Kontrowersje wokół występu zespołu Baalzagoth podczas tegorocznego Bangarang Festival doczekały się odpowiedzi ze strony muzyków. Po fali krytyki, komentarzach lokalnych polityków oraz oświadczeniu władz Powiatu Gostyńskiego formacja opublikowała obszerne stanowisko, w którym wyjaśnia okoliczności i intencje związane z wykorzystaniem płonących krzyży jako elementu scenografii koncertowej.
Baalzagoth wydał oświadczenie po Bangarang Festival
Przypomnijmy, że dyskusję wywołał koncert Baalzagoth, który zamknął pierwszy dzień Bangarang Festival w Chwałkowie. Jednym z elementów scenicznego widowiska było wykorzystanie drewnianych krzyży, na których zastosowano efekty pirotechniczne imitujące płomienie.
Po wydarzeniu sprawę publicznie skrytykowali m.in. radny gminy Krobia Hubert Łapawa oraz poseł Jan Dziedziczak. Władze Powiatu Gostyńskiego wydały natomiast oświadczenie, w którym zapowiedziały analizę zapisów umowy dotyczącej dofinansowania festiwalu pod kątem możliwości jej rozwiązania oraz ewentualnego zwrotu przyznanej dotacji.
Teraz do całej sytuacji odniosła się również sama grupa Baalzagoth.
Polski zespół metalowy tłumaczy znaczenie scenografii koncertu
W opublikowanym oświadczeniu muzycy podkreślają, że płonące krzyże były wyłącznie elementem wcześniej zaplanowanej oprawy scenicznej i teatralnego performance’u. Jak zaznaczają, nie były to przedmioty kultu religijnego ani nie zawierały symboliki, która mogłaby wskazywać na ich sakralny charakter.
Według Baalzagoth scenografia odnosiła się bezpośrednio do utworu „Auto-da-fé”, którego tematem są historyczne procesy inkwizycyjne i prześladowania osób uznawanych za heretyków. Muzycy przekonują, że wykorzystane rekwizyty miały stanowić symboliczną ilustrację tej tematyki, a nie manifest wymierzony przeciwko jakiejkolwiek religii.
Baalzagoth podkreśla również, że jego celem było stworzenie spójnej wizji artystycznej, a nie obrażanie kogokolwiek czy nawoływanie do przemocy lub dyskryminacji.

Baalzagoth: „Rekwizyty nie spłonęły”
Jednym z elementów oświadczenia jest także doprecyzowanie kwestii samego efektu scenicznego. Polska formacja death metalowa informuje, że wykorzystywane podczas koncertu krzyże nie zostały spalone. Jak wyjaśniają muzycy, na rekwizytach zastosowano profesjonalny żel pirotechniczny, który stworzył efekt płomieni bez zniszczenia elementów scenografii.
Muzycy zwracają również uwagę, że koncert odbywał się podczas biletowanego festiwalu skierowanego do świadomych odbiorców muzyki ekstremalnej, w zamkniętej strefie i w godzinach nocnych.
Obraza uczuć religijnych na koncertach zagrozi organizatorom? Zapytaliśmy ich o zdanie
Zespół powołuje się na wolność twórczości artystycznej
W końcowej części swojego stanowiska Baalzagoth odwołuje się do konstytucyjnie gwarantowanej wolności twórczości artystycznej. Ich zdaniem sztuka może posługiwać się metaforą, symboliką oraz środkami wyrazu charakterystycznymi dla określonych gatunków artystycznych.
Zespół ocenia również, że wyciąganie pojedynczych elementów widowiska z ich szerszego kontekstu oraz próby wywierania presji na organizatorów festiwalu mogą prowadzić do ograniczania swobody wypowiedzi artystycznej.
Na zakończenie grupa podziękowała fanom oraz organizatorom Bangarang Festival za okazane wsparcie, podkreślając, że ich zdaniem sztuka powinna pozostać wolna.
