Kerry King, wieloletni gitarzysta Slayera, zapowiada powstanie nowego solowego albumu. Przypomnijmy, że jego solowa kariera rozpoczęła się parę lat temu z wydanym debiutem „From Hell I Rise” w 2024 roku. Mimo, że nowa płyta powstaje z lekkim opóźnieniem, gdyż pierwotnie miała być ona gotowa przed końcem minionego roku, maksymalnie początkiem aktualnego, King nadal trzyma dobry timing między wydawanymi albumami. Jak zaznaczył w wywiadzie: „Trzeba utrzymać ten pociąg w ruchu”.
Kerry King pracuje nad drugim albumem solowym
Gitarzysta Slayera – Kerry King – zapytany jak będzie brzmiał następny album, odpowiedział, że będzie to swego rodzaju kontynuacja debiutu.
Po prostu będziemy grać tak samo, jak na „From Hell I Rise” i zobaczymy, w jakim kierunku pójdzie nowych 10 czy 12 piosenek.
Trasa promocyjna planowana jest na początek 2027 roku, co zostało potwierdzone przez agencję eventową organizującą solowe trasy Kinga i Slayera poza Stanami i Kanadą. Zmusza to do myślenia, że płyta będzie gotowa maksymalnie końcem tego roku. Zatem King ma ok. sześciu miesięcy, by sfinalizować proces pisania materiału, nagrywania i masteringu.
Sprawdź też: Recenzja albumu Kerry King – „From Hell I Rise”
Kerry’ego Kinga na scenie wspierają:
- wokalista Mark Osegueda (Death Angel),
- gitarzysta Phil Demmel (Machine Head, Vio-Lence),
- basista Kyle Sanders (Hellyeah)
- perkusista Paul Bostaph (Slayer).
Źródło: Blabbermouth
Fot. Julius Aguilar

