Derrick Green ujawnił, że to Andreas Kisser jako pierwszy zaproponował zakończenie działalności Sepultury. Wokalista podkreślił jednocześnie, że decyzja o pożegnalnej trasie nie była związana z żadnymi problemami zdrowotnymi. Muzycy uznali po prostu, że po ponad czterech dekadach działalności nadszedł odpowiedni moment, aby zakończyć wspólną historię na własnych zasadach.
To Andreas Kisser zaproponował pożegnanie Sepultury
Podczas rozmowy z Neilem Jonesem z TotalRock, przeprowadzonej przy okazji festiwalu Bloodstock Open Air, Derrick Green został zapytany o kulisy decyzji dotyczącej zakończenia działalności Sepultury.
Wokalista nie pozostawił w tej kwestii większych wątpliwości. Pomysł rozpoczęcia pożegnalnego etapu działalności zespołu wyszedł od gitarzysty Andreasa Kissera.
„Tak naprawdę wyszło to od Andreasa. Po prostu moment i wszystko, co się działo, sprawiły, że miało to naprawdę dużo sensu.” – wyjaśnił Green
Muzyk przyznał, że Sepultura przez dziesięciolecia funkcjonowała według podobnego schematu: nagrywanie materiału, promocja, a następnie wieloletnia trasa koncertowa. Po jej zakończeniu rozpoczynał się kolejny cykl związany z pisaniem i nagrywaniem następnej płyty.
Po wielu latach taki sposób działania zaczął być dla muzyków coraz bardziej rutynowy.
Sepultura chciała zakończyć działalność na własnych zasadach
Green podkreślił, że dla członków zespołu muzyka zawsze miała być przede wszystkim źródłem przyjemności. W pewnym momencie pojawiła się jednak obawa, że dalsza działalność może zacząć przypominać obowiązek.
„Doszliśmy do punktu, w którym nie chcieliśmy, żeby było to coś, co musimy robić. Chcieliśmy, żeby było to coś, co chcemy robić.” – powiedział wokalista
Derrick Green zaznaczył, że Sepultura chciała zakończyć działalność wtedy, gdy wszyscy muzycy nadal dobrze się ze sobą dogadują, zamiast czekać do momentu, w którym granie przestanie sprawiać im satysfakcję.
Według wokalisty możliwość samodzielnego wyboru momentu zakończenia kariery jest czymś wyjątkowym. Tym bardziej że decyzja nie wynikała z żadnego kryzysu zdrowotnego.
Żadnych problemów zdrowotnych
Green stanowczo zaprzeczył, aby przyczyną zakończenia działalności Sepultury były choroby lub kontuzje któregoś z członków zespołu.
„Nikt nie kończy z powodu problemów fizycznych czy zdrowotnych” – zaznaczył, dodając, że muzycy mają świadomość, jak dużym przywilejem jest możliwość samodzielnego zdecydowania o zakończeniu kariery.
Derrick Green przyznał również, że decyzja wymagała sporo przemyśleń i emocji. Jego zdaniem Sepultura znajduje się obecnie w dobrym miejscu i właśnie dlatego muzycy chcą pozostawić po sobie takie wspomnienie.
„Jesteśmy w świetnym momencie, więc zostawmy to właśnie tutaj i odejdźmy z wysokiego poziomu” – stwierdził Green
Czy to naprawdę koniec Sepultury?
Derrick Green jest ostrożny, gdy pada pytanie o to, czy pożegnalna trasa rzeczywiście będzie ostatnim rozdziałem historii Sepultury.
Wokalista określił ją jako „ostatnią trasę”, ale jednocześnie zaznaczył, że nie jest w stanie przewidzieć przyszłości.
„To jest nasza ostatnia trasa. To właśnie wiemy w tym momencie. Tylko tyle mogę przewidzieć.”
Green podkreślił, że zespół przez ponad 40 lat występował w ponad 80 krajach, dlatego pożegnanie musiało być odpowiednio rozbudowane. Trasa „Celebrating Life Through Death” rozpoczęła się 1 marca 2024 roku w Belo Horizonte, czyli mieście, w którym Sepultura powstała w 1984 roku.
