INNE

Wokalistka The Agonist: “Alissa White-Gluz próbowała zabić ten zespół”

The Agonist szykuje się do wydania nowego albumu zatytułowanego “Orphan”. Do sieci trafił już pierwszy reklamujący go teledysk do utworu “In Vertigo”. Krążek zostanie wydany przez należącą do Napalm Records wytwórnię Rodeostar. Droga do wydania świeżego materiału nie szła jak po maśle, szósta w dorobku płyta kapeli zaliczyła opóźnienie, o czym opowiadała w niedawnym wywiadzie wokalistka grupy, Vicky Psarakis.

Zapytana przeszkody związane z wydaniem nowego albumu The Agonist, Vicky Psarakis odpowiedziała:

Cóż, główną było to, iż nie mieliśmy wytwórni. I to nie z powodu muzyki. (…) Niektórzy ludzie nie chcieli, abyśmy wydali ten krążek, ale my ciągle parliśmy do przodu i prawie zdecydowaliśmy się na samodzielne wydanie, co nie jest mądrą decyzją biznesową. Ale po sześciu miesiącach byliśmy już sfrustrowani, siedzieliśmy nad dobrym materiałem, z którym nic nie mogliśmy zrobić. W końcu odezwało się do nas Napalm Records i zaproponowało wydanie go przez należącą do nich wytwórnię Rodeostar. Zgodziliśmy się na to, bo używalibyśmy tych samych co zawsze w Napalm zasobów – tego samego zespołu ludzi, kanałów social media.

Vicky Psarakis

Za wszystkim stoi Alissa White-Gluz?

Za blokowaniem nowej płyty The Agonist miałaby stać była (wyrzucona zresztą przez resztę składu) wokalistka grupy, Alissa White-Gluz, która od dawna śpiewa w Arch Enemy. Według Vicky:

To nie byłoby fair, gdybym mówiła o tym tak otwarcie. Nie jestem osobą, która lubi rozkręcać dramy, ale myślę, że dla każdego, kto obserwuje sprawę, jest to jasne. Osobą, która próbowała nas powstrzymać, była Alissa. Na początku w wywiadach mówiła wiele złego o członkach zespołu. To jest dla mnie mega niezręczne, bo nigdy jej nie poznałam, więc dziwnie jest mi o tym mówić. Nie wiem, jak daleko może się posunąć, żeby powstrzymać ten zespół. Niektóre rzeczy są zdecydowanie faktami, inne to tylko spekulacje. Powiem tylko, że próbowała zabić ten zespołów odkąd została wyrzucona.

Vicky Psarakis

The Agonist i Alissa White-Gluz nie rozstali się pokojowo

Alissa, która była współzałożycielką The Agonist, została wyrzucona z formacji w momencie przedstawienia jej jako następczyni Angeli Gossow i nowej wokalistki Arch Enemy. Warto dodać, że Alissa nie zamierzała porzucić “swojego dziecka”, jak nazywała The Agonist, więc zgodziła się na śpiewanie w szwedzkiej kapeli pod jednym warunkiem – dopasowania harmonogramów tak, aby mogła bez problemu udzielać się w dwóch formacjach.

Alissa długo nie zdradzała szczegółów rozstania ze swoją kapelą, które wydawało się bardzo spokojne

Ot The Agonist ogłosiło zwerbowanie nowej wokalistki, życząc Alissie wszystkiego najlepszego. Dzień później Alissa wydała oficjalne oświadczenie, w którym działania swoich kolegów nazwała “niefortunną decyzją zapadłą z przyczyn od niej niezależnych”. Napisała również, że zawsze będzie dumna z trzech wydanych wspólnie z The Agonist albumów.

Dopiero kilka lat później artystka ujawniła, że reszta zespołu nigdy jej o tym osobiście nie poinformowała, za jej plecami wyrzuciła ją ze wszystkich mediów społecznościowych The Agonist, a nowej wokalistki zaczęli szukać bez jej wiedzy i na długo przed rozstaniem. Jak mówiła:

Nie będę z nimi rozmawiać już nigdy przenigdy w życiu. To była najgorsza zdrada w moim życiu. Tyle mi ukradli. To nie było w porządku. (…) Później nie chciałam o nich mówić o nich w negatywny sposób. W sumie w ogóle o nich nie mówiłam. Wystarczająco już ode mnie wzięli, nie pozwolę im jeszcze na kradzież mojej energii.

Alissa White-Gluz

Alissa White-Gluz pracuje nad solową płytą

W ubiegłym roku wokalista poinformowała o skupieniu się nad swoim pierwszym, solowym albumem. Sam pomysł na taki krok wyszedł od Angeli Gossow, byłej wokalistki Arch Enemy, która od momentu porzucenia etatu za mikrofonem pozostaje menedżerką formacji. Alissa stwierdziła, że:

Nigdy nie miałam takiego podejścia: „Chcę być solistką”. Nie chciałam nią być, lubię swój zespół. Ale jak pewnie wiecie, Sharlee D’Angelo grają z Mike’iem Amottem w Spiritual Beggars, a Jeff Loomis i Daniel Erlandsson mają swoje poboczne projekty. Tak więc wychodzi na to, że każdy w grupie jest zajęty po godzinach czymś jeszcze. Każde z nas lubi zachować lotny umysł, zresztą sądzę, że to bardzo zdrowe – eksplorować wciąż coś więcej, nie będąc skupionym w stu procentach na Arch Enemy. I ja się temu oddaję, gdy tylko znajdę czas. Jestem już na etapie pisania i robienia demówek, współpracując ze znajomymi z innych zespołów.

Alissa White-Gluz

Źródło / Fot. Materiały promocyjne

Zostaw komentarz