami. Najnowszy longplay to efekt odkrywania i poszukiwania nowych terytoriów i tworzenia ich naszymi.

Satyricon właśnie ogłosił trasę po Europie, która odbędzie się na przełomie września i października, w ramach promocji “Deep Calleth Upon Deep”.

Źródło: Blabbermouth.net

Podobne artykuły

Randy Blythe pracuje nad filmem

Kinga Parapura

Slayer przedstawia pierwsze strony swojego krwawego komiksu

Lena Knapik

Nowy album Tool jednak w 2018 roku?

Agata Laszuk

Zostaw komentarz