Fani zespołu Linkin Park ostro zareagowali na wykorzystanie utworu „Somewhere I Belong” w materiale wideo podsumowującym rok administracji prezydenckiej. Klip, opublikowany w oficjalnych mediach społecznościowych Białego Domu, miał stanowić polityczne résumé roku Donalda Trumpa, lecz zamiast tego wywołał falę krytyki wśród fanów zespołu.
Czytaj też: Koncert Limp Bizkit w Estonii odwołany za popieranie Putina
Fani Linkin Park: sprzeciw wobec upolityczniania muzyki
Reakcja społeczności była natychmiastowa. W komentarzach i wpisach w mediach społecznościowych dominował sprzeciw wobec łączenia twórczości zespołu z jakimkolwiek przekazem politycznym. Fani podkreślali, że muzyka Linkin Park, często interpretowana jako osobista i introspektywna, nie powinna być wykorzystywana jako narzędzie komunikacji politycznej ani element kampanijnych narracji.
Oświadczenie przedstawiciela zespołu Linkin Park
Skala oburzenia skłoniła do reakcji przedstawiciela zespołu. Adam Ruehmer, menedżer i reprezentant marketingowy zespołu, odniósł się publicznie do sprawy, apelując do fanów o powstrzymanie się od dalszego udostępniania materiału. W krótkim, stanowczym komunikacie zaznaczył, że zespół jest świadomy sytuacji i podejmuje odpowiednie działania, jednocześnie ostrzegając, że każda interakcja z nagraniem zwiększa jego zasięg.
Kultowe albumy metalowe z 1986 roku. Złota era ciężkiego grania
Czy Biały Dom miał prawo do wykorzystania utworu?
Na ten moment nie jest jasne, czy administracja uzyskała zgodę na użycie „Somewhere I Belong”. Brak oficjalnego stanowiska ze strony Białego Domu dodatkowo podsyca wątpliwości dotyczące legalności i zasadności takiego działania. Z kolei obóz formacji sygnalizuje, że sprawa traktowana jest poważnie i będzie przedmiotem dalszych kroków.

Spór o muzykę i politykę trwa
Incydent ponownie otwiera debatę o granicach między kulturą popularną a polityką. Dla wielu artystów i ich odbiorców nieautoryzowane wykorzystywanie utworów w kontekstach politycznych narusza intencje twórcze i podważa autonomię sztuki. Reakcja fanów Linkin Park pokazuje, że wrażliwość na te kwestie pozostaje wysoka — a każdy taki przypadek szybko staje się przedmiotem publicznej kontroli.
Źródło: THE PRP NEWS
Fot. James Minchin III
