NEWSYINNE

Wokalista Dragonforce uniknął poważnego wypadku

Dragonforce

 
?c=24067&m=1003312&a=261645&r=&t=html

Na pewno można mówić o wielkim szczęściu. Wokalista Dragonforce, Marc Hudson, zdołał wyskoczyć z rozpędzonego zespołowego busa, który zmierzał prosto w drzewo. Hudson wyszedł z wypadku z kilkoma niezbyt poważnymi obrażeniami.

We wtorek 27 czerwca wczesnym rankiem zespół opuszczał hotel w Brisbane (Australia). Pakował sprzęt do zespołowego busa z przyczepką, którym miał dotrzeć na lotnisko. Pojazd był zaparkowany na stromym wzgórzu, na szczycie długiej drogi prowadzącej do skrzyżowania. Po zapakowaniu ostatnich bagaży Marc, basista Frédéric Leclercq i gitarzysta Sam Totman zaczęli zajmować tylne siedzenia. Wtedy usłyszeli pisk, a chwilę później puściły hamulce. Frédéricowi i Samowi szybko udało się opuścić pojazd. Został w nim jednak Marc, który zdążył zapiąć pasy. Wokalista początkowo próbował sięgnąć hamulca ręcznego, jednak gdy ta metoda zawiodła, postanowił wyskoczyć z jadącego około 50 km/h auta. Udało mu się na chwilę przed tym, kiedy bus uderzył w drzewo.

Wokalista nie doznał na szczęście żadnej poważniejszej kontuzji. Do szpitala trafił z dwoma złamanymi żebrami, zwichniętą ręką i kilkoma sinikami. Zespół nie odwołał żadnego koncertu z trasy, a Marc występuje na scenie z ręką na temblaku (zdjęcie).

z7GFH48

Zespół zakończył pierwszą trasę po Australii od 2015 roku. Cały lipiec spędzi dając koncerty w Stanach, promując najnowsze wydawnictwo „Reaching Into Infinity”, wydane w maju tego roku.

źródło: blabbermouth.net / fot. materiały prasowe

Podobne artykuły

Ozzy Osbourne odwołuje wszystkie koncerty w 2019 roku!

Bartłomiej Pasiak

Tomasz „Lipa” Lipnicki obarcza „fanów” za słabą sprzedaż płyty. Internet zawrzał!

Marta Trela

Pierwsze opinie na temat filmu „Lords Of Chaos” są… dobre!

Lena Knapik

Zostaw komentarz