Strona główna » Polska metalem stoi – 10 płyt na rocznicę odzyskania niepodległości
SPECJALNE

Polska metalem stoi – 10 płyt na rocznicę odzyskania niepodległości

Frontside – Zmierzch Bogów (2004)
Okładka Frontside – Zmierzch Bogów (2004)

Frontside – Zmierzch Bogów (2004)

Pierwsza dekada XXI wieku w ciężkiej muzyce upłynęła pod znakiem metalcore’u. Czołowym i odnoszącym największe sukcesy w tym gatunku zespołem w Polsce był Frontside, a „Zmierzch Bogów” można uznać za szczytowe osiągnięcie tej sosnowieckiej kapeli. Krążek pełen jest wściekłych riffów, nie brakuje odwołań do death metalu, ale jednocześnie zespół nie broni się przed pewnego rodzaju przebojowością, chwytliwymi refrenami czy melodyjnymi zagrywkami gitarowymi.

Motorem napędowym krążka jest Mariusz „Demon” Dzwonek, który napisał muzykę i teksty do wszystkich numerów, ale wyróżnić trzeba też nowego wokalistę Marcina „Aumna” Rdesta, który ożywił styl Frontside – oprócz growlu i wściekłego wrzasku potrafił też śpiewać czysto i melodyjnie. To między innymi dzięki niemu kawałki takie jak „Naszym przeznaczeniem jest płonąć” czy „Brzemię piekła” stawały się prawdziwymi metalowymi hitami w Polsce.

Na „Zmierzchu Bogów” Frontside idealnie wyważył proporcje ciężaru i metalowego brudu z delikatniejszymi elementami, co nie zawsze udawało mu się na kolejnych krążkach.

Blindead - Affliction XXIX II MXMVI (2010)
Okładka Blindead – Affliction XXIX II MXMVI (2010)

Blindead – Affliction XXIX II MXMVI (2010)

„Affliction XXIX II MXMVI” to coś więcej niż po prostu płyta. To drobiazgowo przemyślany projekt, w którym muzyka jest tylko jednym z elementów. Tworzą go jeszcze teksty, warstwa graficzna albumu, a dopełnieniem były wizualizacje i materiały wideo na koncertach.

Blindead tworząc to dzieło, wyszło daleko poza schemat klasycznego albumu. Nie można słuchać go okazjonalnie czy w urywkach – trzeba przesłuchać go od początku do końca, skupić się i chłonąć ten klimat. W zamian słuchacz otrzymuje doświadczenie, które trudno z czymkolwiek porównać – niepokojące, psychotyczne, ale wciągające, takie, od którego po prostu nie można się oderwać.

Gdyby próbować określić gatunek muzyki na „Affliction XXIX II MXMVI” można powiedzieć, że to sludge/doom metal z mocno rozbudowanymi i progresywnymi kompozycjami. Jednak tak naprawdę próba zaszufladkowania tego krążka Blindead jest bezcelowa. Najlepiej poznać ten album samodzielnie.

Podobne artykuły

Konkurs charytatywny: Napełnij kocie brzuszki i wygraj płyty Saxon!

Agata Laszuk

Buszmeni w Nowym Jorku – 30. rocznica wydania „Beneath The Remains” Sepultury

Szymon Grzybowski

„Scream for me Sarajevo” – o historycznym koncercie wśród świszczących kul i spadających bomb

Agata Laszuk

Opieka nad dziećmi wg króla Heroda; 30 rocznica wydania “Altars Of Madness” Morbid Angel

Paweł Kurczonek

Ćwierć wieku rytuałów lorda szatana – 25 rocznica wydania „De Mysteriis Dom Sathanas” Mayhem

Paweł Kurczonek

Cover ‘Em All! – 21. Rocznica wydania „Garage Inc.” Metalliki

Bartłomiej Pasiak

15 komentarzy

Mariusz 11 listopada 2018 at 20:52
3+

Chłopaki (i dziewczyny?),

z całym szacunkiem: jeżeli mowa o najlepszych i najważniejszych płytach polskiego metalu, to zabrakło Wam jednego ultraważnego albumu.

Kobong – “Chmury nie było”, 1997

Odpowiedz
Szymon Grzybowski
Szymon Grzybowski 11 listopada 2018 at 22:05
0

Hej! Dzięki za komentarz. Kobong to zespół zdecydowanie wart zainteresowania, być może w przyszłości powstanie specjalny artykuł o tej kapeli, bo dziś jest już trochę zapomniana. To jest też jeden z najbardziej powodów, dla których w zestawieniu postawiłem na inne płyty.

