Recenzja płyty Seven Faces zespołu Fear of Blood
Strona główna » Fear of Blood – „Seven Faces” recenzja i ocena
RECENZJE

Fear of Blood – „Seven Faces” recenzja i ocena

Muzycy gdańskiego zespołu Fear of Blood deklarują, że grają doom/death metal, dodają jednak, że inspirują się również thrashem i black metalem. Ja po przesłuchaniu debiutanckiego albumu, czyli „Seven Faces” dołożyłbym do tej mikstury jeszcze klasyczne heavy metalowe brzmienie, trochę zakurzonego hard rocka, a wszystko unurzane jest w gęstym i klimatycznym, niemal gotyckim sosie. Dużo tych składników, ale danie, które wychodzi z tego miszmaszu, jest całkiem strawne. Choć tu i ówdzie trafi się wpadająca między zęby nieprzyjemna chrząstka.

Zespół Fear of Blood
Zespół Fear of Blood, fot. Zośka

Fear of Blood debiutuje płytą „Seven Faces”

Fear of Blood gra i tworzy razem od 2014 roku. Jednak dopiero w listopadzie 2019 roku na rynku ukazała się ich debiutancka płyta, czyli wspomniany już album „Seven Faces”. Ten dość długi czas oczekiwania na pierwszy pełnoprawny krążek słychać jednak w twórczości zespołu. Ogólnie, bez wchodzenia w szczegóły poszczególnych utworów słychać, że te są dopracowane, dopieszczone i na pewno ciekawie zaaranżowane.

Mocne uderzenie – tak przedstawia się Fear of Blood

Już pierwszy numer na płycie, czyli „Three Generation Sentence” od samego początku nie daje chwili wytchnienia. Nie ma żadnego intro, łagodnego wstępu czy innej przygrywki. Uszy są od razu zaatakowane dość ciężkim, motorycznym riffem utrzymanym w średnim tempie. No fajnie to od razu buja, nie powiem. Potem pojawia się melodyjna gitarowa wstawka, a w tle majaczy obłąkańczy szept. Dzieje się naprawdę sporo, a w sumie minęła niecała minuta. Widać, że muzykom nie przeszkadzają instrumenty. I nawet nie chodzi o wirtuozerskie popisy, tych na „Seven Faces” raczej nie ma, ale biegłość kompozytorska jest naprawdę spora.

Zresztą podobną miarę można przyłożyć do praktycznie każdego numeru na płycie. W żadnym z nich nie ma pójścia na łatwiznę, czyli dwa riffy na krzyż, prosty beat na perkusji i gotowe. Co to, to nie.

Trochę blacku, trochę trashu, sporo gothicu – Fear of Blood lubi mieszać

Drugi numer na albumie „Act of Faith” stawia bardziej na klimat – atmosfera grozy jest wręcz namacalna. Utwór w bardzo zgrabny sposób łączy w sobie black metalowe środki wyrazu z klimatem rodem z pierwszych płyt Paradise Lost. Ciekawie brzmi zwłaszcza końcówka z blastami, które kontrastują z łagodnym wokalem. Podobnie mroczny charakter ma „In Effigy”. W tym wypadku kolorytu nadaje bardzo stonowane klawiszowe tło, które tworzy nastrój niczym z rasowego horroru.

Dla kontrastu są też numery, które stawiają na mniej subtelne metody zwrócenia uwagi. „Awaken The Beast” to niemal rasowy thrash metal, w którym Fear of Blood łączy szybkie riffy z tymi zdecydowanie cięższymi i wolniejszymi. W bardzo klasyczne heavy metalowe nuty uderz natomiast „Ghostwriter” – pełen jest świetnych melodii i solówek.

Prawdziwą perełką jest też zamykający album numer „Your Dream, My Pain”. Trwający niemal 10 minut kawałek zaskakuje… damskim wokalem. Swojego głosu Zuzanna Cichocka, której łagodny i liryczny śpiew wspaniale współgra z mroczną, ale spokojną muzyką początku utworu. Dalej jednak zwiększa się ciężar grania, a wokalistka pokazuje pazur.

Wokal na „Seven Faces” – od szeptu po ryk

Do tej pory mało pisałem o wokaliście zespołu, czyli Piotrze Horzyckim, który pełni też funkcję basisty. To jednak żaden błąd, a celowy zabieg, bo tak naprawdę trudno mi stwierdzić jednoznacznie, co myślę o jego śpiewie. Z jednej strony stosuje naprawdę sporo różnych technik i stara się budować klimat numerów. Jest więc i szept, i łagodny śpiew, nie brakuje mocniejszego krzyku, a także niby-growlowego ryku. Problem jest jednak taki, że w żadnym z tych wcieleń wokalista nie jest przekonujący.

Fragmenty spokojne wypadają niestety płasko i bez emocji, a growl, czy bardziej coś pomiędzy krzykiem a niskim chropowatym śpiewem brzmi na wysilony. Jakkolwiek dziwnie zabrzmi to w kontekście muzyki metalowej – brakuje mu lekkości.

Stosunkowo najlepiej wokalista wypada, kiedy ani nie stara się nie brzmieć przesadnie groźnie, ani lirycznie, na przykład w utworze „Deranged”. Ktoś w internecie skomentował, że to styl wokalu podobny do tego, który stosuje Jan Chris de Koeijer z Gorefest i ja pod taką opinią z grubsza mogę się podpisać.

„Seven Faces” – aspekty techniczno-wizualne

Pozytywnie odbieram produkcję płyty. Brzmienie jest klarowne, szczególnie podoba mi się bas, który bardzo fajnie wypełnia tło muzyki i nadaje mu głębi. Całości natomiast udało się wyważyć brud z selektywnością.

Zdecydowanie ciekawie pasuje się też okładka – jest niepokojąca, lekko przerażająca, ale na swój sposób pociągająca. Gdyby była to grafika na książce, na pewno z ciekawością sięgnąłbym po lekturę.

Fear of Blood „Seven Faces” – ocena końcowa

Debiut Fear of Blood na pewno nie jest płytą rewolucyjną. Nie sposób jej jednak odmówić na swój sposób oryginalności. Niby każdy z elementów użytych do konstrukcji tej muzyki jest dobrze znany, ale finalny efekt może być uznany za zaskakujący. „Seven Faces” to na pewno udany debiut, ale również – na to liczę – zapowiedź kolejnych udanych płyt. Będę na nie czekał z zaciekawieniem.

Przydatne linki
Oficjalna strona | Facebook | Instagram | Spotify | YouTube | iTunes | Bandcamp

Okładka płyty Seven Faces zespołu Fear of Blood
Fear of Blood – Seven Faces, 2019

Tracklista Fear of Blood – „Seven Faces”:

1. Three Generations Sentence 0:00
2. Act of Faith 5:40
3. Deranged 11:38
4. Ghostwriter 17:32
5. In Effigy 21:43
6. Awaken The Beast 27:51
7. Your Dream, My Pain 32:15

Artykuł sponsorowany

Podobne artykuły

Recenzja: Slayer – „The Repentless Killogy Live”, czyli niezbyt ładne pożegnanie

Szymon Grzybowski

Recenzja: Satyricon – Satyricon

Tomasz Koza

Recenzja: Devildriver – Trust No One

Tomasz Koza

Recenzja: Serpentia – The Day In The Year Of Candles

Tomasz Koza

Recenzja: God Is An Astronaut – Helios Erebus

Tomasz Koza

Recenzja: Deadpoint – The Art Of Deception

Tomasz Koza

Zostaw komentarz

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!