Mikael Stanne (Dark Tranquillity): “Sądzę, że brzmienie z Göteborga zawsze z nami będzie”


18 kwietnia muzycy z Dark Tranquillity zagrali pierwszy koncert w Serbii. Z tej okazji tamtejszy Serbian Metal zaprosił na wywiad wokalistę zespołu, Mikaela Stanne’a. Poniżej kilka fragmentów rozmowy.

Jedno z pierwszych pytań dotyczyło emocji towarzyszących trasie promującej ostatni album grupy – „Atoma”.

Mikael: Było wspaniale. Było naprawdę wspaniale. Zagraliśmy w nieodwiedzanych wcześniej miastach, w zupełnie nowych miejscach. Zmieniliśmy nieco set w porównaniu z poprzednimi, ale jego odbiór i tak był niesamowity. Wydaje mi się, że prezentujemy się i w ogóle brzmimy lepiej niż kiedykolwiek, więc nie mogę być szczęśliwszy. Ludzie przyjmowali nas naprawdę ciepło.

Kolejną kwestią były czynniki decydujące o doborze utworów na setlistę.

Mikael: Myślę o takich piosenkach wyłącznie w kategorii ich sprawdzenia się na żywo, kiedy gramy razem na scenie. Wybraliśmy kilka takich, które wcześniej pomijaliśmy i okazało się, że wychodzą świetnie. Podobnie z nowymi utworami. Album wyszedł półtora roku temu i wyjechaliśmy na trasę w dniu premiery, prezentując aż sześć nowych piosenek w setliście. I od razu zadziałały, co było dla nas ogromnym komplementem. Pewnie minie jeszcze trochę czasu nim zmienimy repertuar. Póki co czuję, że to jedna z najlepszych tras promujących naszą płytę. A to świadczy o jej sile.

Mikael Stanne został też zapytany o źródło różnorodności brzmień na „Atoma”.

Mikael: Oczywiście jest tu miks wszystkiego. Sądzę, że twórczo oszlifowaliśmy swój warsztat. Do tej pory całkiem niemało. Nie mam pojęcia co zaprezentujemy następnym razem, ale obecnie naprawdę cieszę się z tego gdzie jesteśmy teraz.

Padło również pytanie o bardziej eksperymentalne albumy zespołu, „Projector” i „Construct”, które spotkały się z krytyką fanów ze względu na obecność czystych wokali.

Mikael: To całkiem naturalna reakcja, ponieważ ludzie boją się zmian. Jeśli tylko zobaczysz zespół próbujący czegoś innego, myślisz „Och, nie! Zatracili swą pierwotną ścieżkę i zmierzają w zupełnie innym kierunku niż ten, za który ich pokochałem!”. (…) Podobnie było z „Projector”. Słyszeliśmy „Hej, czy od teraz będziecie już zawsze tak brzmieć?”. A dla nas było to tylko wyjściem poza dotychczasowy system. Chcieliśmy udowodnić sami sobie, że potrafimy być inni. Tak było tez w pewnym sensie z „Construct”. Nie sądzę, aby fani mieli powody do zmartwień. Zawsze się zwracać w stronę innowacji i progresu.

Wokalista został też poproszony o ustosunkowanie się do muzycznych korzeni zespołu sięgających do kierunku rodzącego się na początku lat 90-tych w Göteborgu.

Mikael: Oczywiście, zawsze to u nas znajdziesz, choć nie myślimy o tym na co dzień. Po prostu tkwi w nas niezmiennie myśl o pisaniu czegoś melodyjnego. To buduje nasze podejście do muzyki. Nawet gdy próbujemy odejść jak najdalej możemy ku czemuś nowemu, melodyjność zawsze nam towarzyszy. Ta sama mentalność, ten sam język wyrazu. Sądzę, że brzmienie z Göteborga zawsze z nami będzie.

Dark Tranquillity jest obecny na scenie melodic death metalowej od niemal trzydziestu lat.

Zespół powstał w szwedzkim Göteborgu i, obok In Flames oraz At the Gates, uchodzi za jednego z prekursorów podgatunku. Formacja wydała do tej pory jedenaście albumów studyjnych. Ostatni z nich, „Atoma”, ukazał się 4 listopada 2016 roku nakładem Centry Media Records i spotkał się z entuzjastycznym odbiorem zarówno fanów jak i krytyków.

Źródło: Blabbermouth / Fot. Materiały promocyjne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *