5 lipca ubiegłego roku w Birminigham odbyło się jedno z największych świąt muzyki rockowej oraz metalowej – „Back to the Beginning”. Ostatni występ Ozzy’ego Osbourne’a oraz Black Sabbath zebrał bowiem na stadionie ponad 40 tysięcy fanów i ponad pięć milionów widzów zebranych na transmisji online. Szlachetną decyzją ze strony muzyków był fakt, że cały dochód z koncertu przeznaczony został na organizacje charytatywne. Pozostało tylko jedno pytanie – jak dużą kwotę udało się ostatecznie zebrać?
Zobacz też: „Back to the Beginning” jako seria koncertów?
Back to the Beginning – ile zebrano pieniędzy?
Wszelkie wątpliwości odnośnie przychodów związanych z „Back to the Beginning” rozjaśnił niedawno syn Ozzy’ego, Jack Osbourne. Zacząć trzeba od tego, że Jack na łamach podcastu „Painful Lessons: Punk Rock Sober” zaprzeczył doniesieniom mówiącym o tym, że wydarzenie zarobiło ponad 150 milionów dolarów.
Co ciekawe, informację tę kilka miesięcy temu podawał sam Tom Morello, który pełnił rolę dyrektora muzycznego całego przedsięwzięcia. Ile więc ostatecznie „Back to the Beginning” zarobiło na cele charytatywne? Okazuje się, że kwota ta oscyluje w okolicach 9 milionów dolarów.
To idealny przykład na to, że wiadomości w prawdopodobnie 90% przypadków podają bzdury. CNN i New York Times pisali, że „Ozzy zebrał 150 milionów dolarów”, a to całkowicie mijało się z prawdą. Żaden zespół nie wystąpił za pieniądze, większość ludzi z ekipy technicznej również za darmo poświęciła swój czas. Ale pomimo tego, że był to koncert charytatywny, to i tak musieliśmy zapłacić za niektóre rzeczy. Wydaję mi się, że każda z organizacji charytatywnych dostała ostatecznie około dwa miliony funtów. Można więc powiedzieć, że przekazaliśmy wszystkim organizacjom około 6-7 miliona funtów, czyli około 9,4 miliona dolarów. Ale oczywiście bylibyśmy zachwyceni, gdyby wydarzenie zarobiło setki milionów dolarów.
Czy słowa Jacka ostatecznie rozwieją wszelkie wątpliwości odnośnie kwestii finansowych związanych z pożegnaniem Ozzy’ego i Black Sabbath? Cóż, trudno jednoznacznie stwierdzić. Niezależnie jednak od tego, wydarzenie to na pewno zapisze się w historii muzyki jako jeden z najbardziej epickich koncertów.
Źródło: Blabbermouth
Fot. Materiały prasowe
