INNE NEWSY

Pierwsze oficjalne oświadczenie Tima Lambesisa (As I Lay Dying) od wyjścia z więzienia

Minął rok od wyjścia z więzienia Tima Lambesisa, frontmana As I Lay Dying, którego oskarżono o zlecenie morderstwa swojej żony.

Zamieszczone niedawno oświadczenie z przeprosinami na oficjalnym profilu zespołu jest pierwszą publiczną wypowiedzią muzyka od czasu zwolnienia z aresztu.

Przypomnijmy, że wszystko zaczęło się w 2012 roku, kiedy żona Lambesisa złożyła pozew o rozwód. Tim stwierdził, że rozwód jeszcze bardziej utrudniłby mu kontakt z dziećmi, ograniczony dotychczas separacją małżonków. Pozostawała jeszcze kwestia podziału majątku. W 2013 roku zwierzył się pewnej osobie na siłowni, że zabicie żony byłoby dla niego najkorzystniejszym rozwiązaniem. Wtedy też zainteresowała się nim policja. Lambesis został aresztowany w maju 2013 roku, kiedy wynajął płatnego zabójcę. Zapłacił mu 1000 dolarów oraz podał adres żony wraz kodami zabezpieczającymi bramę. Mordercą okazał się jednak podstawiony funkcjonariusz policji.

Po wpłaceniu 160 tys. dolarów kaucji Tim przez prawie rok pozostał w domowym areszcie. Początkowo swoje postępowanie motywował przyjmowaniem sterydów i nie przyznawał się do winy. Ostatecznie jednak zmienił zdanie i w maju 2014 roku usłyszał wyrok – sześć lat. Wokalista został jednak wypuszczony z więzienia po odsiedzeniu 2,5 roku.

W swoim oświadczeniu muzyk napisał:

Słowa nie potrafią wyrazić tego, jak bardzo mi przykro za ten cały ból, który wyrządziłem. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tego, co zrobiłem. Patrzę na osobę, którą się stałem, z pogardą, jak wielu z was.
Po pierwsze, przepraszam moją byłą żonę i moje niezwykłe dzieci za moje okropne zachowanie. Nie ma dnia, abym nie myślał o tym, jak cofnąć szkody. Z szacunku dla ich życzeń nie będę już o nich (teraz i w przyszłości) nic więcej pisał. Proszę także o uszanowanie ich prywatności i bronienie ich przed gniewem, który powinien być kierowany wyłącznie w moją stronę. Jestem jedynym winowajcą i sprawcą tego, co się stało.
Przepraszam moją rodzinę za traumę, którą ciągle może odczuwać. Przepraszam przyjaciół, których zdradziłem, ukrywając wiele spraw przed nimi, oraz wszystkich, którzy ze mną pracowali, członków zespołu, technicznych, managerów, prawników, agentów, ludzi z wytwórni i wszystkich innych, którzy ucierpieli przez te nieoczekiwane zmiany spowodowane moimi działaniami.

W swoim wyznaniu Tim nie zapomniał o fanach, którzy również mogli się poczuć rozczarowani postępowaniem muzyka:

Ludzi, którzy widzieli we mnie artystę, również zawiodłem. Starałem się pokazywać publice swoją najlepszą stronę, ale równocześnie karmiłem rosnącego we mnie okropnego potwora. Pisałem teksty o tym, jaką chciałbym być osobą, a nie jaką byłem. W moim życiu brakowało empatii.
Muzyka zawsze była i będzie częścią mnie. Pomogła mi przejść przez ten mroczny etap. Te przeprosiny jednak nie są próbą promowania czegokolwiek. Dookoła krążą plotki, zdążyłem się już do nich przyzwyczaić, jednak te przeprosiny są jedynie przeprosinami.

Źródło: Metalsucks.net / Fot. Materiały prasowe

Podobne artykuły

Batushka (Krysiuk) wydaje oświadczenie w sprawie konfliktu i zapowiada nową płytę pt. „Hospodi”

Paweł Kurczonek

Queen i Adam Lambert w Polsce – ruszyła sprzedaż biletów

Tomasz Koza

Niecodzienny dar dyplomatyczny dla prezydenta Indonezji

Agata Laszuk

Zostaw komentarz