NEWSY

Sepultura możecie wrócić z emerytury? Andreas Kisser nie wyklucza takiej opcji

Sepultura

Brazylijska formacja Sepultura w 2024 roku rozpoczęła swoją pożegnalną trasę koncertową. Tournée o nazwie „Celebrating Life Through Death” planowo zakończyć ma się pod koniec 2026 roku. Czy to oznacza jednak, że zespół nie powróci już nigdy na koncertowe sceny? Wygląda na to, że nie jest to jednoznaczne i że istnieje jeszcze szansa na kolejne potencjalne występy Sepultury.

Sepultura nie zrezygnuje z koncertów?

O tym że Sepultura być może powróci jeszcze na sceny opowiedział niedawno sam lider aktualnego składu grupy, Andreas Kisser. Muzyk w jednym ze swoich ostatnich wywiadów zdradził bowiem, że nie wyklucza opcji, że Sepultura powróci kiedyś ze swojej koncertowej emerytury. Kisser zaznaczył również, że nawet jeśli zespół nie będzie już występował, to dziedzictwo Sepultury i tak na pewno nie umrze. Dokładną wypowiedź gitarzysty sprawdzić możecie poniżej:

Niczego nie wykluczamy, nie jest teraz istotne, czy nasza emerytura będzie trwać wiecznie, czy kiedyś jednak wrócimy. Ważne jest, że teraz przestajemy występować, bo potrzebujemy tego odpoczynku. Potrzebujemy czasu żeby spojrzeć w trochę innym kierunku. (…) Sepultura na pewno nie umrze. Spójrzcie na przykład na takie Motörhead, nie mamy już niestety ich tras koncertowych, ale zespół będzie z nami na zawsze. My również skupimy się więc na eksploracji różnych innych terytoriów. A przyszłością zajmiemy się, kiedy w końcu sama nadejdzie. Możliwości są zawsze otwarte. Nie sądzę, że będziemy mieć siłę, by zrobić kolejne osiem tras pożegnalnych, ale kto wie? Spójrzcie na Ozzy’ego, na Scorpions, na KISS, czy na Slayera. Dobrze jest czasem po prostu trochę odpocząć.

Andreas Kisser

Andreas Kisser: „Max Cavalera jest żałosny”. Sepultura wyklucza reunion

Czyżby więc katowicki „ostatni halowy koncert Sepultury w Polsce” i gdański „ostatni festiwalowy koncert Sepultury w Polsce” okażą się jednak nie być ostatnimi występami zespołu w naszym kraju? Czas pokaże, ale wygląda na to, że jest to bardzo możliwy scenariusz. Czy jest to jednak podejście fair w stosunku do swoich wieloletnich fanów? To już pozostawiamy Wam do subiektywnej oceny.

Źródło: Blabbermouth
Fot. Stephanie Veronezzi

Podobne artykuły

Jesienna trasa zespołu Hunter – NieWolnOść

Tomasz Koza

Metalmania 2017: specjalny pakiet dla fana

Tomasz Koza

Powstaje druga część komedio-horroru „Deathgasm”

Lena Knapik

Zostaw komentarz