Dio Returns
Strona główna » Czy zdaniem kolegów z zespołu, Dio chciałby występować pośmiertnie jako hologram?
INNE NEWSY WYDARZENIA

Czy zdaniem kolegów z zespołu, Dio chciałby występować pośmiertnie jako hologram?




Były klawiszowiec Dio (obecnie Dio Disciples) Scott Warren przyznaje, że nadchodząca trasa koncertowa z wykorzystaniem hologramu Dio budzi pewne wątpliwości natury moralnej, jednak jego zdaniem Ronnie zdecydowanie chciałby, by ona się odbyła.

Po raz pierwszy hologram zaprezentowany został na zeszłorocznym Wacken Open Air w Niemczech. Stworzony przez Eyellusion hologram legendarnego wokalisty “dołączył” do zespołu Dio Disciples w trakcie ich występu na wspomnianym festiwalu, który zgromadził ponad siedemdziesiąt pięć tysięcy fanów.

W lipcu Eyellusion podało datę rozpoczęcia trasy “Dio Returns: The World Tour”, na której będzie można zobaczyć hologram Dio w towarzystwie muzyków należących do zespołu ś.p. Ronniego. W planach jest ponad osiemdziesiąt koncertów na całym świecie, a pierwszy z nich odbędzie się już 30 listopada w Finlandii.

W rozmowie z prowadzącym “The Blairing Out With Eric Blair Show” na wydarzeniu charytatywnym “Bowl For Ronnie”, które miało miejsce 6 października, basista Dio Disciples – Bjorn Englen zdradził, że w trakcie trasy “Dio Returns” będzie można zobaczyć go i jego kolegów z zespołu wykonujących „całkiem sporo piosenek z hologramem – powiedziałbym, że prawdopodobnie połowę, albo i więcej – reszta będzie bez wykorzystania hologramu, a obowiązki wokalne przejmą Tim „Ripper” Owens [ex-Judas Priest] i Oni Logan [Lynch Mob]. Tak więc będą Dio Disciples, będzie hologram na samym środku sceny… ale nie chcę zdradzać zbyt wiele. [Sprzęt odpowiedzialny za hologram] jest całkiem spory, wymaga trochę miejsca na scenie, więc mam nadzieję że większość lokacji w których mamy zagrać będzie w stanie to pomieścić – a przynajmniej te, które mamy już zarezerwowane. Będzie świetnie.”

Jak wyjaśnia, basista, w ramach trasy zespół zagra „w teatrach i większych klubach. Jeśli scena jest duża, damy radę – musi mieć odpowiednią szerokość.”

Na pytanie jak wyglądają przygotowania i planowanie takiej trasy, odparł:

„Musimy ustalać choreografię, dokładniej to, gdzie stać podczas jakiego kawałka i tak dalej. Muzyka jest w całości na żywo, oczywiście musimy grać z metronomem, by być w pełni zsynchronizowani z wokalami Dio. Poza tym gramy utwory tak, jak zawsze. Musimy po prostu upewniać się, że aranżacje są te same i zwykle wszystko jest w porządku – nie wprowadziliśmy zbyt wielu zmian od czasów Dio, więc tak czy inaczej są takie same.”

No dobrze, a czy granie z hologramem Dio nie jest aby nieco upiorne?

„Wiesz, nie patrzymy na niego w trakcie gry. Kiedy później oglądamy koncert, wygląda to fajnie. Niektórzy zastanawiają się, czy to nie straszne, i tak dalej. Jesteśmy podekscytowani, czujemy się z tym dobrze. Hologram jest bardzo dobrze zrobiony i stworzono go przy użyciu wokali z koncertów, więc jest to poczucie występu na żywo – to naprawdę świetna robota. Myślę, że wiele osób będzie pozytywnie zaskoczonych – nawet ci, którzy odnoszą się do tego pomysłu negatywnie bądź pesymistycznie.”

Scott Warren odnosił się do całej sprawy z podobnym entuzjazmem.

