Woody Weatherman o nowym albumie Corrosion of Conformity


Woody Weatherman, współzałożyciel i gitarzysta prowadzący grupy Corrosion of Conformity, udzielił na dniach wywiadu dla “YesterdayNews”. Pytany był między innymi o emocje związane z nadchodzącym wydawnictwem zatytułowanym „No Cross No Crown”.

Po prostu to powiem: mamy najlepszych fanów. Trwają przy nas na dobre i na złe. To niesamowite. Czujemy się szczęśliwi mając wciąż ludzi, którzy przychodzą nas zobaczyć, sprawdzić nowe brzmienie i całą resztę związaną z zespołem. (…) Pracowaliśmy ciężko nad nowym albumem. Nie mieliśmy zamiaru stworzyć byle badziewia. Postanowiliśmy go kształtować, dopóki nie będzie w porządku. Nie chcemy zawieść ludzi.

W kontekście relacji między nim, a resztą zespołu, wypowiedział się następująco:

To jak jazda rowerem. Znamy się nawzajem, jesteśmy braćmi od wielu, wielu lat. Serio, najlepszą częścią tego wszystkiego było reaktywowanie zespołu i powrót do tych klasycznych kawałków z takich albumów jak „Deliverance”, „Wiseblood” czy „In the Arms of God”. Przyjemnością było dla mnie wskoczyć ponownie w stare utwory, nauczyć się ich na nowo. A potem, oczywiście, przejść do tworzenia nowego materiału…

Sam proces pisania i nagrywania muzyki opisał w tych słowach:

Technicznie rzecz biorąc zajęło nam to rok, ale sposób, w jaki zrobiliśmy to tym razem… Dużym wysiłkiem było zorganizowanie cztero- czy pięciodniowych sesji, podczas których pracowaliśmy nad jednym, dwoma kawałkami. Potem wracaliśmy do domu, by za parę tygodni przyjechać ponownie do studia i zrobić to samo. (…) To trwało tak długo… Ale sądzę, ze potrzebowaliśmy tych przerw między tak intensywnymi sesjami. (…) To był dla nas zupełnie inny tryb pracy, ale sądzę, że ostateczny rezultat okaże się satysfakcjonujący

Na koniec został poproszony o opisanie współpracy z wieloletnim producentem zespołu, Johnem Custer:

Pracował z nami nad każdym wydawnictwem od „Blind”. Gdy siedzimy z nim w studio, jest jak kolejny członek zespołu. (…) Gdy nie jesteśmy pewni, w którym kierunku pójść, pojawia się i mówi: „Dobra, mamy trzy ścieżki”. I wszystkie trzy są zawsze dobre! Dlatego go trzymamy [śmiech]. Wie co robimy i wie, jak uzyskać najlepsze efekty z tego. (…) Jest prawdziwym muzycznym magiem i wie wiele na temat innych gatunków. Czasem sprawia, że i ja Pepper czujemy się gitarowymi laikami. Jest niesamowity… Nie mógłbym wyobrazić sobie tworzenia C.O.C bez niego.

Album „No Cross No Crown” pojawi się już 12 stycznia nakładem Nuclear Blast. Do nabycia będzie w formie CD, płyt winylowych oraz kaset.

Corrosion of Conformity - No Cross, No Crown album

Fot. Dean Karr

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *