Wokalista Suicide Silence rzekomo molestował i znęcał się emocjonalnie nad nieletnią

Austriaczka Verena Celis opublikowała na swoim Twitterze (niedostępną już) długą historię znajomości z wokalistą Suicide Silence, Hernanem “Eddiem” Hermidą. Według niej Eddie miał się nad nią znęcać psychicznie i zmuszać do wysyłania nagich zdjęć 17-letniej wówczas Vereny, a także sam wysyłać nieletniej swoje roznegliżowane fotografie. Muzyk jeszcze publicznie nie odniósł się do wypowiedzi dziewczyny, która aktualnie na swoim koncie twierdzi, że jej tweet nie miał zwrócić uwagi na seksualny aspekt tej sprawy, a jedynie na toksyczne relacje i emocjonalne znęcanie.

Dziewczyna odkryła zespół w wieku 13 lat i z miejsca go pokochała. Niedługo później w wypadku motocyklowym zginął wokalista Mitch Lucker. Zastąpił go Eddie Hermida. Verena szybko go zaakceptowała, a nawet była wdzięczna za to, że “uratował kapelę przed rozpadem”. Hermida odpowiadał czasem na tweety Vereny, więc ta postanowiła napisać do niego list. Opowiedziała mu w nim o swojej depresji i o tym, jak muzyka Suicide Silence wielokrotnie ratowała ją przed popełnieniem samobójstwa. Po przeczytaniu listu Eddie wysłał swojej fance prywatną wiadomość, w której oskarżał ją o chęć skupienia na sobie uwagi. Po tym ich kontakt się urwał, jednak nie osłabił uwielbienia Vereny.



Dziewczyna postanowiła założyć fanowski profil kapeli na Twitterze, który cieszył się sporą popularnością i zbliżył ją do muzyków, a zwłaszcza Eddiego. Zaczęli ze sobą pisać. Eddie wiedział, że Verena jest dziewczyną od listu. Poprosił ją, aby nie rozpowiadała o ich codziennych rozmowach. Według Austriaczki to powinno być dla niej pierwsze ostrzeżenie. Jednak dalej wysyłała mu swoje zdjęcia (jeszcze nierozbierane), a Eddie je komplementował. Wszystko nabrało tempa po koncercie w Dour w 2015 roku. Jak napisała w swojej historii Verena:

“Miałam 16 lat. Spotkaliśmy się po występie, zabrał mnie i moją mamę do busa kapeli, gdzie rozmawialiśmy. Mówił mi, że jest dla niego ważną rzeczą to, aby pozyskać zaufanie mojej mamy. Spędziliśmy razem czas, przytulaliśmy się, trzymaliśmy za ręce, nic wielkiego. Spytał mnie, kiedy mam urodziny, ponieważ był świadom tego, że jestem nieletnia. Od tego dnia wszystko się pogorszyło. Wysłałam mu swoje zdjęcie, a on napisał, że nie jest taki niewinny i chciałby, żebym była starsza.”

Celis i Hermida dalej utrzymywali kontakt poprzez wysyłanie sobie Snapchatów, jednak nic złego się nie działo do momentu, w którym Hermida założył pełnoletność fanki:

“Bałam się powiedzieć, że mam tylko 17 lat. Zaczął flirtować i wysyłać sugestywne zdjęcia. Byłam zszokowana. Bawił się i manipulował mną. Chciał, żebym przesłała swoje nagie zdjęcia. Byłam przeciwna, ale hej, kiedy twój idol chce nagich fotek, wysyłasz mu je. Wtedy tak myślałam. Zupełnie zapomniałam, że on ma 32 lata. Po zabawieniu się mną powiedział, że ma dziewczyną, z którą pozostaje w otwartym związku. Zabolało mnie to oczywiście, szczerze myślałam, że jest mną zainteresowany, czułam coś do niego. Kontynuował jednak wysyłanie mi swoich nagich zdjęć. To zdarzało się nawet, kiedy byłam w szkole. Pamiętam nawet, kiedy byłam w restauracji z rodzicami, a on mi je znowu wysłał. Ze wstydem odeszłam od stołu. Później nasze relacje się ochłodziły, ponieważ jego dziewczyna nie mogła nawet znieść mojego imienia. Najwyraźniej nienawidziła mnie, chociaż nigdy z nią nie rozmawiałam. Była o mnie zazdrosna. Gdybym tylko miała sreenshoty, ale nigdy niczego nie zapisywałam.

Od tamtego czasu zaczął mnie traktować jak gówno i codziennie się kłóciliśmy. Prawie codzinnie płakałam, ponieważ on zachowywał się wobec mnie jak cipa. Sprawił, że poczułam się niewarta miłości, żałośnie brzydka, gruba, niekochana itp. Ciągle zmieniał swoje zachowanie, aż chciałam się zabić. Jednego dnia byłam dla niego wszystkim, innego stertą gówna. Jego wymówką było to, że jest tylko człowiekiem.”


Bądź jak Twoi znajomi, bądź na bieżąco.


3 grudnia 2016 roku dziewczyna doszła do wniosku, że nie może już dłużej wytrzymać emocjonalnego znęcania się nad nią i próbowała popełnić samobójstwo. Po dojściu do formy i otrząśnięciu się postanowiła skonfrontować się z muzykiem i napisała mu wiadomość na Snapchacie na konto… którego od dawna nie używał. Miała nadzieję, że Eddie nigdy nie przeczyta tej wiadomości. Stało się jednak inaczej i według Vereny wokalista zaczął odgrywać rolę ofiary.

Aby pokazać swoją siłę oraz zakończenie tego rozdziału w swoim życiu, Verena wybrała się jeszcze raz na koncert Suicide Silence w Holandii, gdzie stała tuż pod sceną. Po występie Hermida miał wszystkim stojącym w pierwszym rzędzie przybijać piątki, lecz kiedy doszedł do Vereny, zszedł ze sceny. To załamało dziewczynę. Poinformowała o tym Dana Kenny’ego, basistę, który przyszedł z backstage’u pocieszyć fankę.

Verena zdjęła już całą wypowiedź z Twittera, jednak ta trafiła już do muzycznych mediów. W jednym z ostatnich twittów dziewczyna napisała, że sytuacja jest już dla niej męcząca i żałuje, że podzieliła się nią ze światem.

Źródło: Metalinjection.net / Fot. Materiały promocyjne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *