Image default
NEWSY PŁYTY

Dimmu Borgir: nowy album w 2018 roku


Ostatni krążek Dimmu Borgir wydał w 2010. Pod koniec ubiegłego roku zespół zaczął coś wspominać o następcy “Abrahadabra”, który według pierwotnych złożeń miałby się pojawić właśnie teraz, w listopadzie. Gitarzysta Sven “Silenoz” Atle Kopperud zapewnia, że wszystko jest już prawie gotowe, prace są na końcowym etapie, jednak premiera nowego wydawnictwa nastąpi w pierwszej połowie 2018 roku. Jak dodaje Silenoz:

Parę rzeczy jeszcze zajmie trochę czasu, ale zgaduję, że po tych siedmiu latach drobna obsuwa nikogo aż tak nie zaboli.

W wywiadzie dla fińskiego Metal Shock muzyk podzielił się swoimi odczuciami co do nowej płyty:

Czujemy, że mamy najlepszy album, jaki moglibyśmy stworzyć w tym czasie. Osobiście uważam, że to zdecydowanie będzie nasz najlepszy album w historii zespołu. Oczywiście to jest coś, co wszyscy mówią, ale jeśli nie miałbym wiary w to, że zrobimy najlepszy krążek, w ogóle nie zabieralibyśmy się do pracy. Jestem podekscytowany i wiem, że sporo fanów pozytywnie się zaskoczy.

Silenoz przyznał również, że cieszy się z dobrego odbioru i świetnych opinii dotyczących “Forces Of The Northern Night”, wydanego w tym roku DVD zawierającego dwa wielkie koncerty kapeli: legendarny występ w Oslo z orkiestrą i chórem oraz występ z Wacken Open Air 2012 z ponad 100 muzykami na scenie.



Z poprzednich wywiadów wiadomo, że do nagrania materiału zaangażowano współpracujący z zespołem chór oraz klawiszowca, chociaż jak dopowiada Kopperud:

Mieliśmy drobne wsparcie klawiszy, ale nie będzie ich tyle, co na poprzednim albumie. Wygląda na to, że lepsza praca wychodzi wtedy, kiedy w kuchni jest mniej kucharzy.

Na temat brzmienia wypowiadał się Stian “Shagrath” Thoresen. Według wokalisty odbiorcy mogą oczekiwać mieszanki całego dotychczasowego dorobku kapeli z zaznaczeniem, że jednak w przypadku Dimmu Borgir należy spodziewać się niespodziewanego, ponieważ jest to zespół nieznający limitów. Jak mówił “Shagrath”:

Myślę, że fani nie powinni być rozczarowani. Pojawią się motywy i riffy sięgające 1993 roku. Będzie cały przekrój historii Dimmu Borgir. (…) Nie ma ograniczeń w żadnym kierunku. Będzie postęp, bo rozciąganie granic i próbowanie nowych rzeczy jest bardzo ważne dla artysty. Jako zespół nigdy nie baliśmy się podążyć nową ścieżką. Ważne jest niepowielanie się, bo staje się to nudne. Nie jesteśmy jak AC/DC, którego album kupujesz i wiesz, czego się spodziewać. Jestem fanem AC/DC, ale Dimmu Borgir działa zupełnie inaczej.


↘Bądź jak Twoi znajomi, bądź na bieżąco.


Źródło: Blabbermouth.net / Fot. Materiały promocyjne

Podobne artykuły

Ghost: Premiera nowego albumu w kwietniu 2018?

Agata Laszuk

Ozzy opowiada o swoim uzależnieniu od seksu

Lena Knapik

Wieści z obozu Eluveitie i ex-Eluveitie

Lena Knapik

Zostaw komentarz