Amerykański zespół metalowy Demon Hunter pozwał Netflix oraz AEG Presents w związku z nazwą „KPop Demon Hunters”. Grupa twierdzi, że ogromny sukces animowanego filmu doprowadził do realnych pomyłek wśród fanów, a planowana trasa koncertowa może jeszcze bardziej zagrozić rozpoznawalności jej marki.
Demon Hunter pozywa Netflix i AEG Presents
Demon Hunter postanowił wejść na drogę sądową przeciwko Netflixowi. Założony w 2000 roku chrześcijański zespół metalowy, działający za pośrednictwem należącej do niego spółki Hyde Lane Inc., złożył 18 sierpnia 2026 roku pozew w Sądzie Okręgowym Stanów Zjednoczonych dla Centralnego Okręgu Kalifornii.
Pozwanymi są Netflix, Netflix Studios oraz promotor koncertowy AEG Presents. W pozwie znalazły się zarzuty dotyczące naruszenia znaku towarowego, wprowadzania konsumentów w błąd oraz nieuczciwej konkurencji. Sprawa została zarejestrowana jako Hyde Lane, Inc. v. Netflix, Inc., nr 26-cv-09191.
Demon Hunter twierdzi, że problemem jest podobieństwo nazwy zespołu do tytułu niezwykle popularnej produkcji Netflixa „KPop Demon Hunters”. Według grupy nie chodzi już wyłącznie o sam film, ale przede wszystkim o dalsze wykorzystanie nazwy przy muzyce, merchandise i wydarzeniach na żywo.
Co istotne, zarzuty zawarte w pozwie nie zostały jeszcze rozstrzygnięte przez sąd.
Czytaj też: Dani Filth odpowiada na pozew byłych muzyków Cradle Of Filth
„KPop Demon Hunters” zaczęło wchodzić na teren muzyki
Na pierwszy rzut oka można byłoby uznać, że nazwy Demon Hunter i KPop Demon Hunters dotyczą zupełnie innych projektów. Sytuacja zaczęła się jednak komplikować, kiedy Netflix zaczął rozwijać animowany hit poza sam film.
„KPop Demon Hunters” opowiada historię fikcyjnej grupy HUNTR/X, której członkinie prowadzą karierę jako gwiazdy K-popu, jednocześnie walcząc z demonami. Produkcja zadebiutowała na Netflixie w czerwcu 2025 roku i szybko stała się światowym fenomenem.
Film doczekał się niezwykle popularnej ścieżki dźwiękowej, a Netflix zaczął rozwijać markę również poprzez liczne produkty i kolejne projekty. W maju 2026 roku platforma ogłosiła wspólnie z AEG Presents przygotowania do globalnej trasy koncertowej „KPop Demon Hunters”, która ma ruszyć w 2027 roku. Netflix zapowiada wydarzenie obejmujące areny na całym świecie.
Właśnie ten kierunek rozwoju marki jest dla Demon Hunter szczególnie problematyczny.
Zespół twierdzi, że dochodzi już do pomyłek
W pozwie Hyde Lane argumentuje, że Netflix i AEG wchodzą coraz mocniej w obszary działalności, które od dekad są związane z nazwą Demon Hunter.
Zespół wskazuje, że wykorzystuje swoją nazwę od co najmniej 2001 roku w związku z nagraniami, licencjonowaniem muzyki, odzieżą oraz innymi produktami. Trzy znaki towarowe związane z nazwą Demon Hunter zostały zarejestrowane w amerykańskim urzędzie patentowym w 2022 roku.
Muzycy przekonują, że sukces Netflixa sprawił, iż ich marka zaczęła być przyćmiewana przez znacznie większą korporację.
Co więcej, w pozwie przedstawiono kilka przykładów sytuacji, które mają pokazywać, że pomyłki nie są wyłącznie hipotetycznym zagrożeniem.
Jedna z nich dotyczy fana, który miał wydać 500 dolarów na bilety na koncert Demon Hunter w Albany w stanie Nowy Jork, sądząc, że kupuje wejściówki na wydarzenie związane z „KPop Demon Hunters”. Kiedy zorientował się w pomyłce, miał zwrócić się o zwrot pieniędzy.
Jeszcze bardziej nietypowy jest drugi przykład. Program telewizyjny Inside Edition miał skontaktować się z managementem Demon Hunter w sprawie wywiadu z Yu-Han Lee, jednym z autorów muzyki do filmu „KPop Demon Hunters”. Problem w tym, że Lee nie ma związku z metalowym zespołem.
Ticketmaster i Google również mają być źródłem problemów
Demon Hunter wskazuje także na wyniki wyszukiwania internetowego.
Według pozwu wpisanie nazwy zespołu w Ticketmaster może prowadzić do wydarzeń związanych z „KPop Demon Hunters”. Podobne rezultaty mają pojawiać się również w Google.
Grupa zwraca ponadto uwagę na wykorzystanie hashtagu #demonhunter przez fanów K-popu. W praktyce oznacza to, że internetowa obecność metalowego zespołu może zostać coraz bardziej zdominowana przez znacznie popularniejszą obecnie markę Netflixa.
