Image default
INNE

In Flames: „Nigdy nie nagrywamy dwóch takich samych płyt”

W rozmowie z Cameron Buchholtz, przeprowadzonej dla radia Rock 100.5 The KATT, wokalista In FlamesAnders Fridén zdradził kilka szczegółów na temat nowego albumu, nad którym pracuje obecnie grupa.

Następca wydanego w 2016 “Battles” zawierać będzie utwór “I Am Above”, którego teaser już teraz wzbudził nadzieje fanów liczących na powrót zespołu do nieco starszego brzmienia. 14 grudnia będzie mieć miejsce premiera teledysku do tego kawałka; za jego reżyserię ponownie odpowiada Patric Ullaeus z Revolver Film Company, który pracował w przeszłości między innymi z Dimmu Borgir, Lacuna Coil, Amaranthe czy Kamelot.

Darmowa dostawa w EMP Shop

Zapytany o reakcje na trwający 21 sekund teaser „I Am Above”, który część fanów traktuje jako upragniony znak powrotu zespołu do ostrzejszego grania, Anders powiedział:

Nic mi o tym nie wiadomo. To znaczy, oczywiście cieszę się, że ludzie są podekscytowani. Osobiście nie lubię sytuacji, w których po próbce nowego materiału fani nie mogą doczekać się albumu i cieszą się, mówiąc ‘Wreszcie wrócili’, po czym kupują pełen album i z rozczarowaniem stwierdzają ‘Cholera, jednak nie…’. Nigdy nie nagrywamy dwóch takich samych płyt; każda jest kolejnym krokiem naprzód. Mimo wszystko myślę, że ta konkretna płyta jest nastawiona bardziej na gitary i nieco cięższa… Nie bądźcie tacy pewni tej ‘ciężkości’… ale z pewnością jest inna niż poprzednia. (…)
Jestem bardzo szczęśliwy. Ona reprezentuje wszystko to, czym jesteśmy: jest melodyjna, agresywna, wielka – potężne refreny. Mam nadzieję, że przypadnie ludziom do gustu. (…) Jeśli znacie twórczość In Flames, zarówno teraźniejszą i tę z przeszłości – nie będziecie zawiedzeni.

Anders Fridén

Anders wypowiedział się również na temat wkładu nowych muzyków In Flames – perkusisty Tannera Wayne’a i basisty Bryce’a Paula. Na pytanie czy Ci dwaj wpłynęli na proces twórczy w In Flames, wokalista odpowiedział:

Nie. Z pewnością są częścią tego zespołu, ale razem z Björnem pracowałem nad tym albumem przez trzy miesiące. Jesteśmy silną grupą i dobrze się dogadujemy, ale kiedy przychodzi do komponowania, jest jak w kuchni: nie dzieje się dobrze, kiedy kucharzy jest zbyt wielu. Gramy tak długo, wiemy, czego chcemy i oczywiście chcemy to osiągnąć najszybciej, jak to możliwe – rozumiecie, co mam na myśli? Niemniej obaj sporo wnoszą do kapeli – poczucie wspólnoty, bycia w zespole i tak dalej. Tak więc są naprawdę fajni.

Anders Fridén

Tanner Wayne, który jest najbardziej znany z grania z Underminded, Scary Kids Scaring Kids i Chiodos, zastąpił w In Flames Joe’a Rickarda, którego mogliśmy usłyszeć na „Battles”. Zagrał on pierwszy występ u boku Szwedów w czerwcu.

Bryce Paul zagrał z In Flames większość koncertów zespołu od momentu, w którym jego poprzedni długoletni basista, Peter Iwers zdecydował się odejść w listopadzie 2016.

Źródło / Fot. Patric Ullaeus

Podobne artykuły

Stone Sour: „Nie jesteśmy zespołem mieszającym się do polityki”

Agata Laszuk

Wymarły wielki robak nazwany na cześć basisty Cannibal Corpse

Lena Knapik

Wokalista Nocnego Kochanka ma szansę zagrać w serialu internetowym “Stróże”

Lena Knapik

Zostaw komentarz