Spór pomiędzy Kiko Loureiro a zespołem Arch Enemy, o którym pisaliśmy kilka dni temu, wszedł w nową fazę. Po wcześniejszych sugestiach dotyczących podobieństw między utworami „Talking Dreams” i „To The Last Breath”, grupa postanowiła przedstawić własne dowody w sprawie potencjalnego naruszenia praw autorskich.
Arch Enemy publikuje demo z 2022 roku, jako kluczowy element sporu
Jak poinformowała menedżerka zespołu Angela Gossow, 3 kwietnia formacja udostępniła materiały mające potwierdzić, że sporny motyw melodyczny powstał wcześniej niż utwór Loureiro. Zespół opublikował nagranie zawierające dane komputerowe wskazujące na datę stworzenia fragmentu – 9 grudnia 2022 roku. To ponad rok przed premierą „Talking Dreams”, które ukazało się w 2024 roku.
Według Gossow publikacja materiałów ma na celu „oparcie dyskusji na faktach, a nie interpretacjach”.
Angela Gossow: „Preferujemy fakty zamiast opinii”
Gossow podkreśliła, że zespół zdecydował się na transparentność w odpowiedzi na rosnącą debatę. Jednocześnie zaznaczyła, że Kiko Loureiro oraz jego prawnik zostali zaproszeni do bezpośredniego zapoznania się z materiałami podczas festiwalu Bangers Open Air.
To sygnał, że sprawa, choć nagłośniona publicznie, może być rozstrzygana również w sposób bardziej formalny i poza mediami społecznościowymi.
Początek konfliktu Arch Enemy i Kiko Loureiro
Przypomnijmy. Spór rozpoczął się od wpisu Loureiro, który zestawił fragmenty obu utworów i opatrzył je ironicznym komentarzem. Początkowo reakcja Michael Amott była żartobliwa, jednak sytuacja szybko nabrała poważniejszego charakteru po stanowisku Gossow.
Menedżerka zespołu już wcześniej podkreślała, że podobieństwo kilku nut nie jest wystarczającą podstawą do oskarżeń o plagiat i sugerowała bezpośredni kontakt zamiast publicznych sugestii.
Spór o plagiat w muzyce – znaczenie dat i dokumentacji
Publikacja materiałów demo przez zespół wpisuje się w szerszy kontekst sporów o prawa autorskie w branży muzycznej. W takich przypadkach kluczowe znaczenie mają:
- daty powstania nagrań,
- dokumentacja procesu twórczego,
- możliwość udowodnienia niezależnego stworzenia utworu.
Jeśli przedstawione przez zespół dane okażą się wiarygodne, mogą znacząco osłabić tezę o zapożyczeniu.
Kiko Loureiro i muzycy Arch Enemy spotkają się podczas Bangers Open Air?
Obie strony konfliktu mają wkrótce pojawić się na festiwalu Bangers Open Air. Melodic death metalowa grupa wystąpi jako headliner jednego z dni, natomiast Loureiro zagra z Angra. Zaproszenie do rozmów „za kulisami” może oznaczać próbę rozwiązania sporu bez dalszej eskalacji medialnej.
Na obecnym etapie żadna ze stron nie zapowiedziała kroków prawnych. Zespół zdecydował się jednak na bardziej stanowczą odpowiedź niż wcześniej, przedstawiając konkretne materiały dowodowe. Spór pozostaje nierozstrzygnięty, ale jego dalszy rozwój może zależeć od bezpośrednich rozmów oraz ewentualnej analizy prawnej przedstawionych nagrań.
W artykule wykorzystano fotografie:
- Arch Enemy: autor Patric Ullaeus
- Kiko Loureiro: Oficjalny profil na Facebooku

3 komentarze
A jednak jest coś na rzeczy bo nagle znaleźli pliki z demo sprzed daty wydania Talking Dreams. Jak na demo sprzed kilku jednak lat za bardzo to przypomina dzisiejszą wersję. Dziwna sprawa ale chyba jednak ktoś tu się kimś „zasugerował” albo po prostu muzycy słuchają dokonań innych muzyków.
Dla mnie sprawa wygląda dość prosto. To po prostu przypadek, bo przecież Arch Enemy raczej nie miało wglądu do brzmienia utworu „Talking Dreams”, którym by się mogło „zainspirować”. Jak w artykule, demo zostało nagrane rok przed premierą kawałka Kiko.
Na początku też myślałem że to tylko przypadkowe podobieństwo. Nawet jeśli te pliki demo z 9 grudnia 22 i z lutego 23 są oryginalne to mogłoby oznaczać, że to sam Kiko Loureiro popełnił plagiat tych kilku nut a nie Michael Amott. A to czy w ogóle w komponowaniu muzyki jest możliwe powtórzenie takich kilku nut no to do tego potrzebne będzie dochodzenie w sądzie. Jak do tej pory w sądach bywało z tym różnie.