Zespół Cradle Of Filth jest bliski zakończenia prac nad materiałem na kolejny album studyjny. Wokalista grupy Dani Filth w rozmowie z australijskim portalem „Heavy” poinformował, że proces pisania utworów jest już na końcowym etapie, a nagrania mają rozpocząć się w najbliższych tygodniach. Nowe wydawnictwo będzie następcą albumu „The Screaming Of The Valkyries”, który ukazał się w marcu 2025 roku nakładem Napalm Records.
Kierunek nowej płyty Cradle Of Filth wciąż nie jest ostateczny
Mimo, że zespół kończy pisanie materiału, szczegóły dotyczące nowego albumu pozostają nieznane. Cradle Of Filth ma przygotowanych wiele utworów, z których dopiero zostanie wybrana ostateczna tracklista. Wokalista Dani Filth przyznał, że decyzja o tym, które kompozycje trafią na płytę, zostanie podjęta wspólnie z producentem. Przy poprzednim albumie pracował Scott Atkins, który nagrywał, miksował i masterował materiał w Grindstone Studios w Suffolk.
Na razie nie podano daty premiery kolejnego albumu Cradle Of Filth. Jeśli nagrania rozpoczną się zgodnie z planem w najbliższych tygodniach, album może ukazać się nawet w 2026 roku.

Pozew byłych członków zespołu Cradle Of Filth
Równolegle z pracą nad nową muzyką zespół mierzy się z problemami prawnymi. W ubiegłym roku sześciu byłych członków Cradle Of Filth złożyło pozew przeciwko Daniemu Filthowi oraz managementowi grupy. Więcej o sprawie opisaliśmy w osobnym artykule: „Cradle Of Filth w sądzie. Masowy pozew przeciwko Daniemu Filthowi”
W dokumentach sądowych pojawiło się kilka głównych zarzutów:
- Nieautoryzowane wykorzystanie wizerunku – byli muzycy twierdzą, że ich nazwiska i wizerunki były wykorzystywane w materiałach promocyjnych oraz na merchu bez podpisanych umów.
- Naruszenie praw autorskich – jedna z powódek oskarża zespół o użycie jej projektu graficznego w produktach merchandisingowych bez zgody.
- Niewypłacone wynagrodzenia i tantiemy – w pozwie pojawiają się zarzuty dotyczące braku rozliczeń z tytułu sprzedaży merchu, nagrań i umów wydawniczych.
- Zniesławienie – dokumenty odnoszą się do publicznych wypowiedzi Filtha po odejściu części muzyków z zespołu.
- Spory dotyczące sprzętu – jeden z byłych członków twierdzi, że jego sprzęt sceniczny został zniszczony lub nie został zwrócony.
Konflikt rozpoczął się po nagłym odejściu dwóch muzyków podczas trasy koncertowej w sierpniu ubiegłego roku. Artyści twierdzili wówczas, że atmosfera pracy w zespole była trudna, a proponowane kontrakty niekorzystne.
Dani Filth nie odniósł się jeszcze bezpośrednio do aktualnego pozwu, jednak wcześniej deklarował, że nie zamierza pozwolić, aby – jak to określił – bezpodstawne oskarżenia podważały dorobek zespołu.
Fot. Materiały prasowe

