Chris Kontos zrezygnował z dalszej gry w Forbidden. Perkusista poinformował o odejściu 4 listopada, publikując oświadczenie w mediach społecznościowych. Jak wyjaśnił, od dłuższego czasu próbował rozwiązać problemy dotyczące przejrzystości finansowej, księgowości oraz decyzji biznesowych podejmowanych w zespole. Ostatecznie uznał, że różnice stały się niemożliwe do pogodzenia.
„Nie mogę już dłużej być częścią tego zespołu” – napisał muzyk, informując, że ze skutkiem natychmiastowym przestaje pełnić funkcję perkusisty Forbidden.
Sprawdź też: Problemy w Terrorizer. Pete Sandoval odcina się od Davida Vincenta
Chris Kontos opowiedział o problemach w zespole Forbidden
Kontos zaznaczył, że próbował wcześniej doprowadzić do rozwiązania spornych kwestii. Swoje zastrzeżenia miał przedstawiać członkom zespołu, menedżmentowi, prawnikom oraz osobom odpowiedzialnym za księgowość. Wśród problemów wymienił brak przejrzystości w rozliczeniach oraz decyzje biznesowe, z którymi się nie zgadzał lub o których dowiadywał się dopiero po ich podjęciu.
Perkusista podkreślił jednocześnie, że jest dumny z muzyki stworzonej z Forbidden, w tym z najnowszego albumu i teledysków. Podziękował także wytwórni BLKIIBLK, ekipie koncertowej, realizatorom, promotorom i wszystkim osobom, które pracowały z zespołem. Na koniec poprosił o uszanowanie prywatności i zapowiedział, że nie będzie udzielał dalszych komentarzy.

Forbidden dowiedziało się o odejściu z mediów społecznościowych
Pozostali członkowie Forbidden opublikowali krótką odpowiedź, w której życzyli Kontosowi powodzenia w dalszych planach. Nie odnieśli się jednak bezpośrednio do zarzutów dotyczących finansów i sposobu prowadzenia spraw zespołu. Zaznaczyli natomiast, że o decyzji perkusisty dowiedzieli się z jego wpisu, tak samo jak fani.
W oświadczeniu podkreślili również, że Kontos miał istotny udział w powstawaniu ostatniej płyty, a wspólnie nagrana muzyka powinna pozostać ważną częścią dorobku grupy.
Do sprawy odniósł się także gitarzysta Craig Locicero. W nagraniu opublikowanym 4 listopada, przed koncertem Forbidden w Worcester w stanie Massachusetts, powiedział, że uważa Kontosa za brata i nie zamierza wdawać się w publiczne przepychanki.
Dodał, że nie zna dokładnych powodów, które skłoniły perkusistę do odejścia, ale życzy mu wszystkiego najlepszego. Gitarzysta zaznaczył też, że zespół skupia się na koncertach i nie zamierza uczestniczyć w publicznym przerzucaniu się oskarżeniami.
Pod wpisem Kontosa komentarz zamieścił również basista Matt Camacho, który także nie bierze udziału w obecnej trasie. Podziękował koledze za wspólną pracę i napisał, że ma nadzieję, iż jeszcze kiedyś razem zagrają.
Zmiany w składzie Forbidden i trasa koncertowa
O nieobecności Kontosa i Camacho podczas jesiennej trasy Forbidden poinformowało już we wrześniu. W zastępstwie za perkusją zasiadł Eli Lucas, natomiast partie basu przejął Avery Thurman. Zespół koncertuje z Heathen i Void w ramach amerykańskiej trasy „Chaos By Design”, która rozpoczęła się 23 października w Las Vegas i ma zakończyć się 22 listopada w Los Angeles.
Kontos dołączył do Forbidden w kwietniu 2023 roku, kiedy grupa powróciła z nowym składem prowadzonym przez gitarzystę Craiga Locicero. Wcześniej zastępował muzyka w zespole podczas europejskiej trasy w 2008 roku. Największą rozpoznawalność przyniosła mu jednak gra na debiutanckim albumie Machine Head „Burn My Eyes” z 1994 roku.
Nowy album Forbidden ukazał się w październiku
Odejście perkusisty nastąpiło krótko po premierze najnowszej płyty Forbidden. Zatytułowany nazwą zespołu album ukazał się 23 października nakładem BLKIIBLK i jest pierwszym studyjnym wydawnictwem grupy od czasu „Omega Wave” z 2010 roku.
Materiał nagrano w Sharkbite Studios w Oakland w Kalifornii. Za realizację i współprodukcję odpowiadał Zack Ohren. Jednym z utworów promujących płytę był wcześniej opublikowany singiel „Single Point Failure”.
- Fot. Phil Emerson
- Źródło: Forbidden / Instagram
