Trivium ujawnili szczegóły swojego jedenastego albumu studyjnego. „Crown In The Grave” ukaże się 20 listopada nakładem Roadrunner Records, a zapowiedzią płyty jest utwór tytułowy, któremu towarzyszy teledysk inspirowany japońskim teatrem nō i kinem grozy.
„Crown In The Grave” – nowy album Trivium w 2026
Zespół opisuje nową płytę jako próbę połączenia charakterystycznych elementów swojego brzmienia z rozwiązaniami, po które wcześniej nie sięgał. Basista Paolo Gregoletto podkreśla, że grupa nie chciała ani poprzestać na sprawdzonych pomysłach, ani zmieniać stylu wyłącznie dla samej odmiany.
„Chcieliśmy znaleźć przestrzeń pomiędzy tymi podejściami: wykorzystać wszystko, czego się nauczyliśmy i co sprawia, że Trivium brzmi jak Trivium, ale przedstawić to w sposób, którego wcześniej nie próbowaliśmy.”
Inspiracją dla utworu tytułowego był film Akiry Kurosawy „Tron we krwi” z 1957 roku, będący adaptacją „Makbeta” osadzoną w feudalnej Japonii. Zainteresowanie klasycznym japońskim kinem, horrorem oraz teatrem nō wpłynęło na atmosferę całego albumu, a także na jego oprawę wizualną.
Sprawdź też: Nowy utwór Trivium promuje The Elder Scrolls Online [Wideo]
Matt Heafy o zmianach w zespole i własnym podejściu
Przy pracy nad „Crown In The Grave” ważne okazały się również osobiste doświadczenia wokalisty i gitarzysty Matta Heafy’ego. Muzyk opowiedział o problemach ze zdrowiem psychicznym, kontuzjach i nasilonym lęku, które doprowadziły go do momentu, w którym musiał zmienić podejście do pracy i występów.
Heafy zdecydował się skorzystać z terapii, dobrać odpowiednie leczenie i przestać oczekiwać od siebie perfekcji podczas każdego koncertu. Jak przyznał, zaakceptowanie możliwości popełniania błędów pozwoliło mu ponownie czerpać radość z grania. W jego ocenie zmiany, przez które przeszedł zespół, sprawiają, że Trivium w pewnym sensie zaczyna nowy rozdział.
Album powstał w The Hangar, własnym studiu grupy w Orlando. Był to pierwszy raz, gdy muzycy mogli w pełni pracować nad płytą we własnej przestrzeni twórczej. W sesjach oficjalnie uczestniczył również perkusista Alex Rüdinger, który wcześniej był blisko dołączenia do zespołu w 2015 roku, ale ostatecznie skupił się na innych projektach. Dziesięć lat później przyjął propozycję Trivium, a jego wkład obejmował nie tylko partie perkusji, lecz także pracę kompozytorską.
Czytaj też: Machine Gun Kelly krytykowany przez Matta Heafy’ego z Trivium
Trivium ponownie z producentem Joshem Wilburem
Przy produkcji albumu zespół ponownie współpracował z Joshem Wilburem, znanym z pracy między innymi z Korn i Lamb of God. Za miks odpowiadał Jacob Hansen, który wcześniej pracował m.in. z Volbeat i Amon Amarth.
Muzycy przyznają, że podczas pisania materiału wracali także do klasycznych albumów z lat 90., takich jak „Black Album” Metalliki, „Countdown to Extinction” Megadeth i „Superunknown” Soundgarden. Szczególnie istotne były dla nich mocne refreny i kompozycje, które pozostają przystępne, nie rezygnując przy tym z ciężaru.
Gregoletto podkreśla, że „Crown In The Grave” ma być zarazem podsumowaniem dotychczasowej drogi Trivium i krokiem w nowym kierunku. Płyta ma łączyć rozpoznawalne elementy stylu zespołu z mroczniejszą atmosferą inspirowaną kinem japońskim.

Tracklista „Crown In The Grave”
- „Jorōgumo”
- „Crown in the Grave”
- „Dead Inside of Me”
- „The Terror”
- „The Haunting Never Ends”
- „Lie Of It All”
- „Blackout The Dawn”
- „Paradise Of Sinners”
- „Death Throes”
- „The Agony”
- „Devour Your Dreams”
- „Serpent in the Flame”
„Crown In The Grave” ukaże się 20 listopada nakładem Roadrunner Records. W skład Trivium wchodzą Matt Heafy, Corey Beaulieu, Paolo Gregoletto oraz Alex Rüdinger.
Fot. Rob Aboltins
