NEWSY

Netflix odpowiada Demon Hunter. „KPop Demon Hunters” nie narusza znaku towarowego?

Netflix

Netflix odpowiedział na pozew zespołu Demon Hunter dotyczący nazwy „KPop Demon Hunters”. Platforma odrzuca zarzuty muzyków i zapowiada zdecydowaną walkę w sądzie. Tymczasem popularność animowanego hitu nadal rośnie, a Netflix twierdzi, że film przekroczył już 600 milionów wyświetleń.

Netflix odpowiada na pozew Demon Hunter

Sprawa pomiędzy zespołem Demon Hunter a Netflixem nabiera tempa. Zaledwie dzień po tym, jak korporacja Hyde Lane Inc., reprezentująca amerykański zespół, złożyła pozew przeciwko Netflixowi, Netflix Studios oraz promotorowi AEG Presents, platforma oficjalnie odpowiedziała na zarzuty.

Stanowisko Netflixa jest jednoznaczne: firma uważa, że zarzuty Demon Hunter są bezpodstawne i zamierza bronić się przed nimi w sądzie.

„Te zarzuty są bezpodstawne. Netflix stworzył nagrodzony Oscarem globalny fenomen dzięki ‘KPop Demon Hunters’, który zainspirował fanów na całym świecie swoją muzyką, historią i bohaterami. Z niecierpliwością czekamy na możliwość zdecydowanej obrony w tej sprawie” – przekazał rzecznik Netflixa.

Na razie ani Netflix, ani AEG Presents nie złożyły formalnej odpowiedzi na pozew, a żaden z zarzutów nie został jeszcze rozpatrzony przez sąd.

Zespół Demon Hunter
Zespół Demon Hunter
Fot. Tyler Byars

O co chodzi w sporze Demon Hunter z Netflixem?

Przypomnijmy, że zespół Demon Hunter pozwał Netflixa w związku z nazwą „KPop Demon Hunters”. Grupa twierdzi, że podobieństwo obu nazw może powodować zamieszanie wśród odbiorców, szczególnie teraz, gdy Netflix rozwija swoją produkcję również poza platformą streamingową.

Problemem nie jest więc wyłącznie sam tytuł filmu.

Netflix rozwija „KPop Demon Hunters” jako markę obejmującą między innymi muzykę, merchandise oraz wydarzenia na żywo. W maju ogłoszono współpracę z AEG Presents przy światowej trasie koncertowej, która ma rozpocząć się w 2027 roku i objąć około 150 miast.

To właśnie ekspansja w kierunku koncertów miała być jednym z głównych powodów, dla których Demon Hunter zdecydował się skierować sprawę do sądu.

Zespół działa pod nazwą Demon Hunter od 2000 roku i od lat wykorzystuje ją w związku z muzyką, koncertami oraz sprzedażą merchandise’u.

Czytaj też: Fred Durst żąda od Universal Music 200 mln Sprawa ląduje w sądzie

Netflix nie zgadza się jednak z argumentacją zespołu

Jednym z potencjalnych argumentów obrony jest oczywiście obecność słowa „KPop” w nazwie. Demon Hunter uważa jednak, że nie wystarcza ono do odróżnienia obu marek, szczególnie w sytuacji, gdy Netflix rozwija swoją produkcję właśnie w świecie muzyki.

W pozwie znalazło się nawet porównanie do hipotetycznych nazw wykorzystujących marki znanych zespołów.

Demon Hunter argumentuje, że Netflix nie powinien mieć większego prawa do używania określenia „KPop Demon Hunters” niż ktoś, kto stworzyłby wykonawcę, trasę koncertową lub merchandise pod nazwami „KPop Metallica”, „KPop U2” czy „KPop Black Sabbath”.

To jeden z najbardziej charakterystycznych fragmentów pozwu, ponieważ pokazuje, jak zespół postrzega zagrożenie dla swojej marki.

Netflix KPop Demon Hunters
Ilustracja z filmu „KPop Demon Hunters”
Źródło: Netflix

Netflix podaje nowe dane dotyczące popularności filmu

W odpowiedzi na pozew Netflix zwrócił również uwagę na skalę sukcesu „KPop Demon Hunters”. Według platformy film przekroczył już 600 milionów wyświetleń od premiery w czerwcu 2025 roku. Netflix określa go jednocześnie mianem najpopularniejszej oryginalnej produkcji w historii swojej platformy.

Film opowiada o fikcyjnej grupie HUNTR/X, której członkinie –  Rumi, Mira i Zoey, łączą karierę gwiazd K-popu z polowaniem na demony.

Sukces produkcji daleko wykroczył poza sam streaming. Ścieżka dźwiękowa otrzymała pięć nominacji do Grammy, a utwór „Golden” zdobył Oscara za najlepszą piosenkę podczas 98. ceremonii rozdania nagród Akademii.

Netflix chce teraz wykorzystać popularność marki również podczas koncertów.

Jest też problem z rejestracją znaku Demon Hunter

Sprawa ma dodatkowo interesujący wątek związany z historią rejestracji znaku towarowego. Demon Hunter po raz pierwszy zarejestrował nazwę w 2014 roku w kategorii obejmującej występy na żywo. W 2022 roku ochrona została rozszerzona między innymi na nagrania muzyczne i merchandise.

W lutym 2025 roku USPTO anulowało jednak jeden ze znaków należących do Hyde Lane. Według pozwu stało się to wskutek nieumyślnego niedopełnienia obowiązku złożenia wymaganej deklaracji w terminie. Hyde Lane ponownie złożyło dokumenty w grudniu 2025 roku.

Netflix rozpoczął natomiast składanie własnych wniosków dotyczących nazwy „KPop Demon Hunters” w amerykańskim urzędzie patentowym w sierpniu 2025 roku. Złożono wówczas dziesięć wniosków dotyczących między innymi merchandise’u.

Dla Demon Hunter istotne jest jednak to, że grupa korzystała z nazwy na długo przed powstaniem filmu Netflixa.

Demon Hunter chce zakazu używania nazwy

Hyde Lane domaga się procesu z udziałem ławy przysięgłych. Zespół chce między innymi, aby Netflix otrzymał zakaz wykorzystywania nazwy „KPop Demon Hunters” w odniesieniu do nagrań muzycznych, koncertów oraz merchandise’u. Muzycy domagają się również przywrócenia swoich praw do znaku oraz odszkodowania, którego wysokość miałaby zostać ustalona w toku postępowania.

Formacja Demon Hunter chce także między innymi zwrotu uzyskanych korzyści oraz potencjalnie potrójnego odszkodowania. Na tym etapie trudno przewidzieć, jak zakończy się sprawa. Netflix jasno jednak dał do zrozumienia, że nie zamierza ignorować pozwu i będzie bronił swojej marki.

Bruce Dickinson stanowczo o zasadach współczesnej branży muzycznej

Źródło: Loudwire, Lambogoat

Podobne artykuły

Brian May, gitarzysta Queen, przeszedł udar

Anna Nawrat

Koncert w hołdzie Romanowi Kostrzewskiemu skrytykowany przez rodzinę, muzyków i fanów

Marta Trela

Grupa Raven świętuje 40-lecie wydania „Wiped Out”

Mateusz Lip

Zostaw komentarz