„To naprawdę emocjonujące obserwować, jak to wszystko dochodzi do skutku. Każdy włożył w to wiele pracy. Jako zespół musieliśmy zejść trochę na drugi plan, obecnie musimy pilnować, by pod względem artystycznym wszystko odbywało się zgodnie z obrazem i głosem Ronniego, jego ruchami i tak dalej. Początkowo to ja musiałem uruchamiać metronom – nie przemyśleliśmy, jak chcemy się do tego zabrać od strony muzycznej. Teraz będzie to więcej niż jeden utwór, więc będzie to naprawdę coś.”

Zapytany o to, jak się czuje w związku z występowaniem z hologramem Dio, Scott odpowiedział:

„To naprawdę dobre pytanie, bo to budzi pewne wątpliwości natury moralnej. Czy powinniśmy to robić tylko dlatego, że mamy taką możliwość? Musieliśmy to poważnie przemyśleć. Moje sumienie zadaje pytanie ‘Czy Ronnie chciałby, byśmy to robili?’ – i uważam, że absolutnie by sobie tego życzył. Myślę, że gdyby wiedział o tym w ciągu ostatnich miesięcy życia, poszedłby do studia, by się sfilmować i by ten pomysł mógł stać się rzeczywistością. To ogromne przedsięwzięcie, pierwsze tego typu. Myślę, że nikt wcześniej nie pojechał w trasę z hologramem.”




Trasa „Dio Returns: The World Tour” rozpocznie się już 30 listopada koncertem w Helsinkach. Na chwilę obecną znane są następujące daty:

30.11.2017 – The Circus – Helsinki, Finlandia
3.12.2017 – Fryshuset – Sztokholm, Szwecja
4.12.2017 – Rockefeller Music Hall – Oslo, Norwegia
6.12.2017 – Progresja – Warszawa, Polska
13.12.2017 – Bikini – Barcelona, Hiszpania
15.12.2017 – Escenario Santander – Santander, Hiszpania
17.12.2017 – Arelene Romane – Bukareszt, Rumunia
20.12.2017 – Trix – Antwerpia, Belgia
21.12.2017 – 013 – Tilburg, Holandia

Poza powyższymi lokalizacjami zespół odwiedzi także Argentynę, Australię, Brazylię, Chile, Kolumbię, Ekwador, Francję, Niemcy, Japonię, Meksyk, Nową Zelandię, Paragwaj, Wielką Brytanię, Wenezuelę i inne kraje. Daty tych koncertów zostaną ogłoszone w przyszłości. Wiosną 2018 trasa ma przenieść się na teren Stanów Zjednoczonych, zaś w ciągu lata występy mają odbywać się na festiwalach na całym świecie.

Hologram Ronniego Jamesa Dio będzie „śpiewał” przez większą część koncertu, prezentując między innymi wykonania takich utworów jak „Holy Diver”, „Rainbow In The Dark”, „We Rock”, „King Of Rock And Roll”, „Neon Knights” i „Heaven And Hell” Black Sabbath czy „Man On The Silver Mountain” Rainbow. Wykorzystane zostaną prawdziwe zapisy wokalu z koncertów Dio, zaś wspomagać go będzie zespół Dio Disciples.

Źródło: Blabbermouth.net / Fot. Materiały promocyjne / Eyellusion

Podobne artykuły

Zobacz występ Accept z orkiestrą symfoniczną podczas Wacken 2017

Tomasz Koza

Polskie festiwale nominowane do European Festival Awards!

Szymon Grzybowski

Pod koniec sierpnia odbędzie się Bałtów Open Air 2018

Agata Laszuk

Specjalne imprezy z okazji premiery nowej płyty Metalliki w Katowicach i Warszawie!

Tomasz Koza

KO Tour 2018 – Decapitated, Frontside i Virgin Snatch na 11 koncertach w Polsce

Szymon Grzybowski

Ozzy: „Mam jakieś siedem kawałków na nową płytę”

Agata Laszuk

Zostaw komentarz

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!