NEWSY

Nowy Slipknot pod ostrzałem fanów. Co mówią o „Arsenal”?

Slipknot Arsenal Singiel

Slipknot zaskoczyli fanów, publikując bez wcześniejszej zapowiedzi nowy utwór „Arsenal” wraz z teledyskiem. Problem w tym, że zaskoczenie bardzo szybko przerodziło się w rozczarowanie. Pod nagraniem oraz w mediach społecznościowych zespołu pojawiła się fala wyjątkowo krytycznych komentarzy.

„Arsenal” miał być ciekawym przedsmakiem tego, co Slipknot przygotowują na swój ósmy album studyjny. Jim Root zapewniał przecież niedawno, że muzycy pracują nad ogromną ilością nowego materiału, a efekty sesji brzmią dla niego jak „nic, co wcześniej słyszał”. Fani najwyraźniej nie podzielają jednak tego entuzjazmu.

„To bardziej zlepek pomysłów niż spójny utwór”

Pod postem MetalNews.pl na Facebooku reakcje na nową kompozycję były wyjątkowo chłodne. Wśród komentarzy pojawiły się opinie, że Slipknot coraz bardziej oddalają się od brzmienia, które uczyniło ich jednym z najważniejszych zespołów nu metalowych przełomu wieków.

„Kiepsko im idzie ten powrót do korzeni, słaby numer”

Inny komentujący zwrócił uwagę przede wszystkim na konstrukcję utworu:

„Wygląda to bardziej jak jakiś zlepek pomysłów na kawałki niż jak coś spójnego”.

Nie brakowało również znacznie ostrzejszych ocen. Jeden z fanów, podkreślający, że słucha zespołu od 1999 roku, ocenił „Arsenal” wyjątkowo dosadnie. Inny przyznał natomiast, że choć zespół należy do jego ulubionych, nowa kompozycja okazała się dla niego dużym rozczarowaniem.

Pojawiły się także bardziej stonowane werdykty. „Mocne 4/10. Utwór jednorazowy” – brzmi jedna z ocen.

Czytaj też: Slipknot wiele lat temu prawie się rozpadł

Zespół Slipknot
Zespół Slipknot
Fot. Materiały prasowe

Na YouTube pod utworem „Arsenal” również nie było taryfy ulgowej

Podobny ton można znaleźć w komentarzach pod oficjalnym teledyskiem na YouTube. Tam również część słuchaczy nie kryła rozczarowania kierunkiem obranym przez formację.

Jeden z komentujących wykorzystał słynną frazę z „Duality”, pisząc ironicznie: „I push my fingers into my ears”. Inny stwierdził, że najlepszym momentem utworu jest… chwila, w której słuchacz go zatrzymuje i może przejść do czytania komentarzy.

Jeszcze dalej poszedł jeden z anglojęzycznych fanów, który napisał, że Slipknot przez liczne zmiany personalne „stracili samych siebie”.

Pojawiło się również porównanie dobrze oddające zarzut, który przewija się w wielu komentarzach: „To brzmi, jakby każdy członek zespołu napisał własną piosenkę, a potem zagrali je wszystkie jednocześnie”.

Oczywiście komentarze w Internecie nie są miarodajnym badaniem opinii wszystkich fanów. Trudno jednak nie zauważyć, że w pierwszych reakcjach pod „Arsenal” dominują głosy rozczarowania.

Komentarze odnośnie nowego utworu Slipknot pod tytułem Arsenal
Wybrane komentarze odnośnie nowego utworu Slipknot pod tytułem „Arsenal”

Slipknot zapowiada powrót do korzeni

Co ciekawe, nowy utwór pojawia się w momencie, gdy zespół mówił o powrocie do bardziej spontanicznego sposobu tworzenia muzyki. Jim Root zdradził, że obecne sesje przypominają pod pewnymi względami początki Slipknot.

Muzycy przede wszystkim jamują, zamiast pracować na bazie dopracowanych dem. Mają już około 50 aranżacji, nad którymi pracują wspólnie z producentem Mattem Wallace’em. Za kształtowanie aranżacji odpowiada Shawn „Clown” Crahan. Root jest przekonany, że właśnie taki sposób pracy pozwala zespołowi odzyskać kreatywną energię.

„To jest najbliżej muzyki, którą słyszę w głowie i której nie potrafię z siebie wydobyć, jak kiedykolwiek byłem” – mówił gitarzysta.

„Arsenal” pokazuje jednak, że to, co dla muzyków jest świeżością i twórczą swobodą, niekoniecznie musi być tym samym dla odbiorców.

25 lat „Iowa”. Slipknot nagrał album, którego nie da się powtórzyć

Czy „Arsenal” to zapowiedź nowego Slipknot?

Na ostateczne wnioski jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie. „Arsenal” jest pojedynczym utworem, a grupa ma podobno dziesiątki pomysłów, z których dopiero powstanie ich ósmy album. Nie wiadomo również, czy kompozycja znajdzie się na finalnej trackliście. Zespół nie ogłosił jeszcze szczegółów dotyczących premiery nowej płyty ani jej wydawcy.

Członkowie zespołu znaleźli się w sytuacji, w której oczekiwania wobec nowej muzyki są ogromne, a pierwszy niespodziewany singiel spotkał się z wyjątkowo chłodnym przyjęciem części słuchaczy. Po odejściu Sida Wilsona, zmianach personalnych i wejściu Eloya Casagrande za perkusję zespół znajduje się zresztą w jednym z najbardziej przełomowych momentów swojej historii.

Być może „Arsenal” okaże się tylko eksperymentem albo jednym z wielu pomysłów, które ostatecznie nie trafią na płytę. Być może właśnie tak będzie brzmiał nowy rozdział Slipknot.

Na razie jednak wygląda na to, że fani zdecydowanie nie są jednomyślni – a ci, którzy zabrali głos pod nowym utworem, w dużej mierze nie zostawili na nim suchej nitki.

Fotografia nagłówkowa: Kadr z teledysku / YouTube / Slipknot

Podobne artykuły

Nadciąga nowy singiel Watain

Agata Laszuk

Burton C. Bell odchodzi z Fear Factory – oświadczenie

Lena Knapik

August Burns Red na jedynym koncercie w Polsce

Tomasz Koza

Zostaw komentarz