Sprawa dotycząca niewydanego dokumentu o Static-X nabiera tempa. Matt Zicari, znany również jako Matt Zane i Lord Zane, odniósł się do pozwu złożonego przeciwko niemu przez członków zespołu. Twórca stanowczo zaprzecza, jakoby miał ukraść jakiekolwiek materiały i deklaruje, że jego film zostanie ukończony oraz udostępniony niezależnie od dalszego przebiegu sprawy.
W opublikowanym 3 września nagraniu Zane nie odniósł się szczegółowo do poszczególnych zarzutów. Zaznaczył, że przed przedstawieniem bardziej szczegółowego stanowiska musi skonsultować się z prawnikiem. Jednocześnie jednoznacznie odrzucił najpoważniejsze oskarżenie.
„W stu procentach nie ukradłem żadnych nagrań. To absolutny absurd”
Matt Zane odpowiada na zarzuty Static-X
Wokół sprawy pojawia się istotne rozróżnienie. Dokument, o którym mówi Zane w swoim nagraniu, nie jest produkcją wskazaną bezpośrednio w pozwie. Postępowanie dotyczy „Evil Disco”, oficjalnego dokumentu Static-X, którego produkcję finansował zespół wraz z menedżerem. Zane wcześniej pracował przy tym projekcie, jednak około rok temu przestał być zaangażowany w jego realizację.
Według pozwu złożonego 20 sierpnia w sądzie federalnym w Kalifornii twórca miał otrzymać za pracę przy „Evil Disco” około 75 tysięcy dolarów. Static-X, basista Antonio „Tony” Campos oraz Brian C. Ebejer, występujący w zespole jako Edsel Dope, twierdzą, że Zane bez zgody publikuje materiały pochodzące z filmu.
Powodowie zarzucają mu również wykorzystywanie fragmentów nagrań do pozyskiwania pieniędzy od fanów oraz dostęp do oficjalnego konta Static-X na platformie X, gdzie miał opublikować własną wersję wydarzeń wraz z krytycznymi komentarzami dotyczącymi zespołu.
Czytaj też: Tripp Eisen oskarża Static-X o przypisanie sobie autorstwa jego utworów
Static-X żąda ponad miliona dolarów
Pozew obejmuje między innymi zarzuty naruszenia praw autorskich, złamania warunków umowy oraz naruszenia poufności. Static-X domaga się nakazu sądowego blokującego określone działania Zane’a oraz odszkodowania przekraczającego milion dolarów.
W dokumentach znalazły się także twierdzenia dotyczące samego materiału filmowego. Według strony powodowej Zane miał wcześniej wypowiadać się pozytywnie o Static-X, Tonym Camposie i Edselu Dope, a późniejsza zmiana jego stanowiska miała być związana z próbą wykorzystania materiałów zespołu dla własnych korzyści. Są to jednak zarzuty zawarte w pozwie, które nie zostały jeszcze rozstrzygnięte przez sąd.
Kolejne nagrania z czasów Wayne’a Statica
Sprawa dodatkowo skomplikowała się 2 września, kiedy prawnicy Static-X skierowali do Zane’a osobne wezwanie dotyczące materiałów, o których zespół miał dowiedzieć się już po złożeniu pozwu. Chodzi o dodatkowe nagrania audio i wideo, które według strony zespołu mogą znajdować się w posiadaniu Zane’a. Wśród wymienionych nośników znalazły się między innymi kasety MiniDV, płyty DVD i CD-ROM oraz dyski twarde.
Jeżeli informacje zawarte w piśmie są prawdziwe, część materiałów może pochodzić z najwcześniejszego okresu działalności Static-X, kiedy frontmanem zespołu był Wayne Static. Prawnicy zażądali przekazania wszystkich należących do zespołu materiałów, dokumentów i nośników oraz zaznaczyli, że Zane nie powinien niczego usuwać ani niszczyć.
W tle pozostaje film o Wayne’ie Staticu i Tera Wray
Konflikt ma również drugi, bardziej osobisty wymiar. Zane pracował przy „Evil Disco”, jednocześnie rozwijając własny dokument poświęcony Wayne’owi Staticowi i jego żonie Terze Wray Static. Jak wcześniej informował twórca, Tera miała poprosić go o dokumentowanie ostatnich lat ich życia. Wayne Static zmarł w listopadzie 2014 roku, a Tera Wray w styczniu 2016 roku.
Oba majątki wystosowały wcześniej wezwania do zaprzestania działań związanych z planowanym wykorzystaniem niepublikowanych nagrań Wayne’a. Zane prowadził również kampanię crowdfundingową na rzecz filmu, która nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Twórca deklarował później, że zamierza sfinansować projekt samodzielnie.
Static-X nie zagra w Polsce. Zespół odwołuje koncerty w 2026 roku
„Nadal robię ten film”
Pomimo prawnego konfliktu Zane nie zamierza rezygnować ze swojego projektu. W opublikowanym oświadczeniu zapowiedział, że dokument zostanie ukończony i trafi do widzów niezależnie od tego, jak zakończy się sprawa.
„Nadal robię ten film, nadal go wydam i zrobię to za wszelką cenę”
Twórca zasugerował nawet, że w przypadku problemów z oficjalną premierą może zdecydować się na prywatną dystrybucję filmu.
Na tym etapie żadna ze stron nie doczekała się jeszcze sądowego rozstrzygnięcia. Zane nie złożył również formalnej odpowiedzi na pozew, dlatego dalszy rozwój sprawy może przynieść kolejne informacje dotyczące zarówno „Evil Disco”, jak i dokumentu poświęconego Wayne’owi Staticowi i Terze Wray.
Źródło: Blabbermouth, Metal Injection
Fot. Materiały prasowe
