Dave Lombardo wrócił wspomnieniami do „Reign In Blood”, przełomowego albumu Slayera, który w październiku 1986 roku trafił do sprzedaży. Cztery dekady po premierze perkusista przyznaje, że słuchanie tej płyty nadal wywołuje u niego silną reakcję. W rozmowie ze Scottem Penfoldem z „Loaded Radio” opowiedział również o energii thrash metalu sprzed ery cyfrowej produkcji oraz wspomniał Jeffa Hannemana.
Dave Lombardo nadal reaguje na „Reign In Blood”
Zapytany o to, jak odbiera dziś trzeci album Slayera, Lombardo przyznał, że muzyka wciąż wywołuje u niego dreszcze i przypomina o adrenalinie towarzyszącej występom na żywo.
„Wciąż mam ciarki, kiedy słucham tego albumu. Dłonie robią się spocone, serce zaczyna szybciej bić i znów jesteś w samym środku wydarzeń.”
Jak dodał, wielokrotne wykonywanie tych utworów na scenie sprawiło, że wystarczy samo ich wspomnienie, by wróciło poczucie napięcia i energii. W żartobliwy sposób nawiązał przy tym do „Angel Of Death” i „Raining Blood”, sugerując, że takie nagrania mogłyby postawić go na nogi nawet w najbardziej niecodziennej sytuacji.

Były perkusista Slayera o energii thrash metalu
Lombardo podkreślił, że nadal ceni dobry thrash metal, ale zauważa zmianę w brzmieniu części współczesnych nagrań. Jego zdaniem szerokie wykorzystanie komputerowego oprogramowania do rejestracji i edycji muzyki sprawiło, że wiele produkcji stało się zbyt sterylnych.
Wspominając sesje nagraniowe sprzed lat, opisał pracę nad utworami Slayera jako spontaniczną i napędzaną wzajemną mobilizacją. Muzycy zachęcali się do kolejnych podejść, czasem przyspieszali tempo i starali się uchwycić na taśmie surową energię wykonania. Lombardo uważa, że właśnie to napięcie – połączenie gniewu, niepokoju i adrenaliny było słyszalne na płytach.
Dave Lombardo wspomina Jeffa Hannemana
W rozmowie nie zabrakło również wspomnienia Jeffa Hannemana, gitarzysty Slayera i autora wielu kompozycji zespołu. To on napisał muzykę do „Raining Blood”, a wśród utworów, przy których powstaniu odegrał ważną rolę, znalazły się także „Angel Of Death” i „South Of Heaven”.
„Był świetnym gościem. Miał poczucie humoru i był niesamowitym kompozytorem. Przecierał szlaki. Dołączył do zespołu jako samouk, a potem stworzył jedną z najważniejszych muzycznych spuścizn w naszym gatunku.”
Hanneman zmarł w 2013 roku w wieku 49 lat z powodu niewydolności wątroby.
„Reign In Blood” ma już 40 lat
Album „Reign In Blood” ukazał się w październiku 1986 roku nakładem Def Jam Recordings. Był pierwszym albumem Slayera wyprodukowanym przez Ricka Rubina i zarazem pierwszym wydanym przez tę wytwórnię. W nagraniach uczestniczyli Tom Araya, Kerry King, Jeff Hanneman i Dave Lombardo.
Slayer upamiętniają 40. rocznicę płyty podczas koncertów w 2026 roku, wykonując album w całości. Zespół zapowiedział także specjalną, „krwawą” edycję winylową. Lombardo nie bierze udziału w obecnej odsłonie Slayera; w ostatnim czasie angażował się między innymi w projekty Lustmord Lombardo oraz Satanic Planet, którzy zapowiedzieli album „Dead Deities”.
Źródło: Blabbermouth
