Jedna z najgłośniejszych nazw młodej polskiej sceny, zespół Diving Stove z Warszawy, powraca po chwili ciszy spowodowanej zmianami w składzie. W piątek 13 marca premierę miał nowy teledysk grupy, do utworu zatytułowanego „Byle nie zmądrzeć”.
Czytaj też: Frontside publikuje utwór „Omen” z nowej płyty
Diving Stove – powiew świeżości w polskim metalu
Diving Stove to młody warszawski zespół thrash/heavy metalowy założony w 2021 roku. Ma na koncie demówkę z 2022 roku oraz pełnoprawny album pt. „Atavism” wydany własnym sumptem w 2024 roku. Płyta spotkała się z przychylnymi opiniami, co potwierdzają zarówno recenzje, jak i frekwencja na koncertach. Granie na żywo to silna strona Diving Stove, a do największych osiągnięć zespołu należą występ na Mystic Festival 2025 oraz koncert specjalny w radiowej Czwórce, po którym formacja została określona nawet jako „najlepszy polski thrash”. Zespół występował też w ramach supportu u boku znanych formacji takich jak: Flapjack, Luxtorpeda, Sacred Reich czy Angelus Apatrida.
Na rok 2026 zespół ma zaplanowany m.in. koncert przed Municipal Waste w krakowskim Hype Parku, wspólny występ z Frontside i Hamulcem, a także uczestnictwo w Festiwalu Hells Bells i Antoniów Rock Fest oraz wiele innych wydarzeń. Pozostaje też w kontakcie z lokalną sceną, często występując na kameralnych wydarzeniach z zaprzyjaźnionymi składami.

Nowe wcielenie i teledysk Diving Stove
Po personalnych roszadach pod koniec 2025 roku zespół aktualnie gra w składzie:
- Witold „Gambit” Argasiński – perkusja
- Eryk Zubowicz – wokal
- Krzysztof Śniadecki – gitara
- Stanisław Gliniewicz – gitara
- Jacek Głuch – bas
13 marca zespół ujawnił nowy utwór, który zwiastuje kolejny etap jego działalności. „Byle nie zmądrzeć” to kawałek, który ma swoje miejsce w koncertowych setlistach od 2024 roku. Od tego czasu przeszedł długą drogę i przemianę, zarówno w warstwie muzycznej, jak i lirycznej. Jest to pierwszy utwór grupy zaśpiewany w ojczystym języku, który opowiada o zmaganiach młodego człowieka wchodzącego w dorosłość.
Został okraszony teledyskiem idealnie oddającym charakter zespołu, nad którym pieczę sprawował Igor Kłakus. Okładka singla ma charakter symboliczny i przedstawia sytuacje z życia zespołu na przestrzeni ostatniego roku. Jest projektem Adama Kicińskiego z zespołu Retain Mind.
Fot. Filip Soprano
