Ozzy Osbourne – nowe plany po Black Sabbath


4 lutego 2017 roku odbył się ostatni w historii koncert Black Sabbath. Wydarzenie miało miejsce w Birmingham, miejscowości, z której wywodzi się zespół. Od tamtej pory niewiele dociera do nas sygnałów o aktywności praojców gatunku.

Wyjątek od tej reguły stanowi Ozzy Osbourne.

Wokalista zapowiedział przed paroma miesiącami, że nie ma zamiaru oddać się zupełnie emeryturze. Potwierdzeniem słów Ozzy’ego jest trwająca od kwietnia trasa „No More Tours 2”. Z założenia ma ona stanowić zwieńczenie solowej twórczości muzyka. A co po niej? Z wyjaśnieniami pędzi Zakk Wylde. Gitarzysta ogłosił niedawno, że coraz wyraźniej rysują się plany odnośnie połączenia sił w Zakk Sabbath.

Supergrupa, zawiązana w 2014 roku, prezentuje na scenie covery (tak, zgadliście) Black Sabbath. W jej skład wchodzą Rob Nicholson, Joey Castillo oraz stojący na wokalu Zakk Wylde. Tego ostatniego, po zakończeniu „No More Tours 2”, ma zastąpić właśnie Ozzy.

Jak komentuje Zakk Wylde:

Sądzę, że ta trasa nie będzie pożegnaniem. Nie ostatecznym. Jedynie zamknięciem jednego rozdziału – jego solowej kariery. Podobnie, jak z Sabbathami. Żegna się, ale tylko z konkretnym fragmentem twórczości. Ale zaraz potem, tak szybko jak to możliwe, ma zamiar dołączyć do Zakk Sabbath jako wokalista. Wiesz, całkiem dobrze zna ten materiał. Bez wątpienia uda nam się to zgrabnie załatwić.

Ścieżki Zakka i Ozzy’ego przeplatają się od ponad trzydziestu lat. Po raz pierwszy skrzyżowały się w 1987 roku. Dwudziestoletni wówczas gitarzysta dołączył do solowego projektu wokalisty Black Sabbath, w którym udzielał się z przerwami do roku 2009. Od ubiegłego panowie znowu grają razem.

Obu muzyków zobaczymy już 26 czerwca w Krakowie, podczas kolejnej edycji Impact Fest.

Źródło: metalsucks.net / Fot. Materiały promocyjne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *