RECENZJE

Recenzja: Decapitated – Anticult

decapitated anticult naglowek

 
?c=24067&m=1003312&a=261645&r=&t=html

Nowe dziecko DecapitatedAnticult – to podręcznikowy przykład na to, jak kolejne, późniejsze w dyskografiach albumy zespołów liczących już sobie swoje lata kapel potrafią dzielić fanów na dwa obozy. Jedni cały czas szaleją za Decapami i z każdą kolejną płytą łykają jak pelikany wszystko, co Vogg i ekipa serwują nam na kolejnych wydawnictwach. Drudzy nie zostawiają na zespole suchej nitki sugerując domniemane „sprzedanie się” i są obrażeni za odejście od grania technicznego death metalu na rzecz prostszej, bardziej melodyjnej muzyki. W ich mniemaniu wszystko od „Carnival is Forever” warte jest zaorania i wymazania z chwalebnego, wcześniejszego dorobku.



Niezależnie czy należycie do obozu prawdziwków czy neofitów faktem jest jedno – Decapitated nie gra już „tech-deathu”. Ba, niektórzy nie boją się nawet stwierdzenia, że w ogóle nie grają już death metalu. Nie jest to szok dla nikogo, kto na bieżąco śledził dokonania zespołu na przestrzeni – powiedzmy – ostatnich pięciu lat. „Anticult” to w linii prostej wypadkowa Mantry Krwi – słychać tu dużo charakterystycznego groove’u, jest lekki posmak tego, co w zeszłym dziesięcioleciu nazywano „modern metalem”, słychać naleciałości Soulfly, Lamb of God, słychać Hatebreed.

Czy to znaczy, że muzycy Decapitated przestali potrafić grać technicznie (bo i takie zawistne głosy w sieci można bez problemu znaleźć)? Bynajmniej, Vogg niejednokrotnie w wywiadach podkreślał, że idą swoją ścieżką, mają w tym momencie zajawkę na takie granie i jeśli będą chcieli grać na trzy akordy to będą to robić, bo mogą, bo akurat chcą, bo nikomu nic do tego. Vogg i spółka to nadal pierwszej ligi muzycy, co można usłyszeć choćby w solówkach, które niejednemu amatorowi gitary skutecznie połamałyby palce.

z7GFH48

Zdecydowanie jest to album nastawiony na odgrywanie go na żywo. W niespełna 38 minutach skomasowano 8 szybkich, agresywnych, bardzo wpadających w ucho numerów, stworzonych wręcz do scenicznego szaleństwa. Nie jest to mój numer jeden do słuchania w domu i rozpływania się nad artyzmem i kunsztem kompozycyjnym, pod tym względem miłośnicy gryfowej matematyki będą kompletnie zawiedzeni. Niestety polska trasa promująca zapowiada się dopiero pod koniec roku, najbliższa możliwość usłyszenia Decapitated z nowym materiałem to wyprawa na czeski Brutal Assault, gdzie na pewno będzie można sprawdzić jak „Anticult” wypada na dużej scenie w festiwalowej atmosferze. A jestem przekonany, że tam sprawdzi się wyśmienicie. Do tej pory nie mogę powiedzieć nic więcej, poza tym że to po prostu dobra płyta.

Zamów album „Anticult
Decapitated - AnticultTracklista:

01. Impulse
02. Deathvaluation
03. Kill The Cult
04. One-Eyed Nation
05. Anger Line
06. Earth Scar
07. Never
08. Amen

Podobne artykuły

Recenzja płyty „Greatest Hits” zespołu Turbo, czyli 40 lat minęło

Bartłomiej Pasiak

Kiedyś to były czasy, teraz nie ma czasów… Recenzja „Rainier Fog” Alice in Chains

Szymon

Recenzja: Vader – Welcome To The Morbid Reich

Redakcja

23 komentarze

Anonim 27 lipca 2017 at 18:10

Visitor Rating: 7.5/10

Odpowiedz
Anonim 27 lipca 2017 at 18:16

Visitor Rating: 2.5/10

Odpowiedz
Anonim 27 lipca 2017 at 18:57

Visitor Rating: 4.5/10

Odpowiedz
Anonim 27 lipca 2017 at 19:07

Visitor Rating: 9/10

Odpowiedz
Anonim 27 lipca 2017 at 19:10

Visitor Rating: 10/10

Odpowiedz
Anonim 27 lipca 2017 at 19:31

Visitor Rating: 2.5/10

Odpowiedz
Anonim 27 lipca 2017 at 19:56

Visitor Rating: 3.5/10

Odpowiedz
Anonim 27 lipca 2017 at 19:56

Visitor Rating: 10/10

Odpowiedz
Anonim 27 lipca 2017 at 19:57

Visitor Rating: 10/10

Odpowiedz
Anonim 27 lipca 2017 at 20:25

Visitor Rating: 10/10

Odpowiedz
Anonim 27 lipca 2017 at 22:35

Visitor Rating: 1/10

Odpowiedz
Anonim 28 lipca 2017 at 09:48

Visitor Rating: 7.5/10

Odpowiedz
Anonim 28 lipca 2017 at 15:10

Visitor Rating: 3/10

Odpowiedz
Anonim 28 lipca 2017 at 22:06

Visitor Rating: 3.5/10

Odpowiedz
Anonim 28 lipca 2017 at 23:19

Visitor Rating: 9.5/10

Odpowiedz
Anonim 2 sierpnia 2017 at 06:08

Visitor Rating: 9/10

Odpowiedz
Anonim 18 września 2017 at 19:13

Visitor Rating: 8.5/10

Odpowiedz
Anonim 4 października 2017 at 14:05

Visitor Rating: 10/10

Odpowiedz
Anonim 11 lutego 2018 at 18:45

Visitor Rating: 8/10

Odpowiedz
Anonim 15 lutego 2018 at 13:42

Visitor Rating: 8/10

Odpowiedz
zukow 15 kwietnia 2018 at 09:44

2 utwory, One-Eyed Nation, Earth Scar.
Reszta do zapomnienia.

Odpowiedz
Anonim 16 września 2018 at 13:54

Visitor Rating: 3/10

Odpowiedz
Anonim 30 listopada 2018 at 17:46

Visitor Rating: 9/10

Odpowiedz

Zostaw komentarz