Image default
INNE NEWSY PŁYTY

Rob Halford ujawnia 10 ulubionych albumów metalowych


Ze względu na to, jak ważną rolę odgrywa wokalista Judas Priest w świecie heavy metalowym, magazyn “Rolling Stone” zwrócił uwagę na jego pozycję na liście “100 najlepszych albumów metalowych” i postanowił zapytać o jego osobistą topkę. W odwecie muzyk podzielił się listą dziesięciu ulubionych krążków i skomentował, dlaczego są one tak ważne dla niego oraz dla metalu.

Lista ulubionych albumów Roba Halforda:

01. BLACK SABBATH – “Black Sabbath” (1970)
“Ten album to uosobienie wszystkiego, co metalowe”


02. METALLICA – “Kill ‘Em All” (1983)
“Kill’Em All zalał całe USA ładunkiem thrash metalu”


03. KORN – “Korn” (1994)
“Podczas debiutu Korna, zespół całkowicie zmienił definicję metalu, co było bardzo znaczące”


04. IRON MAIDEN – “Iron Maiden” (1980)
“Ten album to była świeża, brytyjska krew w nurcie NWOBHM, oczywiście pozycjonował się na samym szczycie”


05. SLAYER – “Reign In Blood” (1986)
“Frontalny szturm i bardzo agresywne, bezpośrednie teksty”


06. PANTERA – “Cowboys From Hell” (1990)
“Rozpoczął “Teksańską Masakrę”


07. DIO – “Holy Diver” (1983)
“Ten album cechuje klasyczny klimat i melodie w wykonaniu króla metalu”


08. EMPEROR – “Anthems To The Welkin At Dusk” (1997)
“Uwielbiam go ze względu na bluźnierczy, mroczny wydźwięk”


9. Slipknot, ‘Slipknot’ (1999)
“Kiedy “Slipknot” wyszedł, stał się nu-metalowym, agresywnym nurtem rozpoczynającym nową erę”


10. MOTÖRHEAD – “Ace Of Spades” (1980)
“Ten jest hardcore’owym rykiem z bombastycznym wydźwiękiem “pierdol się”


Przypominamy, że Judas Priest aktualnie zajmuje się ostatnimi szczegółami dotyczącymi nowego, długo oczekiwanego albumu. Współpracę nad nim przejęli producent Tom Allom, Andy Sneap i Mike Exeter.

Halford przyznaje:

To świetne uczucie patrzeć na to, jak to wszystko skleja się w jedną całość po długim okresie. Ja i Glenn [Tipton, gitarzysta] i Richie [Faulkner] siedzieliśmy po prostu w studio z gitarami i robiliśmy to, co zwykle. Na początku tak naprawdę nic nie ma, ale pod sam koniec pracy zdajesz sobie sprawę, że właśnie powstał nowy klasyk Judas Priest.

Wokalista dodał, że nie ma określonej daty na premierę nowego albumu:

Nie ma żadnego pośpiechu, rozumiesz. Czujemy się świetnie i sprawia nam to wiele radości i ekscytacji. Pracujemy pod swoją marką wraz z naszymi promotorami, jest z tym dużo więcej roboty niż się wydaje. Kiedy album wyjdzie, chcemy, żeby był dobry, odpowiednio skomponowany, chcemy mieć pewność, że każda ze stron będą zadowolone.


źródło: rollingstone.com / fot. materiały prasowe

Podobne artykuły

Triggerfinger na trzech koncertach w Polsce

Tomasz Koza

Crematory: nowy album już w przyszłym roku

Agata Laszuk

Anaal Nathrakh zapowiada nowy album, premiera jesienią 2018 roku

Agata Laszuk

Zostaw komentarz