NEWSY

Ronnie James Dio – trasa ku czci legendarnego wokalisty

Ronnie James Dio

Od śmierci Ronniego Jamesa Dio w maju bieżącego roku minęło już szesnaście lat. To jak wielkim był on wykonawcą idealnie pokazuje ogromna ilość tribute bandów, które w dalszym ciągu występują wykonując utwory współtworzone przez tego kultowego wokalistę. Niektóre z nich są naprawdę udane i spotykają się z dobrym odbiorem, a niektóre po dziś dzień wyśmiewane są przez przedstawicieli rynku muzycznego. Do tej drugiej grupy definitywnie zalicza się projekt wdowy po artyście, Wendy Dio, którego główną atrakcją był hologram artysty wyświetlany na koncertowych scenach.

Wendy postanowiła jednak najwidoczniej zrezygnować z tego średnio trafionego pomysłu. Wdowa zapowiedziała bowiem, że zdecydowała się postawić znowu na bardziej tradycyjne metody koncertowania. I tak oto, już niebawem w trasę wyruszy ponownie oficjalny tribute band poświęcony działalności Dio.

Zobacz też: Elf, tęcza i czarny sabat – wspomnienie DIO

Ronnie James Dio i nowe koncerty ku czci muzyka

Wendy Dio podzieliła się swoimi najbliższymi planami koncertowymi w jednym z niedawnych wywiadów. Menedżerka w rozmowie z Lucasem H. Gordonem zdradziła, że już tej jesieni na szlak koncertowy powróci oficjalny tribute band skupiający się na twórczej działalności Dio. Co więcej, kobieta zapowiedziała również, że w składzie projektu znaleźć będzie można muzyków, którzy współpracowali z wokalistą za jego życia. Na scenie zobaczymy więc m.in. Simona Wrighta, Rowana Robertsona oraz Scotta Warrena. Jeśli chodzi natomiast o wokalistów, to próbę wejścia w buty Ronniego zaliczy Oni Logan (znany m.in. z grupy Lynch Mob) oraz Robin McAuley (wokalista solowego projektu Michaela Schenkera).

Jestem bardzo podekscytowana nowym składem DIO. Mamy w nim Simona Wrighta na perkusji, Bjorna Englena na basie, Scotta Warrena na klawiszach oraz Oniego Logana i Robina McAuleya, którzy pełnić będą rolę wokalistów. Całość dopełnia jeszcze Rowan Robertson na gitarze. Mamy nadzieję, że jesienią uda się nam zagrać kilka koncertów w Stanach Zjednoczonych, a w przyszłym roku zawitamy do Europy i Ameryki Południowej. Nie wiem jeszcze, czy będziemy nazywać się Dio Disciples, czy Dio And The Disciples, czy po prostu DIO. Musimy to jeszcze ustalić. Ale już teraz wiem, że na koncercie zobaczyć będziecie mogli także i Ronniego. I nie chodzi tu o hologram, czy coś innego związanego ze sztuczną inteligencją. Mamy prawdziwe nagrania, które umożliwią muzykom wykonanie wraz z Ronniem około czterech utworów. Nie możemy się już tego wszystkiego doczekać!

Wendy Dio

Czy najnowszy projekt Wendy Dio zamelduje się również i na naszym, polskim, podwórku? Czas pokaże. Dużo zależy na pewno od tego, z jakim odbiorem spotkają się pierwsze koncerty wspomnianego tu tribute bandu.

Źródło: Blabbermouth

Podobne artykuły

In Flames wypuścił własną markę ginu

Lena Knapik

Soulfly w lipcu zagra we wrocławskich Zaklętych Rewirach

Tomasz Koza

„Lightning Strike” – nowy utwór Judas Priest nie zapowiada rewolucji. I dobrze!

Szymon

Zostaw komentarz