Występ odbędzie się w Mercado Livre Arena Pacaembu i będzie symbolicznym zakończeniem całej trasy. Wybór miejsca również nie jest przypadkowy, właśnie w São Paulo Sepultura budowała swoją pozycję w Brazylii, występując na początku lat 90. przed stadionem.
Andreas Kisser nie wyklucza powrotu
Choć Derrick Green określa obecną trasę jako ostatnią, Andreas Kisser pozostawił wcześniej nieco więcej przestrzeni na ewentualną przyszłość.
W rozmowie z Jaimunjim z Metal On Tap gitarzysta został zapytany, czy wyklucza możliwość powrotu Sepultury za kilka lat. Kisser odpowiedział, że nie zamierza niczego definitywnie wykluczać.
Muzyk podkreślił jednak, że najważniejsze jest to, co dzieje się obecnie, Sepultura chce się zatrzymać, odpocząć i poświęcić czas na inne kierunki.
Nie oznacza to więc zapowiedzi potencjalnego reunionu. Kisser po prostu nie chce deklarować, że w przyszłości absolutnie nic się nie wydarzy.

Co dalej z muzykami Sepultury?
Zakończenie działalności Sepultury nie oznacza końca aktywności jej członków.
Derrick Green potwierdził, że po zakończeniu trasy zamierza stworzyć nowy zespół. Andreas Kisser również nie planuje przestać tworzyć muzyki, choć nie zdecydował jeszcze, w jakim kierunku pójdzie jego działalność po zakończeniu historii Sepultury.
Obecny skład zespołu tworzą Derrick Green, Andreas Kisser, basista Paulo Jr. oraz perkusista Greyson Nekrutman.
Nekrutman dołączył do Sepultury na początku 2024 roku po nagłym odejściu Eloya Casagrande, który niedługo później został ogłoszony nowym perkusistą Slipknot. Perkusista zaliczył swój koncertowy debiut podczas pierwszego występu trasy „Celebrating Life Through Death” w Belo Horizonte.
Ostatnie koncerty Sepultury
Ostatni brytyjski koncert Sepultury odbył się 7 sierpnia podczas Bloodstock Open Air w Catton Park. Dwa dni później zespół zakończył europejską część pożegnalnej trasy koncertem w 3Arena w Dublinie.
Teraz pozostaje już tylko finałowa część trasy, której kulminacją będzie koncert 7 listopada w São Paulo.
Na ostatnim występie pojawią się również wyjątkowi goście. W ramach Metal Allegiance zagrają m.in. Mike Portnoy z Dream Theater, Alex Skolnick i Chuck Billy z Testament, Phil Demmel, Troy Sanders z Mastodon oraz Mark Menghi. Na scenie mają pojawić się również Krisiun i Sacred Reich.
Do udziału zaproszono także byłych członków Sepultury – perkusistę Jeana Dolabellę oraz gitarzystę Jairo Guedza, którego w 1987 roku zastąpił właśnie Andreas Kisser.
Andreas Kisser: „Max Cavalera jest żałosny”. Sepultura wyklucza reunion
Sepultura zamyka 42-letnią historię
Pożegnalna trasa jest zwieńczeniem 42 lat historii jednego z najważniejszych brazylijskich zespołów metalowych. Sepultura wydała łącznie 15 albumów studyjnych, zdobyła 14 złotych płyt i występowała w ponad 80 krajach.
Ostatnim wydawnictwem grupy pozostaje EP-ka „The Cloud Of Unknowing”, która ukazała się 24 kwietnia 2026 roku nakładem Nuclear Blast. Materiał został nagrany w Criteria Studios w North Miami, a za produkcję odpowiadali sami muzycy wraz ze Stanleyem Soaresem.
Trudno więc o bardziej symboliczny moment na zakończenie działalności. Sepultura nie kończy kariery dlatego, że musi. Kończy ją dlatego, że (zdaniem muzyków) właśnie teraz chce to zrobić.
Czy rzeczywiście będzie to koniec na zawsze? Tego nie da się dziś przesądzić. Sam Andreas Kisser nie zamyka całkowicie drzwi do przyszłości. Na razie jednak Sepultura skupia się na jednym celu – zakończeniu swojej historii podczas finałowego koncertu w São Paulo 7 listopada.
Fot. Stephanie Veronezzi
