PŁYTY

Dino Cazares o nowej płycie Fear Factory i sztucznej inteligencji

Fear Factory

Dino Cazares zapewnia, że nadchodzący album Fear Factory będzie łączył charakterystyczne dla grupy brzmienie z nowymi rozwiązaniami. Gitarzysta opowiedział o kulisach powstania singla „Roboticist”, który ukazał się 29 sierpnia nakładem Nuclear Blast, a także o tym, jak zespół podchodzi do tematu sztucznej inteligencji.

„Roboticist” to pierwsze wydawnictwo Fear Factory z wokalistą Milo Silvestro i perkusistą Pete’em Webberem. Obaj muzycy koncertują z grupą od ponad trzech i pół roku. Tytuł ani data premiery nowego albumu nie zostały jeszcze ujawnione.

„Roboticist” zaczęło się od instrumentalnego utworu

W rozmowie z „GRIMM Gent” Cazares wyjaśnił, że instrumentalna wersja „Roboticist” powstała już trzy lata temu. Gitarzysta napisał ją, by zaprezentować możliwości swojego gitarowego pluginu Toneforge Disruptor. Kompozycja miała pokazywać różne rodzaje brzmień (od czystych tonów, przez lo-fi, po rozmaite przesterowania) a także niskie strojenie.

Utwór przez pewien czas pozostawał niewykorzystany. Sytuacja zmieniła się, gdy Milo Silvestro nagrał do niego wokale. Szczególnie ważny okazał się refren, który przekonał Cazaresa, że kompozycję warto wydać. Zespół zmienił też nieco aranżację, dostosowując ją do partii wokalnych.

„Kiedy Milo zaśpiewał do tego utworu, a potem wykonał refren, pomyślałem: 'To jest to’. Ten kawałek musiał zostać wydany” – wyjaśnił gitarzysta.

Cazares odniósł się również do komentarzy słuchaczy, którzy porównują głos Silvestro do wokalu byłego frontmana grupy, Burtona C. Bella. Jak zauważył, część odbiorców twierdzi, że nowy materiał brzmi zbyt podobnie do klasycznego Fear Factory, inni zaś oczekują większych zmian.

„Nie rozumiem, dlaczego mieliby to podkreślać. Fear Factory to w dużej mierze moje brzmienie. Czytam komentarze, że coś jest zbyt podobne do Fear Factory albo za mało podobne, że Milo brzmi za bardzo jak Burt albo za mało jak Burt. Nie da się wszystkim dogodzić, więc wypuszczasz utwór i liczysz na najlepsze” – powiedział.

Fear Factory gitarzysta Dino Cazares
Dino Cazares – gitarzysta Fear Factory
Fot. Stephanie Cabral

Nowy album ma pokazać różne oblicza Fear Factory

Cazares podkreślił, że jest zadowolony zarówno z „Roboticist”, jak i z całego nadchodzącego albumu. Według niego płyta zachowa elementy, z których znany jest zespół, ale nie ograniczy się wyłącznie do sprawdzonej formuły.

„Ten album jest różnorodny. Ma wiele elementów Fear Factory, które fani znają, ale pojawiają się też inne kierunki. Milo wnosi odmienne style wokalne. Chcieliśmy szybko wypuścić mocny, konkretny utwór. Następna piosenka również będzie trochę inna, ale nadal będzie słychać, że to Fear Factory. Nasza formuła pozostaje, dochodzą do niej jednak nowe elementy” – zapowiedział muzyk.

Za produkcję, nagranie, miks i mastering singla „Roboticist” odpowiadał Damien Rainaud, a teledysk wyreżyserował Vincente Cordero. Utwór ukazał się w dniu rozpoczęcia europejskiej trasy „Cybernetic Domination”, której pierwszym przystankiem był Poznań. To właśnie tam, 29 sierpnia, Fear Factory po raz pierwszy wykonał piosenkę na żywo.

Dino Cazares o AI i relacji człowieka z technologią

Tematyka relacji człowieka z technologią od dawna stanowi ważny element twórczości Fear Factory. Cazares przypomniał, że koncepcja ta była obecna już na debiutanckim albumie „Soul of a New Machine”. Zespół często przedstawia ją jako napięcie między tym, co organiczne, a tym, co cyfrowe, ale – jak zaznaczył gitarzysta – chodzi przede wszystkim o wzajemne oddziaływanie ludzi i technologii.

Muzyk nie chciał zdradzać pełnej koncepcji nowej płyty, ale szeroko wypowiedział się na temat sztucznej inteligencji. Zwrócił uwagę, że narzędzia oparte na AI są już obecne w telefonach, aplikacjach, algorytmach i procesach tworzenia oprogramowania. Jego zdaniem trudno całkowicie odciąć się od tej technologii, skoro tak wiele codziennych usług z niej korzysta.

Cazares odniósł się też do zarzutów, że sztuczna inteligencja odbiera pracę artystom. Zauważył, że niektórzy twórcy korzystają z tych narzędzi w swojej pracy i otrzymują za nią wynagrodzenie. Jednocześnie wskazał na koszty rozwoju AI, w tym ogromne zapotrzebowanie centrów danych na wodę, przestrzeń i inne zasoby naturalne.

„Wpuściliśmy tę technologię do naszego życia. Każdy komentarz, każde zdjęcie, które publikujemy, pomaga jej się uczyć. Zgadzamy się na warunki kolejnych aplikacji i dajemy im dostęp do naszych zdjęć, głosu i innych danych. Nie podejmujemy wszystkich tych decyzji sami – ktoś na wyższym szczeblu decyduje, a w grę wchodzą pieniądze, dane i zasoby” – stwierdził Cazares.

Gitarzysta dodał, że Fear Factory od lat porusza w tekstach temat technologicznych zmian. Jako przykład przywołał album „Obsolete” i zjawiska, które w czasie jego powstawania zaczynały odchodzić w przeszłość, takie jak drukowane magazyny muzyczne czy tradycyjne radio.

Czytaj też: Burton C. Bell wyjaśnia swoje odejście z Fear Factory

Fear Factory kontynuuje koncerty w USA

Po zakończeniu europejskiej trasy z Crystal Lake, Hate i The Nocturnal Affair Fear Factory kontynuuje koncertowanie w Stanach Zjednoczonych. Zespół bierze udział we wspólnej trasie z Mushroomhead, która ma zakończyć się 11 listopada w Nashville.

13 listopada grupa rozpocznie kolejną amerykańską odsłonę trasy „Cybernetic Domination”, tym razem z Darkest Hour i Brotality. Ostatni koncert zaplanowano na 29 listopada w klubie Whisky A Go Go w Los Angeles.

Na nowym albumie wszystkie partie basu nagrał Tony Campos. To pierwszy taki przypadek w historii jego współpracy z Fear Factory.

Źródło: Blabbermouth
Fot. Materiały prasowe

Podobne artykuły

Szczegóły nowego albumu Demonical „Mass Destroyer”. Premiera w maju 2022

Tomasz Koza

Europe pracuje nad nowym albumem. Zespół wejdzie do studia w maju 2023

Agnieszka Kozera

Soundgarden wyda nowy album. Co o nim wiadomo?

Mateusz Lip

Zostaw komentarz