Bruce Dickinson zdradził, że Iron Maiden ma przygotowanych kilka niespodzianek, o których zespół na razie nie chce mówić publicznie. Wokalista opowiedział również o swoim nowym albumie solowym, który jego zdaniem stoi poziom wyżej niż wydany w 2024 roku „The Mandrake Project”.
Bruce Dickinson: nowy album solowy będzie czymś wyjątkowym
Podczas rozmowy z kolumbijską stacją Radioacktiva w Bogocie (wideo poniżej) Bruce Dickinson został zapytany o swoje plany na najbliższe dwa lata. Wokalista mówił zarówno o działalności Iron Maiden, jak i o przygotowywanej kolejnej płycie solowej.
Dickinson nie krył entuzjazmu wobec nowego materiału. Jak przyznał, uważa go za jeden z najlepszych w swojej karierze.
„Nowy album solowy, szczerze mówiąc, jest na poziomie najlepszych rzeczy, jakie kiedykolwiek zrobiłem. Jest o cały poziom wyżej niż 'The Mandrake Project’ i jest absolutnie niesamowity.”
Na premierę całej płyty trzeba będzie poczekać do 2027 roku, ale jeszcze wcześniej mają pojawić się pierwsze efekty prac nad materiałem. Dickinson zapowiedział, że wkrótce światło dzienne ujrzy pierwszy utwór.
Pięć teledysków i 45-minutowy film
Nowy album solowy Dickinsona będzie miał również rozbudowaną oprawę wizualną. Frontman ujawnił, że w sierpniu w Nevadzie nakręcono pięć teledysków pod kierownictwem Leo Libertiego. Reżyser współpracował już z z muzykiem przy klipach do „Change Of Heart” i „Tears Of The Dragon”. Nowe materiały będą publikowane osobno, ale jednocześnie mają zostać połączone w około 45-minutowy film.
W produkcji wystąpią aktorzy kojarzeni przede wszystkim z kinem grozy: Bill Moseley, Linnea Quigley oraz Michael Berryman. Dickinson zapowiada więc projekt, który będzie czymś więcej niż tylko serią standardowych teledysków.
Bruce Dickinson zapowiada niespodzianki Iron Maiden
Najciekawsza część wypowiedzi dotyczy jednak przyszłości Iron Maiden. Dickinson stwierdził, że jego działalność solowa bez problemu może współistnieć z planami zespołu. Dodał przy tym, że Steve Harris jest entuzjastycznie nastawiony do nowego materiału.
„Steve uwielbia nowy materiał, który zrobiłem. Mamy więc kilka niespodzianek w zanadrzu z Iron Maiden, o których nie mogę wam powiedzieć” – zdradził Dickinson.
Wokalista zasugerował również, że szczegóły zostaną ujawnione stosunkowo niedługo. „Ludzie będą, moim zdaniem, naprawdę podekscytowani.”
Na razie nie wiadomo, czego dokładnie dotyczą zapowiedzi Dickinsona. Iron Maiden wcześniej informowali, że po zakończeniu obecnej światowej trasy zamierzają zrobić przerwę od koncertowania w 2027 roku. W sierpniu Dickinson mówił natomiast, że jego kalendarz jest już zaplanowany aż do końca 2028 roku.
Sprawdź też: 12 kultowych utworów Iron Maiden, które nigdy nie zabrzmiały na żywo
Iron Maiden świętują 50-lecie podczas Run For Your Lives
Obecnie Iron Maiden są w trakcie trasy „Run For Your Lives World Tour”, przygotowanej z okazji 50-lecia zespołu. Setlista koncentruje się na pierwszych dziewięciu albumach grupy, kończąc materiał na „No Prayer For The Dying”.
Dickinson podkreślił, że mimo oparcia koncertów na starszych utworach zespół cały czas pracuje nad sposobem prezentowania widowiska. Chodzi między innymi o kostiumy, scenografię oraz wykorzystanie dużych ekranów 3D.
Bruce zwrócił uwagę, że muzycy podczas koncertów starają się przede wszystkim grać jako zespół, niezależnie od skali produkcji. Jak żartobliwie ujął, dla Iron Maiden każda arena jest właściwie „klubem w Londynie”, tyle że zamiast kilkuset osób znajduje się w nim około 40 tysięcy fanów.
Po zakończeniu północnoamerykańskiej części trasy Iron Maiden ruszą w październiku do Ameryki Środkowej i Południowej. W listopadzie zespół zagra natomiast w Australii, Nowej Zelandii i Japonii.
Simon Dawson po raz pierwszy koncertuje z Iron Maiden
„Run For Your Lives World Tour” jest pierwszą trasą Iron Maiden z Simonem Dawsonem za perkusją. Muzyk zastąpił Nicko McBraina po zakończeniu „The Future Past Tour” w grudniu 2024 roku.
Dawson nie jest jednak nową postacią w otoczeniu zespołu. Przez 14 lat grał u boku Steve’a Harrisa w jego projekcie British Lion.

Nowa płyta Bruce’a Dickinsona trafi na rynek w 2027 roku
Kolejny solowy album Bruce’a Dickinsona ma ukazać się na początku 2027 roku nakładem BMG. Będzie to następca „The Mandrake Project” z 2024 roku, czyli pierwszej solowej płyty wokalisty od niemal dwóch dekad.
Materiał został nagrany z muzykami towarzyszącymi Dickinsonowi podczas jego solowej działalności: klawiszowcem Mistherią, perkusistą Dave’em Moreno, basistką Tanyą O’Callaghan oraz gitarzystami Chrisem Declercqiem i Philipem Näslundem. Ten sam skład ma wyruszyć z wokalistą w trasę w 2027 roku.
W sesjach uczestniczył również Andreas Kisser z Sepultury, który dograł partie perkusyjne. W studiu pojawili się także Jeff Scott Soto oraz Derrick Green, wokalista Sepultury. Na jednej z nowych kompozycji usłyszymy również najstarszego syna Dickinsona, Austina. 35-letni muzyk był wcześniej wokalistą zespołów Rise To Remain oraz As Lions.
Dickinson już wcześniej zapowiadał, że jeszcze przed premierą całego albumu będzie publikował kolejne utwory. Wszystko wskazuje więc na to, że pierwsze informacje dotyczące solowej płyty oraz tajemniczych planów Iron Maiden poznamy w najbliższych tygodniach.
Źródło: Blabbermouth
Fot. Materiały prasowe
