Ekipa z Down powraca z nowym albumem studyjnym! Przez lata wydawało się, że jest to sprawa raczej niemożliwa – wszak od ostatniego pełnoprawnego krążka grupy minęło już prawie 20 lat. Muzycy pochwalili się jednak jakiś czas temu, że ukończyli nagrywanie swojego nowego dzieła i album zatytułowany „Volume V” zadebiutuje na rynku już jesienią tego roku. Gitarzysta zespołu, Pepper Kennan, po kilku dniach od tego oświadczenia postanowił dodać jeszcze kilka słów na temat nadchodzącego albumu formacji.
Zobacz też: Max Cavalera pracuje nad nowym albumem Soulfly
Pepper Kennan o nowym albumie Down
Gitarzysta formacji Down, Pepper Kennan, uchylił bowiem rąbka tajemnicy odnośnie kolejnego dzieła zespołu na łamach portalu Vanyaland. Muzyk zdradził m.in., że wraz ze swoimi współpracownikami postanowił zająć się nagrywaniem albumu w bardziej tradycyjny oraz surowy sposób. Panowie nie decydowali się więc na jakiekolwiek dogrywki oraz dodawanie wszelakich blichtrowych ozdobników.
Kennan pokusił się nawet o porównanie surowości brzmienia nowego albumu Down z kultowym krążkiem „Back In Black” AC/DC. Co ważne, Pepper podkreślił również, że w zespole nie panowała żadna presja pod kątem przymusu nagrywania kolejnego wydawnictwa, a wszystkie sesje przebiegały w luźnej atmosferze.
Nagraliśmy go w taki sposób, w jaki zrobiliśmy album „NOLA”. Moje partie znalazły się w jednej słuchawce, a partie Kirka w drugiej, każdy z nas nagrał tylko po jednej ścieżce gitarowej. Brzmi to niesamowicie, pomimo tego, że jest to bardzo uproszczone podejście. Kojarzy mi się trochę z brzmieniem kultowego „Back In Black” AC/DC. I nie twierdzę, że jest to prosty album, bardziej mam na myśli, że jest on oszczędny. Nie ma tu żadnych dogrywek, wszystko jest proste i na temat. Skupiliśmy się bardzo na tworzeniu nowych aranżacji i nie dodawaliśmy do piosenek żadnego blichtru i innych ozdobników. I myślę, że świat trochę potrzebuje takiego podejścia. (…) Down w dalszym ciągu pozostaje Downem. Nie wywieramy na siebie większej presji, dlatego tak rzadko tworzymy coś nowego. Ale kiedy się już za to zabieramy, to dalej pijemy piwko, palimy trawę i dajemy czadu jakbyśmy byli nastolatkami. I nie sądzę, że to się kiedykolwiek zmieni. Jesteśmy po prostu grupą metalowych pajaców, którzy dorastali razem w tej samej okolicy.

Czy na albumie „Volume V” rzeczywiście usłyszeć będziemy mogli brzmienia kojarzące się z kultowym krążkiem „NOLA”? Przekonamy się już jesienią tego roku. Dodać jednak warto, że z małym przedsmakiem całego wydawnictwa zapoznać można się już teraz – mowa tu o singlu „Blood Oath”, który sprawdzić możecie poniżej:
Źródło: Blabbermouth
Fot. Materiały prasowe
