GWAR: Gitarzysta zmaga się z rzadko występującym nowotworem krwi




Gitarzysta Mike Derks, przez ostatnie 30 lat stanowiący kręgosłup grupy GWAR oznajmił, że w związku z ciągłym zmęczeniem, jakie odczuwał podczas trasy koncertowej postanowił odwiedzić lekarzy i została mu postawiona dość ponura diagnoza. Okazało się, że muzyk choruje na mielofibrozę, czyli włóknienie szpiku kostnego.

Jak tłumaczy Mike, mielofibroza to choroba, która powoduje nadmierne odkładanie się złogów kolagenowych w szpiku i z czasem spowodowaną tym jego niewydolność. Stopniowo tkanka łączna wypiera elementy odpowiedzialne za produkcję krwi, którą przejmują takie organy jak śledziona czy – w późniejszym stadium – wątroba. To najrzadszy ze wszystkich nowotworów związanych z nieprawidłowym funkcjonowaniem szpiku kostnego.
Mike musi znaleźć zgodnego dawcę – w przeciwnym wypadku pozostaje mu od trzech do pięciu lat życia. Sama operacja przeszczepu szpiku niesie ze sobą 15-30% ryzyko zgonu, jednak ponieważ nie odbędzie się ona w najbliższym czasie, a gitarzysta musi osiągnąć najlepszą fizyczną formę jaką zdoła, zdecydował, że nie zrezygnuje z udziału w jesiennej trasie koncertowej.

Poniżej jego oświadczenie, przełożone na język polski:

„Nazywam się Michael Derks, ale jestem szerzej znany pod moim pseudonimem artystycznym – BälSäc the Jaws ‘o Death. Spędziłem ostatnie trzydzieści lat ukrywając twarz pod maską jako gitarzysta shock rockowego zespołu GWAR. Czułem się dobrze nosząc tę maskę. Nie jestem osobą, której podoba się wystawianie swojego życia na widok publiczny w mediach społecznościowych, a teraz robię wyjątek, ponieważ zdaję sobie sprawę, że wielu ludzi martwi się o mnie.

Tego lata, kiedy byłem w trasie Warped, zacząłem odczuwać silne zmęczenie i osłabienie. W końcu doszło do tego, że otaczający mnie ludzie nalegali, bym poszedł do szpitala. Byłem poddany leczeniu w związku z poważną anemią, a badania nie ujawniły jej przyczyny. Kiedy wróciłem do domu, poziom hemoglobiny w mojej krwi nadal spadał i jedynym sposobem leczenia były serie transfuzji krwi, w celu powstrzymania moich czerwonych i białych krwinek przed osiągnięciem niebezpiecznych poziomów. Udałem się do Massey Cancer Center w celu zrobienia dokładniejszych badań i lekarze zdiagnozowali u mnie mielofibrozę, chorobę, która powoduje zwłóknienia wewnątrz kości i w związku z tym zakłóca wytwarzanie krwinek przez szpik kostny. Jeśli zostawię ją bez leczenia, lekarze dają mi od trzech do pięciu lat życia. Jest sposób leczenia tej choroby – przeszczep szpiku kostnego. Ta procedura obejmuje zniszczenie mojego chorego szpiku dużą dawką chemioterapii, a potem zastąpienie go szpikiem pochodzącym od dawcy. Mamy nadzieję, że przejdę przeszczep szpiku już na początku przyszłego roku. Spędzę miesiąc w szpitalu i później co najmniej rok będę na etapie rekonwalescencji – mój system odpornościowy praktycznie nie będzie wtedy istniał. Śmiertelność tego zabiegu wynosi 30%, jednak w Massey Center udało się ją obniżyć do 15%. Z pomocą mojej rodziny i wsparciem przyjaciół pokonam chorobę.

Ponieważ jedyną rzeczą, jaką mogę zrobić w czasie poszukiwania przez lekarzy pasującego dawcy jest praca nad osiągnięciem dobrej formy fizycznej, zdecydowaliśmy nie pozwolić bliskiej hospitalizacji powstrzymać mnie od tego, co cieszy mnie najbardziej – występowania z GWAR. Dołączę do nich na nadchodzącej trasie po Ameryce Północnej, w czasie której będziemy grać wiele piosenek z naszego nowego albumu „The Blood Of Gods”, wydawnictwa, z którego jestem dumny bardziej niż z czegokolwiek, co wydałem w ciągu mojej trzydziestoletniej kariery. W ciągu dwóch miesięcy podróży będę korzystał z usług laboratorium w kraju by badać moją krew i prawdopodobnie będę musiał opuścić trasę przynajmniej raz w celu powrotu do domu i dokonania transfuzji, ale jakby ciężka nie była to droga, nie mogę się doczekać jej leczniczego wpływu na moją duszę. Wszyscy, którym powiedziałem o moim stanie zdrowia pytali, co mogą zrobić, by pomóc. Wraz z niesamowitymi ludźmi z Love Hope Strenght postanowiliśmy pokazać moim przyjaciołom i fanom sposób, w jaki mogą pomóc nie tylko mi, ale i tysiącom ludzi, którzy potrzebują przeszczepu szpiku kostnego. Poszukujemy ludzi, którzy chcą dołączyć do międzynarodowego rejestru potencjalnych dawców, gotowych, by w razie potrzeby uratować życie innych. Jeśli chcesz i możesz, proszę, zostańcie potencjalnymi dawcami. Nie zobowiązuje to do niczego – jedynie umożliwi odnalezienie Was, kiedy pojawi się ktoś, komu będziecie mogli uratować życie.”




Źródło: Metalinjection.net / Fot. Materiały promocyjne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *