Sakis Tolis: “Założyliśmy zespół, bo chcieliśmy brzmieć jak nasi ówcześni idole” (Wywiad)

Darmowa wysyłka w EMP

Już 23. marca ukaże się „The Greatest Spells: 30 Years of Rotting Christ”; dwupłytowa kompilacja zbierająca najlepsze utwory zespołu. Fakt ten stał się punktem zaczepienia dla wywiadu jakiego Sakis Tolis, frontman grupy, udzielił dla francuskiego portalu Pavilon 666.

Wokalista opisał trud wyboru spośród setek kompozycji w następujących słowach:

„To było koszmarne – wybierać między dwustoma utworami, które do tej pory nagraliśmy. Na kompilacji mogły się znaleźć tylko trzydzieści trzy. To bolało, ale staraliśmy się wybierać z każdego albumu, nie pomijając żadnego okresu w naszej twórczości. Sądzę, że zrobiłem to najlepiej jak mogłem. Pewnie nie wszyscy będą całkowicie usatysfakcjonowani, ale po prostu musieliśmy poświęcić parę piosenek. To trzydzieści lat zespołu… Mamy zamiar świętować trzydziestolecie nowymi wydaniami: winylowymi EPkami, kasetami, jak zwykliśmy kiedyś wydawać…”

Zapytany o to, czy spodziewał się obchodzić któregoś dnia trzydziestolecie Rotting Christ, odpowiedział:

„To całe życie. Oczywiście nie zakładasz zespołu po to, aby faktycznie istnieć przez trzydzieści lat, zdobyć jak najszybciej sławę czy cokolwiek. Założyliśmy zespół, bo chcieliśmy brzmieć jak nasi ówcześni idole. Chciałem zagrać choć jeden koncert, a teraz staję przed tysięczną publiką. Nie, nie spodziewałem się tego. Powiem ci, że pozostał w nas ten duch, choć nie jesteśmy już młodzi. Ale on cały czas trwa i mamy zamiar grać aż do śmierci…”

Sakis wskazał ponadto rzecz, którą poprowadziłby inaczej w ciągu minionych lat:

„Zmieniłbym parę kontraktów. Kiedyś podpisywaliśmy wszystko bez czytania. Byliśmy tak zakochani w muzyce, że nie przejmowaliśmy się jakimiś papierkami. Tak, chciałbym zmienić parę umów, parę złych decyzji, które popełniłem w związku z tym, ale to nadal nauka na błędach. Która uczyniła mnie silniejszym. Powiedzmy, że ostatecznie nic bym nie zmienił. Jeśli coś mnie nie zabije, to mnie wzmocni, prawda?”

Na koniec muzyk został zapytany, jaką radę dałby nowo powstającym zespołom.

„Nie wiem. Dorastałem w zupełnie innych czasach. Pamiętam jeszcze, jak w latach 90-tych łapaliśmy z chłopakami pociąg i trasowaliśmy po Europie poruszając się pociągami. Dzisiaj byłoby to chyba trudne. Pamiętam, jak robiłem to co robiłem nie zarabiając pieniędzy. Ale też sytuacja była inna niż dzisiaj. Albo było po prostu lepiej, albo łatwiej było mi ponosić wówczas pewne ofiary… W każdym razie: jeśli młode zespoły chcą rady, niech po prostu skupią się na tym, co robią. Nawet, jeśli nic nie osiągają. Nie tylko na tym opiera się życie. Każdy jest w czymś dobry. Gdybyś powiedział mi, abym zajął się czymś innym, niż muzyką… Było źle. Ty czasem potrzebujesz mojej muzyki, ja czasami potrzebuję twojej pracy. Wszyscy potrzebujemy się nawzajem. Sugeruję więc po prostu pozostanie sobą, to bardzo ważne. Nic nie osiągnąłeś? To naprawdę nic. Życie jest krótkie, cieszmy się nim.”

Zespół nie spoczywa na laurach.

Sakis Tolis zdradził, że zespół wciąż pełen jest inspiracji i prace nad kolejnym albumem ruszą po zakończonej w ubiegłym miesiącu trasie. Jednocześnie zapowiedział, że nie chce się spieszyć. Jak określił: „Priorytetem ma być dotarcie do tego, co usatysfakcjonuje fanów”.

Źródło: Blabbermouth, Pavilon 666 / Fot. Materiały prasowe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *