Zespół Anthrax zdecydował się zmienić harmonogram wydania swojego długo oczekiwanego albumu studyjnego. Płyta, która wciąż nie ma oficjalnego tytułu, trafi na rynek dopiero we wrześniu, choć pierwotnie zakładano wcześniejszą premierę. Za dystrybucję wydawnictwa odpowiadać będą Megaforce Records w Ameryce Północnej oraz Nuclear Blast w Europie.
Charlie Benante o powodach opóźnienia albumu Anthrax
Perkusista zespołu, Charlie Benante, w rozmowie dla podcastu „Everblack” wyjaśnił, że decyzja o przesunięciu premiery była związana z dodatkowymi pracami nad materiałem oraz ustaleniem szczegółów wydania.
Muzyk potwierdził, że choć album ukaże się dopiero jesienią, pierwszy singiel wraz z teledyskiem zostanie opublikowany już w maju. To właśnie ten moment ma rozpocząć kampanię promocyjną nowego wydawnictwa.
Nagrania w Studio 606 i współpraca z Jayem Rustonem
Prace nad albumem Anthrax odbywały się m.in. w Studio 606 w Kalifornii, studiu należącym do Dave’a Grohla. Zespół ponownie nawiązał współpracę z producentem Jay Ruston, który odpowiadał również za brzmienie wcześniejszych albumów grupy: „For All Kings” oraz „Worship Music”.
Nowe utwory Anthrax już testowane na koncertach
Anthrax zaczął już prezentować fragmenty nowych kompozycji podczas koncertów. Krótkie materiały jednego z utworów pojawiły się m.in. podczas niedawnej trasy w Kanadzie, gdzie zespół występował u boku Megadeth i Exodus.
Benante zapowiada, że podczas nadchodzących koncertów, w tym występów w Australii, grupa może rozszerzyć prezentację nowego albumu. Jak przyznaje, trudno mu ukryć entuzjazm związany z nadchodzącym wydawnictwem.
Fot. Jimmy Hubbard