To właśnie na tym punkcie opiera się jedna z najważniejszych części argumentacji Hyde Lane. Zespół twierdzi, że Netflix ma zdecydowanie większe możliwości finansowe i marketingowe, przez co może skutecznie „przykryć” istniejącą od dekad markę Demon Hunter.
W pozwie przedstawiono to jako sytuację, w której grupa może stracić kontrolę nad własną tożsamością komercyjną nie dlatego, że przestała jej używać, lecz dlatego, że znacznie większy podmiot wykorzystuje bardzo podobną nazwę na ogromną skalę.
Jest jednak istotny problem ze znakiem towarowym
Sprawa nie jest całkowicie jednoznaczna także z innego powodu. Demon Hunter rzeczywiście posługuje się nazwą od początku swojej działalności, ale jeden z ich znaków towarowych został anulowany przez USPTO w lutym 2025 roku. Według pozwu stało się tak z powodu przypadkowego niedopełnienia obowiązku złożenia wymaganych deklaracji dotyczących dalszego korzystania ze znaku.
Hyde Lane miało ponownie złożyć dokumenty w grudniu 2025 roku.
To o tyle istotne, że „KPop Demon Hunters” trafiło na Netflix w czerwcu 2025 roku, a więc pomiędzy tymi dwoma wydarzeniami.
Demon Hunter podkreśla jednak w pozwie, że nazwa była wykorzystywana przez zespół nieprzerwanie od początku XXI wieku i że to właśnie grupa jest „starszym użytkownikiem” oznaczenia w branży muzycznej.
Netflix stworzył jeden z największych hitów w swojej historii
Trudno nie zauważyć, że pozew pojawia się w momencie, gdy „KPop Demon Hunters” znajduje się na absolutnym szczycie popularności.
Netflix informuje, że film przekroczył 500 milionów wyświetleń, stając się najpopularniejszym filmem w historii platformy. Sukces produkcji przełożył się również na ogromną popularność ścieżki dźwiękowej oraz rozwój całej franczyzy.
Film zdobył również dwa Oscary w 2026 roku, za najlepszy pełnometrażowy film animowany oraz za najlepszą piosenkę oryginalną „Golden”.
Teraz Netflix chce przenieść świat HUNTR/X również na sceny koncertowe. Współpraca z AEG Presents ma doprowadzić do organizacji globalnej trasy w 2027 roku. Według wcześniejszych informacji przedsięwzięcie ma objąć około 150 miast.
I właśnie ekspansja w stronę muzyki sprawia, że konflikt z Demon Hunter staje się dla obu stron znacznie poważniejszy.
Czego domaga się Demon Hunter?
Hyde Lane domaga się między innymi sądowego zakazu wykorzystywania nazwy „KPop Demon Hunters” przez Netflix w odniesieniu do nagrań muzycznych, występów na żywo i merchandise.
Zespół chce również odszkodowania, w tym potencjalnie jego potrójnej wysokości, zwrotu uzyskanych korzyści oraz innych świadczeń finansowych. Grupa zażądała także przeprowadzenia procesu z udziałem ławy przysięgłych.
Netflix oraz AEG Presents nie odpowiedziały publicznie na wszystkie zarzuty w momencie składania pozwu. Reuters podał jednak, że Netflix określił zarzuty jako bezpodstawne i zapowiedział obronę w sądzie.
Na tym etapie nie wiadomo więc, czy sprawa zakończy się ugodą, zmianą nazwy części przedsięwzięć Netflixa, czy pełnym procesem.
Jedno jest pewne: dla Demon Hunter nie jest to wyłącznie spór o kilka słów w nazwie filmu. Zespół twierdzi, że po 25 latach budowania swojej marki stanął w obliczu sytuacji, w której jego własna nazwa może zostać kojarzona przede wszystkim z niezwykle popularną produkcją Netflixa.
Demon Hunter ma na koncie 12 albumów
Demon Hunter powstał w 2000 roku, a debiutancki album „Demon Hunter” ukazał się dwa lata później. Przez kolejne lata grupa wydała łącznie 12 albumów studyjnych i zbudowała silną pozycję na amerykańskiej scenie metalowej.
W pozwie zespół podaje, że ma obecnie ponad 363 tysiące obserwujących na Spotify i około 348 tysięcy miesięcznych słuchaczy, a siedem najpopularniejszych utworów przekroczyło łącznie 100 milionów odtworzeń.
Najnowszym albumem grupy jest „There Was A Light Here”, który ukazał się we wrześniu 2025 roku nakładem należącej do zespołu wytwórni Weapons MFG.
W lipcu 2026 roku Demon Hunter zapowiedział również trasę z okazji 20. rocznicy albumu „Storm The Gates Of Hell”. W ramach koncertów grupie towarzyszyć będą Wolves At The Gate oraz Bloodlines.
Spór z Netflixem może być jednak najpoważniejszym wyzwaniem dla marki Demon Hunter od momentu jej powstania. Tym bardziej że druga strona dysponuje globalnym zasięgiem, który trudno porównać z możliwościami nawet dobrze ugruntowanego zespołu metalowego.
Źródło: Complex
Fot. Materiały promocyjne zespołu
