Strona główna » Erik Danielsson o nowej płycie Watain “Trident Wolf Eclipse” (wywiad)
NEWSY PŁYTY WYWIADY

Erik Danielsson o nowej płycie Watain “Trident Wolf Eclipse” (wywiad)

Jeśli jesteście ciekawi, co takiego dzieje się w obozie Watain, przeczytajcie poniższe przetłumaczone fragmenty wywiadu przeprowadzonego z Erikiem Danielssonem przez “Loud TV“.

Na temat obchodzonego przez zespół dwudziestolecia istnienia zespołu Watain:

Erik: To fantastyczne uczucie – po tak długim czasie, po jednym zakończonym rozdziale czuć się gotowym na następny. W pewnym sensie ma znaczenie również to, że jest to dwudziesta rocznica. Co prawda liczba 20 nie ma dla mnie żadnego szczególnego znaczenia, ale to kawał czasu. Jednocześnie spoglądając w przeszłość i cofając się do początku można uznać, że minęło naprawdę dużo czasu odkąd jako szesnastolatkowie zaczęliśmy igrać z ogniem. Mimo wszystko ten czas minął mi bardzo szybko. Z jakiegoś powodu zawsze postrzegałem Watain jako młody zespół – może dlatego, że uwielbiamy starsze zespoły – Destruction, Mayhem, Bathory i inne, więc prawdopodobnie zawsze będziemy czuć się młodym zespołem w porównaniu z naszymi mistrzami.

WATAIN - Trident Wolf Eclipse wersja z koszulką
Watain – Trident Wolf Eclipse (digipak + koszulka)

Jaka jest więc motywacja zespołu i jego cel?

Erik: Przede wszystkim ustaliliśmy dawno temu, że będziemy to robić i zaangażujemy się w to całkowicie. Powiedziałbym, że główną motywacją grupy jest podtrzymanie naszego dziedzictwa i obdarzyć je jeszcze większą mocą, danie mu większej siły i pochłonięcie jej do ostatniego oddechu, by upewnić się, że trwa w godności, naprawdę. Taka jest główna przyczyna jeśli chodzi o jeżdżenie w trasy i nasza aktywność w Watain. Czy czuję się wolny jako artysta? Tak. To podstawowy koncept, dzięki któremu zaszliśmy z  tak daleko. Idea wolności i wyzwolenia jest nam bardzo droga. Walczymy o nią do śmierci. Bycie wolnym to najważniejsze uczucie, jakie znam.

Jak więc wygląda proces twórczy w przypadku nowego albumu studyjnego zespołu, „Trident Wolf Eclipse”?

Erik: Myślę, że inaczej. Ten kreatywny proces za każdym razem wygląda inaczej. Przy każdym albumie podchodziliśmy do niego w inny sposób i tym razem nie zrobiliśmy wyjątku. Wszystko zależy od tego, na czym pragniesz się skupić. Dla przykładu, na naszym ostatnim albumie, „The Wild Hunt” skupialiśmy się na określonych emocjach i doświadczeniach, jakie mieliśmy w przeszłości. To z kolei doprowadziło do procesu twórczego, który opierał się na retrospekcji i introspekcji, podczas gdy „Trident Wolf Eclipse” jest bardziej eksplozją kreatywności. Zamiast o cichej kontemplacji opowiada o drapieżnym instynkcie. Jest bardziej bezpośredni i dosadny. Może nie skupia się tak bardzo na detalach, a na ogólnej atmosferze – co przysporzyło pewnych trudności. Kiedy pracujesz nad szczegółami, masz możliwość kierowania pracy w pożądanym przez Ciebie kierunku poprzez dodawanie większej i większej ilości szczegółów, ale jeśli w procesie tworzenia opierasz się na intuicji, uświadamiasz sobie, że od samego początku musisz być znacznie bardziej świadomy tego, czego chcesz. Nie możesz go za bardzo kontrolować. To tak, jakby stać na szczycie góry i popchnąć dużą skałę, by spadła w dół.

WATAIN Trident Wolf Eclipse winyl z koszulką
Watain – Trident Wolf Eclipse (kolorowy winyl + koszulka)

Gdzie nagrano „Trident Wolf Eclipse”?

Erik: Nagrywaliśmy w Necromorbus Studio, czyli w tym samym miejscu i z tym samym gościem z którym nagraliśmy wszystkie nasze albumy napisane przez 20 lat. Dzięki temu bardzo łatwo nam wczuć się w nastrój i nie mamy dzięki temu różnych nieprzewidywalnych czynników, jak miałoby to miejsce w przypadku na przykład nowego producenta czy studia. Nie jesteśmy zainteresowani eksperymentami w tym zakresie – w przypadku Watain eksperymenty powinny mieć miejsce w sali prób, nie w przypadku wyboru studia. Być może album brzmi trochę inaczej niż to, do czego ludzie się przyzwyczaili, ale został nagrany dokładnie w tym samym studiu, co poprzednie.

O pozostawaniu wiernym black metalowym korzeniom:

Erik: Ważną rzeczą na tym albumie było pozwolenie na to, by widać w nim było odbicie tradycji black i death metalowej z późnych lat 80. i wczesnych 90. Dla mnie to najbardziej naturalna rzecz na świecie. To muzyka, której słuchaliśmy od zawsze. Cieszę się, że stała się częścią dziedzictwa Watain. Po tym, kiedy album jest już skończony, zaczynasz się zastanawiać – „więc kim będą ci, którzy usłyszą tę płytę?”. Będzie to wiele osób, oczywiście fanów black i death metalu. Biorąc pod uwagę, jak potoczyły się sprawy z Watain oznacza to też, że usłyszy go sporo osób spoza tych kręgów. Dla mnie to interesujące – jaki ci ludzie mogą mieć z tego albumu użytek? To osiem ścieżek bezlitosnego black i death metalu. Od nich zależy, jak podejdą do takiego materiału, ale to dobrze że chociaż dowiedzą się, jak brzmi prawdziwy black metal.

WATAIN - Trident Wolf Eclipse limitowany box set
Watain – Trident Wolf Eclipse (limitowany box set)

„Trident Wolf Eclipse” zostanie wydany 5 stycznia 2018 nakładem Century Media. Będzie on dostępny w formie LP, standardowej płyty CD, limitowanego digipacka CD, również limitowanego do trzystu sztuk box setu w wersji deluxe jak i wersji cyfrowej. Album będzie można też nabyć w formie płyt winylowych w różnych wzorach kolorystycznych, dostępnych poprzez wybrane sklepy lub mailorder.

Źródło: Blabbermouth.net

Podobne artykuły

Metalmania 2018: Emperor główną gwiazdą festiwalu

Tomasz Koza

Korpiklaani: ruszyły prace nad nowym albumem

Agata Laszuk

Nieoficjalne: Machine Head headlinerem Headbanger’s Ball Tour w Polsce

Szymon Grzybowski

Satyricon przedstawia kolejny utwór z „Deep Calleth Upon Deep”

Tomasz Koza

Przystanek Woodstock 2017: Trivium zagra na festiwalu

Tomasz Koza

SepticFlesh: Nowy film dokumentujący powstawanie ostatniego albumu

Agata Laszuk

Zostaw komentarz