Odpowiedz
Sebastian 12 listopada 2018 at 01:19
0

Świetny garnitur. Niczego nie brakuje. Jest wszystko, czego oczekiwałem: Turbo, Acidzi, Vader, Decapitated…
Chciałbym tylko zwrócić uwagę na bardzo ciekawe zjawisko, jakim był Creation od Darth, a w zasadzie Jeruzalem, jak kapelę zwał Litza.
Warto też wspomnieć Flapjacka.
Trzeba jednak przyznać, że w dziesiątce nie powinna chyba znaleźć się żadna z tych dwóch kapel.

Odpowiedz
Krystian 12 listopada 2018 at 16:10
0

Świetne zestawienie, ale tylko 10 to za mało żeby uwzględnić wszystko co faktycznie ważne. Zabrakło mi tu None’a, który wszedł w polską scenę z konkretnym groovem, Illusion moim zdaniem jest co najmniej wart wspomnienia, mimo że ciężko go jednoznacznie sklasyfikować czy to jako metal czy to jako rock, oczywiście wspomniany już Kobong, osobiście chętnie bym dorzucił do tego zestawienia jeszcze Black River, które było naprawdę ewenementem nie do podrobienia.

Odpowiedz
Bartłomiej 11 listopada 2019 at 18:14
0

Creation of Death

Odpowiedz
Daniel 12 listopada 2018 at 16:59
0

Powiem szczerze że liczyłem po cichu na którąś płytę Huntera, chociaż po krótkim przemysleniu, każda ma swoje słabsze momenty i chyba żadna nie wpłynęła jakoś bardzo mocno na polską/światową muzykę. Piszę ten komentarz głównie po to żeby dowiedzieć się co inni myślą o tym zespole bo może ktoś też miał nadzieję spotkać w tym zestawieniu np”t.e.l.i.”. A oprócz Huntera byłem ciekaw też czy znajdzie się tu… Nocny kochanek. Wiem że to duża kontrowersja ale płyta”zdrajcy metalu” sprawiła że wiele osób (głównie młodych) zainteresowało się w ogóle metalem i zaczęło wnikliwie ten gatunek poznawać.

Odpowiedz
Szymon 12 listopada 2018 at 18:05
0

Do ostatniej chwili rozważałem Huntera, ale akurat nie “T.E.L.I”, a “Medeis”, bo wydaje mi się, że to właśnie na tym krążku wykrystalizował się oryginalny styl, którego zespół trzyma się do dziś, a jednocześnie nie było na nim zapychaczy, utworów niepotrzebnych lub po prostu dziwacznych. Ostatecznie żadnego krążka Huntera nie ma, ale można uznać, że jest tuż za listą 😉 Co do Nocnego Kochanka, prawdę mówiąc nie rozważałem ani przez moment. Muzyka tej kapeli jest jednak dość wtórna i raczej przewidywalna, co nie zmienia faktu, że chwytliwa. To w połączeniu z ich wizerunkiem sprawa, że jest to bardzo popularny zespół. To jednak zdecydowanie za mało, żeby znaleźć się na takiej liście. Dzięki za opinię!

Odpowiedz
luk 12 listopada 2018 at 18:37
0

Violent Dirge to moim zdaniem jedna z najlepszych polskich kapel , jedyna w swoim rodzaju wystarczy posluchac ostatniej plyty kompozycje polot sound warsztat muzykow – mistrzostwo.

Odpowiedz
Michal 19 listopada 2018 at 18:05
0

Zgadzam się jak najbardziej z tobą .. Zajebista ostatnia płyta!

Odpowiedz
Lemarko 13 listopada 2018 at 00:38
0

A Trauma ?

Odpowiedz
Konrad 15 listopada 2018 at 10:07
0

Ale żeby nie ująć furii, a wstawiać szkolno-kapelowe granie typu acid drinkers albo tsa?

Odpowiedz
Wojtek 3 grudnia 2018 at 11:40
0

Rzeczywiście 10 płyt to bardzo niewiele, aby ująć to całe metalowe bogactwo polskiej ziemi. Osobiście dołożyłbym tu płytę, która stoi na absolutnie światowym poziomie czyli “Only Fearless Dreams” Tenebris. Nie zapominajmy tez o genialnych tworach takich jak Sceptic, Christ Agony czy Wolf Spider.

Odpowiedz
Robert 23 grudnia 2018 at 17:26
0

Idealnie skrojone zestawienie. Brawo.

Odpowiedz
Silvestras 11 lutego 2019 at 08:34
0

Bardzo dobra lista (jak na listę). Nie będę pisał, co bym dodał, a co wyrzucił, ale zamiast tego wrócę do niektórych z tych albumów jeszcze raz 🙂

Odpowiedz
Paweł 10 marca 2019 at 23:52
0

Wydaje mi się, że brakuje jeszcze jednej kapeli o nazwie Herjalf. Rok 2000, nagrali 2-3 płyty a byli dla mnie taką odpowiedzią polską na Nightwish 🙂

Może warto by było napisać artykuł i wspomnieć kilka innych kapel, które są dzisiaj zapomniane?

Odpowiedz

Zostaw komentarz