NEWSY

Machine Gun Kelly krytykuje zespół Slipknot. O co poszło?

Slipknot 2019

MGK to muzyk, który lubi opierać swoje sukcesy i rozwój na rozkręcaniu afer. Swego czasu, kiedy próbował być raperem, znalazł ofiarę w gigancie gatunku – Eminemie. Ten natomiast „zgasił” go bardzo szybko i efektywnie. Jakiś czas temu Machine Gun Kelly postanowił się przebranżowić i zaczął tworzyć inną muzykę. Nawiązał przy tym współpracę z Travisem Barkerem i został okrzyknięty pop-punkiem.

SPRAWDŹ TEŻ: NOWA PŁYTA SLIPKNOT CORAZ BLIŻEJ. PREMIERA W 2022?

Zaczepki Machine Gun Kelly’ego ze Slipknot

Ostatnio, podczas niedzielnych koncertów na Riot Festival, równolegle odbywały się występy Slipknot i samego zainteresowanego. Ci pierwsi grali na większej, a Machine Gun Kelly na mniejszej scenie. Wtedy, możliwe, że w ramach rywalizacji, były raper postanowił wyśmiać giganta metalu. Nazwał ich 50-latkami, którzy noszą pieprzone maski na pieprzonej scenie. Reszta koncertu odbywała się dalej w szyderczej atmosferze.

Hej, wiecie, z czego się cieszę? Że nie jestem pieprzonym 50-latkiem ubierającym pieprzoną maskę i gówno mówiącym na pieprzonej scenie.

Machine Gun Kelly

Takie zachowanie Machine Gun Kelly’ego może być oczywiście odpowiedzią na zaczepkę Coreya Taylora. Wokalista Slipknot stwierdził w wywiadzie, że nienawidzi muzyków, którzy ponieśli porażkę w jakimś gatunku i postanowili przebranżowić się na rockmanów. Takie stwierdzenie bezpośrednio mogło dotknąć oczywiście MGK.

Starcie Machine Gun Kelly’ego z Eminemem

W wojnę, jak wcześniej wspominaliśmy, MGK wplótł się już w 2018 roku z legendą rapu – Eminemem. Nagrał wówczas „Rap Devil” krytykując rapera z Detroit. Ten postanowił odpowiedzieć młodemu muzykowi i wydał kawałek „Killshot”. Można powiedzieć, że przeżuł go i wypluł, przyczyniając się do zakończenia jego przygody z tym gatunkiem. Teraz pozostaje nam czekać, czy Slipknot zrobi coś podobnego i o Machine Gun Kellym słuch zaginie.

Źródło: Kerrang!
Fot. Alexandria Crahan-Conway

Podobne artykuły

Posłuchaj nowego singla Vader

Tomasz Koza

Disturbed jednak nie spalili banerów Chicago Bulls?

Mateusz Lip

Spotify ma problem ze sztuczną inteligencją. Pierwsze „utwory” AI już na platformie

Anna Nawrat

Zostaw komentarz