Ponad rok temu szeregi formacji Guns N’ Roses opuścił jej wieloletni perkusista, Frank Ferrer. I wcale nie przesadzam nazywając go tu „wieloletnim”, ponieważ muzyk znajdował się w składzie zespołu prawie 20 lat, co czyni go najdłużej działającym perkusistą w historii Guns N’ Roses . W marcu ubiegłego roku grupa poinformowała jednak w krótkim oświadczeniu o rozstaniu z Frankiem. Co jednak stało za tą decyzją?
Zobacz też: Dlaczego Ron „Bumblefoot” Thal odszedł z Guns N’ Roses ?
Frank Ferrer tłumaczy swoje odejście z Guns N’ Roses
Frank Ferrer gościł niedawno na łamach Rolling Stone, gdzie po raz pierwszy poruszył publicznie temat swojego rozstania z kultową hard rockową formacją. I jeśli liczyliście na jakąś dramę lub obrzucanie się błotem, to tutaj tego nie uświadczycie. Perkusista zdradził bowiem, że rozstał się z zespołem w pokojowych warunkach i między muzykami nie ma żadnej złej krwi.
Wszystko kiedyś się kończy i wiedziałem, że z tym też tak będzie. Byłem po prostu szczęśliwy, że mogłem w tym uczestniczyć, a teraz robię inne rzeczy. (…) Nie pokłóciliśmy się o nic i nie było w tym nic dramatycznego. Nie powiedziałbym, że miało to jakiekolwiek podłoże emocjonalne, to po prostu wielka maszyna o nazwie Guns N’ Roses, która istnieje niezależnie od tego, czy ja w niej jestem, czy nie. Czasami tęsknie za tym życiem, czasami nie, ale zawsze jestem wdzięczny, że mogłem to robić przez tak długi czas. (…) Nie mam w życiu zbyt dużych oczekiwań, po prostu biorę życie takie, jakim jest na co dzień. Jak już wspomniałem, czasami brakuje mi chłopaków, ale to że z nimi nie gram, nie oznacza, że zniknęli całkowicie z mojego życia.
Frank dodał też kilka słów na temat swojego następcy, Isaaca Carpentera:
Widziałem kilka filmików, na których Isaac gra z nimi. Jest świetnym perkusistą i widać, że dobrze dogaduje się z Duffem. Wygląda na to, że dobrze gra im się razem.
Także wygląda na to, że obie ze stron są w miarę zadowolone z takiego rozwiązania sytuacji. Guns N’ Roses koncertują dalej ze wspomnianym już wcześniej Isaacem Carpenterem, a Frank realizuje się w innych projektach. Perkusistę usłyszeć można obecnie m.in. w takich zespołach jak Slax (który współtworzy m.in. z Brettem Smithem-Danielsem) oraz One Night Only (gdzie grywa u boku Conny’ego Blooma z Hanoi Rocks oraz Johnny’ego Griparica z Slash’s Snakepit).
Źródło: Rolling Stone
