REKLAMA
Reklama
INNE

Zakk Wylde w Guns N’ Roses? Muzyk zdradza szczegóły.

Zakk Wylde wykonuje gitarową partię przy świetlnej oprawie Black Label Society na Mystic Festival 2026

Niczym odkrywczym nie będzie stwierdzenie, że w latach 1995-2016 przez skład formacji Guns N’ Roses przetoczyło się mnóstwo utalentowanych muzyków. Wspomnieć można tu m.in. o Bucketheadzie, Robinie Fincku, Ronie „Bumblefoocie” Thalu, Tommym Stinsonie, czy chociażby Bryanie Mantii. Mało kto wie jednak, że przez pewien czas z zespołem współpracował również Zakk Wylde! Niestety jednak, współpraca ta nie przerodziła się w nic konkretnego.

Zobacz też: Black Label Society i Megadeth wystąpią razem w Krakowie

Zakk Wylde prawie dołączył do Guns N’ Roses

Jak dowiedzieliśmy się na łamach rozmowy z Elmo Lovano, Zakk Wylde dołączyć miał do szeregów Guns N’ Roses w drugiej połowie lat 90., kiedy to zespół rozstał się z gitarzystą Gilbym Clarkiem. Wylde trafił do notatek Axla Rose’a po rekomendacji Slasha i spotkał się nawet z zespołem w celu wspólnego jammowania. Ostatecznie jednak, współpraca ta nie przerodziła się jednak w pełnoprawne połączenie sił.

Pracowałem wtedy z Ozzym nad płytą „Ozzmosis” i w pewnym momencie zadzwonił do mnie Axl pytając, czy nie chciałbym wpaść do nich i trochę razem pograć. Znałem wówczas Slasha, Duffa i Stevena Adlera, ale nigdy nie miałem jeszcze okazji poznać Axla. Gunsi szukali wtedy nowego gitarzysty, bo ich skład opuścił Gilby Clarke. I z tego co wiem, to Slash zaproponował moje nazwisko na jego miejsce. Zgodziłem się i spotkaliśmy się w domu Duffa. Byłem tam ja, Slash, Duff, Axl, Matt Sorum i klawiszowiec Gunsów, Dizzy Reed. Dobrze się bawiliśmy, nagraliśmy nawet kilka pomysłów, ale nic konkretnego wtedy z tego nie wyszło. Poza tym, grałem wtedy z Ozzym, który spytał mnie wprost, czy wolę grać z nim, czy z Gunsami. Po krótkiej rozmowie w cztery oczy Ozzy powiedział mi, że nie może czekać oraz patrzeć, co wyniknie z mojej współpracy z chłopakami i musi ruszyć dalej. Znalazł więc na moje miejsce Joe Holmesa i wyruszył z nim w trasę koncertową. W temacie Guns N’ Roses przez jakiś czas nic się nie działo, więc postanowiłem stworzyć swój solowy album „Book Of Shadows”, na który nagrałem spokojniejszy i bardziej łagodny materiał. (…) Ale obecnie dalej jestem kumplami z chłopakami z Gunsów. Razem z Black Label Society graliśmy kilka razy w roli supportu przed nimi i zawsze było super. Mamy dobre relacje.

Zakk Wylde

Jesteście ciekawi jak brzmieć mogła potencjalna studyjna współpraca na linii Guns N’ Roses – Zakk Wylde? Cóż, biorąc pod uwagę, że Zakk wspomniał o nagraniu kilku pomysłów, to być może taśmy z tych prób ujrzą kiedyś światło dzienne? Czas pokaże – na pewno byłby to smakowity kąsek dla wszystkich fanów amerykańskiej formacji.

Źródło: Blabbermouth

Podobne artykuły

Fieldy nie rozmawiał z muzykami Korn od 2019 roku

Mateusz Lip

Metallica przedstawia edycję gry „Monopoly World Tour”

Mateusz Lip

Co Scott Ian sądzi o występach Johna Busha?

Mateusz Lip

Zostaw komentarz